Netflix wyciąga z archiwum zapomnianą perełkę. Ten kryminał zachwycił samego Stevena Spielberga
Czerwiec na Netfliksie zapowiada się wyjątkowo mocno dla fanów kryminałów. Do biblioteki serwisu ma trafić „Southland”, znany w Polsce jako „Gliniarze z Southland”, czyli pięciosezonowy serial policyjny, który przez lata uchodził za jedną z najbardziej niedocenionych produkcji swojego gatunku. To propozycja dla tych, którzy lubią realistyczne, surowe historie o pracy policji, miejskim napięciu i bohaterach, którzy po służbie wcale nie zostawiają problemów za sobą.

W tym artykule:
- „Gliniarze z Southland” na Netfliksie. O czym jest serial?
- Steven Spielberg zachwycał się „Southland”. Nazwał serial genialnym
- Dlaczego warto obejrzeć „Gliniarzy z Southland”?
„Gliniarze z Southland” na Netfliksie. O czym jest serial?
„Gliniarze z Southland” to serial kryminalny emitowany w latach 2009–2013, najpierw przez NBC, a następnie przez TNT. Akcja rozgrywa się w Los Angeles, od plaż Malibu po ulice East LA, a fabuła skupia się na codzienności policjantów patrolowych i detektywów. Twórcy pokazują ich pracę bez nadmiernego wygładzania rzeczywistości, z naciskiem na napięcie, chaos miasta i psychologiczne koszty służby.
W centrum historii znajdują się funkcjonariusze, którzy mierzą się z przestępstwami, ofiarami, sprawcami i własnymi problemami osobistymi. Serial pokazuje zarówno sprawy kryminalne, jak i życie prywatne bohaterów, które często okazuje się równie skomplikowane jak śledztwa prowadzone na ulicach Los Angeles. W obsadzie znaleźli się m.in. Ben McKenzie, Michael Cudlitz, Regina King, Shawn Hatosy, C. Thomas Howell, Kevin Alejandro i Tom Everett Scott. Za stworzenie serialu odpowiada Ann Biderman, znana również jako twórczyni „Raya Donovana”.

Steven Spielberg zachwycał się „Southland”. Nazwał serial genialnym
„Gliniarzach z Southland” ma mocną rekomendację, która może przekonać nawet tych widzów, którzy dotąd nie słyszeli o tej produkcji. W maju 2009 roku Steven Spielberg mówił o tym, że telewizja daje filmowcom przestrzeń do eksperymentowania, a jedne z najlepszych współczesnych scenariuszy powstają właśnie na małym ekranie. Przy tej okazji wspomniał o „Gliniarzach z Southland”, stwierdzając, że jego zdaniem serial Johna Wellsa jest „genialny”.
To niejedyny argument przemawiający za tym tytułem. Serial poleca 90 proc. krytyków i 96 proc. widzów w serwisie Rotten Tomatoes, a na IMDb serial ma ocenę 8,5/10. Porównania do „Prawa ulicy” również nie pojawiają się przypadkowo. Choć „Gliniarze z Southland” opowiadają inną historię i koncentruje się na zachodnim wybrzeżu USA, łączy go z kultowym serialem podobna chęć pokazania miasta jako żywego organizmu, w którym praca policji jest tylko jedną z wielu warstw większej opowieści.

Dlaczego warto obejrzeć „Gliniarzy z Southland”?
„Gliniarze z Southland” mogą zainteresować widzów, którzy szukają czegoś więcej niż klasycznego proceduralu z jedną sprawą na odcinek. Serial stawia na realizm, atmosferę i bohaterów, których trudno sprowadzić do prostych schematów. To kryminał z mocnym tempem, ale też produkcja o zmęczeniu, odpowiedzialności i moralnych kosztach codziennego kontaktu z przemocą.
Na Netfliksa ma trafić pięć sezonów serialu, czyli łącznie 43 odcinki. To dobra wiadomość dla osób, które lubią wciągające, wieloodcinkowe historie i chcą nadrobić tytuł, który przez lata pozostawał nieco w cieniu głośniejszych produkcji policyjnych. Dla fanów surowych kryminałów, miejskich dramatów i seriali w stylu „Prawo ulicy” może okazać się jednym z najciekawszych czerwcowych dodatków w bibliotece Netfliksa. Zwłaszcza że po latach produkcja dostaje drugie życie i ma szansę dotrzeć do widzów, którzy wcześniej ją przeoczyli.

