Po oscarowym sukcesie „Oppenheimera” Christopher Nolan ponownie postawił na widowisko, które najlepiej oglądać na największym możliwym ekranie. Tym razem brytyjski reżyser sięgnął po jedną z najbardziej znanych historii w dziejach literatury - opowieść o pełnej niebezpieczeństw podróży Odyseusza wracającego do domu po wojnie trojańskiej.
WIDEO…
„Odyseja” zbiera znakomite recenzje. To nowy rekord Christophera Nolana
Oceny filmu „Odyseja” należą do najlepszych w całej karierze Christophera Nolana. Produkcja utrzymywała wynik na poziomie 96–98 proc. pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes. Tym samym wyprzedziła tak cenione filmy reżysera jak „Memento” i „Mroczny Rycerz”. Bardzo wysokie noty pojawiły się również w serwisie Metacritic, gdzie średnia ocen krytyków wyniosła 89 punktów na 100. Dziennikarze szczególnie chwalą wizualną skalę filmu, atmosferę, elementy grozy oraz sposób, w jaki Nolan interpretuje klasyczny epos Homera z perspektywy współczesnego widza.

W recenzjach pojawiają się określenia sugerujące, że „Odyseja” może być przełomowym wydarzeniem dla współczesnego kina. Krytycy zwracają też uwagę na charyzmatyczną obsadę oraz ambicję reżysera, który wykorzystał antyczną historię do opowiedzenia o wojnie, stracie, rodzinie i cenie, jaką człowiek płaci za pragnienie powrotu do domu. Nie wszystkie opinie są jednak bezkrytyczne. Część recenzentów uważa, że Nolan zbyt mocno koncentruje się na monumentalnych obrazach zrealizowanych kamerami IMAX, przez co mitologiczne elementy oryginalnej historii tracą na znaczeniu. Pojawiają się również głosy, że film nie dorównuje narracyjną precyzją „Oppenheimerowi”.
„Odyseja” może zarobić 100 milionów dolarów w pierwszy weekend
Entuzjastyczne recenzje mogą przełożyć się na imponujący wynik finansowy. Według pierwszych prognoz „Odyseja” ma zarobić od 90 do 100 milionów dolarów podczas premierowego weekendu w Ameryce Północnej.
Osiągnięcie górnej granicy przewidywań oznaczałoby najlepsze otwarcie filmu Christophera Nolana od czasu premiery „Mroczny Rycerz powstaje”. Produkcja z 2012 roku rozpoczęła kinową dystrybucję w Stanach Zjednoczonych od wyniku wynoszącego około 160 milionów dolarów. Film ma trafić do blisko 3900 kin i będzie największą premierą weekendu. Wszystko wskazuje więc na to, że bez większych problemów zajmie pierwsze miejsce amerykańskiego box office’u. Dla studia Universal może być to kolejny ogromny sukces osiągnięty we współpracy z Nolanem po znakomicie przyjętym „Oppenheimerze”.

Duże zainteresowanie filmem nie jest zaskoczeniem. Produkcje reżysera od lat przyciągają do kin widzów, którzy oczekują zarówno widowiskowych zdjęć, jak i historii wymagających pełnego skupienia. „Odyseja” może dodatkowo zainteresować publiczność znającą mit Homera, ale również osoby, które szukają spektakularnego kina przygodowego.
Dlaczego „Odyseja” Christophera Nolana budzi tak duże emocje?
„Odyseja” łączy rozpoznawalną historię, gwiazdorską obsadę i charakterystyczny styl Christophera Nolana. Reżyser ponownie nakręcił film z myślą o kinowym doświadczeniu, wykorzystując wielkoformatowe kamery IMAX oraz naturalne lokacje. Największe wrażenie ma robić skala podróży Odyseusza. Bohater przemierza kolejne niebezpieczne miejsca, mierzy się z potworami, żywiołami i skutkami wojny, ale jednocześnie próbuje zachować więź z rodziną. Dzięki temu spektakularna opowieść ma również bardziej osobisty i emocjonalny wymiar.
Pierwsze recenzje pokazują, że Nolan nie ograniczył się do wiernego odtworzenia wydarzeń opisanych przez Homera. Antyczna historia stała się dla niego punktem wyjścia do refleksji nad destrukcyjną naturą konfliktów, traumą oraz tęsknotą za bliskimi. Czy „Odyseja” okaże się kolejnym arcydziełem Christophera Nolana? Ostateczna ocena będzie należała do widzów, ale znakomite recenzje i ambitne prognozy finansowe sugerują, że film może stać się jednym z największych kinowych przebojów 2026 roku.





























