„Pełnia życia”, znana także pod oryginalnym tytułem „Breathe”, rozpoczyna się jak klasyczny romans. Przystojny i pełen energii Robin Cavendish poznaje Dianę, zakochuje się i rozpoczyna z nią nowe życie w Kenii. Są młodzi, szczęśliwi i przekonani, że najlepsze dopiero przed nimi.
WIDEO…
Wszystko zmienia się w 1958 roku. 28-letni Robin zapada na polio, zostaje sparaliżowany od szyi w dół i traci zdolność samodzielnego oddychania. Lekarze przewidują, że pozostało mu zaledwie kilka miesięcy. Mężczyzna trafia do szpitala i zostaje na stałe podłączony do respiratora.
Diana nie pozwala mu się poddać
Początkowo Robin nie widzi dla siebie przyszłości. Nie może się poruszać, mówi z trudem i jest całkowicie zależny od maszyny podtrzymującej jego oddech. Prosi Dianę, aby pozwoliła mu umrzeć. Ona odmawia przyjęcia diagnozy jako ostatecznego wyroku.
Diana zabiera męża ze szpitala, choć lekarze ostrzegają, że w domu nie będzie bezpieczny. Wraz z rodziną i przyjaciółmi organizuje opiekę, która pozwala Robinowi ponownie uczestniczyć w codziennym życiu. Małżonkowie wychowują syna, spotykają się z bliskimi i podróżują, udowadniając, że ciężka niepełnosprawność nie musi oznaczać całkowitego odebrania człowiekowi wolności.
Claire Foy nie gra Diany wyłącznie jako cierpliwej opiekunki. Jej bohaterka jest uparta, energiczna i gotowa sprzeciwić się medycznym autorytetom. Miłość w „Pełni życia” nie składa się z romantycznych deklaracji. Wyraża się poprzez codzienną obecność, organizowanie pomocy i walkę o prawo ukochanej osoby do podejmowania własnych decyzji.
Andrew Garfield porusza niemal wyłącznie twarzą
Rola Robina była dla Andrew Garfielda ogromnym wyzwaniem. Przez większą część filmu aktor pozostaje nieruchomy, a emocje przekazuje za pomocą spojrzenia, głosu i ledwo widocznych ruchów twarzy. Potrafi pokazać rozpacz człowieka uwięzionego we własnym ciele, nie odbierając mu przy tym poczucia humoru, inteligencji ani zadziorności.
Między Garfieldem i Foy jest wyczuwalna bliskość, dzięki której historia nie zmienia się w serię patetycznych przemówień. Bohaterowie żartują, kłócą się i przeżywają chwile zwątpienia. Nie udają, że ich sytuacja jest łatwa, ale nie pozwalają, aby choroba stała się jedyną treścią ich życia.
Wynalazek, który przywrócił wolność
Ważną postacią w historii Cavendishów jest profesor Teddy Hall, grany przez Hugh Bonneville’a. Przyjaciel rodziny konstruuje dla Robina specjalny wózek z wbudowanym respiratorem. Urządzenie umożliwia mu opuszczenie domu i stanie się podstawą kolejnych rozwiązań przeznaczonych dla osób zależnych od mechanicznego wspomagania oddychania.
Robin zaczyna działać na rzecz innych pacjentów. Wspiera rozwój urządzeń zwiększających ich samodzielność i walczy z przekonaniem, że osoby wymagające respiratora powinny być dożywotnio izolowane w szpitalach. W filmie szczególnie mocno wybrzmiewa scena wizyty w niemieckiej placówce, gdzie pacjenci leżą w rzędach, zamknięci w metalowych urządzeniach i niemal całkowicie pozbawieni kontaktu ze światem.
Prawdziwy Robin Cavendish przeżył do 1994 roku. Był jednym z najdłużej żyjących w Wielkiej Brytanii pacjentów stale korzystających z respiratora, a swoją działalnością przyczynił się do poprawy warunków życia wielu osób z niepełnosprawnościami.
Syn opowiedział historię swoich rodziców
„Pełnia życia” była reżyserskim debiutem Andy’ego Serkisa, aktora znanego przede wszystkim jako Gollum z filmów „Władca Pierścieni”. Scenariusz napisał William Nicholson, współtwórca „Gladiatora”, a za zdjęcia odpowiadał trzykrotny zdobywca Oscara Robert Richardson.
Producentem filmu został Jonathan Cavendish – syn Robina i Diany. Produkcję traktował jak list miłosny do rodziców i zapis ich niezwykłego małżeństwa. Dzięki temu „Pełnia życia” jest nie tylko biografią znanego działacza, lecz także bardzo osobistym rodzinnym wspomnieniem.
Gdzie obejrzeć „Pełnię życia”?
„Pełnię życia” można obecnie wypożyczyć w TVP VOD oraz w Amazon Video.



























