Na Netflix wraca jeden z najlepszych seriali kryminalnych wszech czasów. „Absolutnie uzależniający”
18 czerwca Netflix ponownie otwiera drzwi do świata Dextera Morgana. Na platformę ma trafić komplet ośmiu sezonów kultowego serialu, czyli łącznie 96 odcinków z Michaelem C. Hallem w roli głównej

To powrót produkcji, która zadebiutowała w 2006 roku i bardzo szybko stała się jednym z najważniejszych kryminałów telewizyjnych XXI wieku. Dla jednych była przełomową opowieścią o antybohaterze, dla innych, serialem, który trudno było wyłączyć po jednym odcinku.
„Dexter” wraca na Netflix. 96 odcinków mrocznego kryminału w sam raz na długi maraton
W czasach, gdy w serwisach streamingowych dominują krótkie sezony i szybkie premiery, powrót pełnej wersji „Dextera” brzmi jak zaproszenie do klasycznego serialowego maratonu. Osiem sezonów pozwala wejść w tę historię bez pośpiechu, od pierwszego spotkania z bohaterem po kolejne etapy jego coraz bardziej skomplikowanej moralności. To nie jest kryminał, który opiera się wyłącznie na zagadce i pościgu za sprawcą. Tu napięcie buduje się inaczej, powoli, konsekwentnie i z coraz większym dyskomfortem.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Dexter Morgan pracuje jako analityk śladów krwi w Miami Metro Police. Za dnia pomaga rozwiązywać sprawy morderstw, nocą sam zabija. Nie wybiera jednak przypadkowych ofiar. Kieruje się kodeksem, który pozwala mu tropić tych, którzy wymknęli się sprawiedliwości. To właśnie ten niepokojący paradoks, seryjny morderca ukrywający się po stronie prawa, sprawił, że serial od lat fascynuje widzów i wymyka się prostym kategoriom.
Widzowie od lat wracają do tego serialu. Wysoka ocena mówi sama za siebie
„Dexter” wciąż utrzymuje bardzo mocną pozycję wśród seriali kryminalnych. W serwisie IMDb ma ocenę 8,6/10, a poszczególne odcinki, zwłaszcza z najmocniejszych sezonów, nadal należą do tych, które widzowie wspominają z największym napięciem. W opiniach fanów regularnie powraca zachwyt nad konstrukcją postaci, klimatem Miami i rolą Michaela C. Halla, który stworzył jedną z najbardziej rozpoznawalnych kreacji w historii telewizji.

To właśnie Hall jest jednym z głównych powodów, dla których „Dexter” nie zestarzał się jak wiele produkcji z tego okresu. Gra bohatera chłodno, precyzyjnie i z pozornym spokojem, ale pod tą kontrolą cały czas czuć pęknięcie. Dexter bywa uprzejmy, zabawny i niemal zwyczajny, a jednocześnie nosi w sobie mrok, którego nie da się oswoić. Serial najmocniej działa wtedy, gdy pokazuje jego podwójną naturę.
To nie jest serial bez skaz, ale właśnie dlatego wciąż budzi emocje
Kultowy status „Dextera” nie oznacza, że widzowie są zgodni co do wszystkiego. Ostatnie sezony od lat wywołują dyskusje, a finał oryginalnej serii należy do tych zakończeń, które wciąż dzielą fanów. Dla jednych był rozczarowaniem, dla innych naturalnym domknięciem historii bohatera, który nigdy nie miał szans na proste odkupienie. Trudno jednak odmówić serialowi jednego: nawet w słabszych momentach potrafił przyciągać uwagę i prowokować do rozmów. Pełna dostępność ośmiu sezonów może więc działać jak idealna okazja do własnego rewatchu. Bez presji dawnych opinii, bez czekania na kolejne emisje, z możliwością sprawdzenia, które wątki nadal robią największe wrażenie, a które po latach wypadają inaczej. Dla nowych widzów to z kolei szansa, by zobaczyć, skąd wziął się fenomen Dextera Morgana i dlaczego ta postać tak mocno zapisała się w popkulturze.
Uniwersum Dextera nadal żyje
Powrót oryginalnego „Dextera” na Netflix ma dodatkowe znaczenie, bo ta historia wcale nie została zamknięta w przeszłości. W ostatnich latach powstały kolejne produkcje rozbudowujące uniwersum, w tym „Dexter: New Blood”, „Dexter: Zmartwychwstanie” oraz prequel „Dexter: Grzech pierworodny”. Dla osób, które chcą uporządkować całą opowieść, klasyczna, ośmiosezonowa seria pozostaje najlepszym punktem startu. To tu zaczyna się kodeks, relacja z Debrą, praca w Miami Metro Police i cały mechanizm, który później wraca w kolejnych odsłonach. Bez znajomości oryginału trudno w pełni zrozumieć, dlaczego Dexter Morgan stał się tak ważną postacią dla współczesnego serialu kryminalnego.

