Minus platform streamingowych? Paradoksalnie zbyt duży wybór. Wśród tysięcy filmów i seriali łatwo się zgubić, a poszukiwanie idealnego tytułu na wieczór potrafi zająć więcej czasu niż sam seans. Jest jednak i druga strona medalu. Czasem zupełnym przypadkiem można natknąć się na prawdziwą perełkę, o której istnieniu wcześniej nie miało się pojęcia.

WIDEO…

player placeholder

Dokładnie tak było w moim przypadku. W piątkowy wieczór, przeglądając propozycje na weekend, trafiłam na krótki dokument „The Odyssey: The Making of an Epic”. Z ciekawości włączyłam go i przepadłam. Zaledwie 22 minuty wystarczyły, by spojrzeć na „Odyseję” Christophera Nolana z zupełnie innej perspektywy.

The Odyssey: The Making of an Epic
mat. prasowe
Zobacz także:

„Odyseja”. Produkcja, która wstrząsnęła światem kina

„Odyseja” to bez wątpienia jeden z najgłośniejszych filmów ostatnich lat. Produkcja o nieprawdopodobnym rozmachu i z obsadą marzeń na nowo opowiedziała historię podróży Odyseusza, przyciągając przed ekrany miliony widzów na całym świecie. Chociaż od premiery minęły już ponad trzy miesiące, film wciąż można zobaczyć w wybranych kinach.

Od początku „Odyseja” zbierała bardzo wysokie oceny. Mimo że znalazły się osoby, którym nie przypadła do gustu, większość recenzji jest jednoznacznie pozytywna. Na Rotten Tomatoes produkcja otrzymała 94 proc. pozytywnych ocen od krytyków, a od widzów aż 96 proc. przy ponad 25 tysiącach oddanych głosów. W rankingu IMDb plasuje się równie dobrze – 8,4/10 przy ponad 530 tysiącach opinii.

The Odyssey: The Making of an Epic
mat. prasowe

Jak powstawała „Odyseja”? Aktorzy i twórcy odpowiadają

To, co od początku budziło duże emocje, to sposób, w jaki film powstał. Już na etapie promocji było jasne, że Christopher Nolan postawił na odważny i niełatwy projekt. „Odyseja” jest pierwszym pełnometrażowym filmem nakręconym w całości za pomocą kamer IMAX, a zdjęcia realizowano w kilku krajach oraz między innymi na otwartym morzu.

To skala, która zasłużyła na osobny materiał. I właśnie jej został poświęcony dokument „The Odyssey: The Making of an Epic”, który odsłania kulisy produkcji. Krótki, bo zaledwie 22-minutowy film zabiera widzów na plan zdjęciowy razem z twórcami oraz obsadą. Można w nim usłyszeć między innymi wypowiedzi Matta Damona, Toma Hollanda, Anne Hathaway, Zendayi, Roberta Pattinsona, a także samego reżysera. Aktorzy oraz producenci mieli szansę opowiedzieć, jak z ich perspektywy wyglądała praca nad filmem od kuchni.

Jednocześnie pokazano, jak odtwarzano starożytne miasta, realizowano sceny na morzu i przenoszono mitologiczne elementy eposu Homera na ekran. Głos oddano także kompozytorom i muzykom, pokazując, że twórcy zadbali o najmniejsze detale, chcąc uzyskać jak najlepszy efekt. Dzięki temu można zobaczyć, jak od podstaw powstawały sceny, które wywarły na widzach tak duże wrażenie.

The Odyssey: The Making of an Epic
mat. prasowe

Dlaczego warto obejrzeć „The Odyssey: The Making of an Epic”?

Ciekawostki dotyczące sposobu, w jaki powstawały poszczególne sceny, były jednym z najbardziej fascynujących elementów związanych z produkcją. Dlatego dokument oddający głos twórcom oraz aktorom to nie tylko okazja, by zajrzeć za kulisy jednego z najbardziej ambitnych projektów współczesnego kina, ale także przekonać się, ile pracy wymagało nadanie mitologicznej opowieści realistycznego charakteru.

Ten film sprawdzi się idealnie jako krótki przerywnik w ciągu dnia, na przykład podczas powrotu komunikacją z pracy, lub jako temat do dyskusji po seansie „Odysei”. Szczególnie że niewiele osób wie, że taki materiał powstał i jest dostępny w polskim streamingu – na SkyShowtime.