Zaczyna się jak kryminał o tajemniczych zgonach, ale szybko zamienia się w opowieść o prawach zwierząt, samotności i świecie zbudowanym przez silniejszych. „Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olgi Tokarczuk doczekało się ekranizacji Agnieszki Holland, nominacji do prestiżowej nagrody literackiej i rekomendacji Duy Lipy.

WIDEO

player placeholder

Kryminał, który nie jest zwyczajnym kryminałem

Janina Duszejko mieszka samotnie w niewielkiej osadzie położonej niedaleko polsko-czeskiej granicy. Jest emerytowaną inżynierką, uczy dzieci języka angielskiego, tłumaczy poezję Williama Blake’a i układa horoskopy. Nie lubi swojego imienia, dlatego woli, gdy inni zwracają się do niej po nazwisku. Duszejko zdecydowanie lepiej rozumie zwierzęta niż ludzi. Uważa, że każde stworzenie ma własną osobowość i prawo do życia. Próbuje walczyć z polowaniami oraz kłusownictwem, ale miejscowi policjanci, urzędnicy i myśliwi traktują jej skargi jak dziwactwa samotnej starszej kobiety. Sytuacja zmienia się, gdy jeden z sąsiadów zostaje znaleziony martwy. Wkrótce w okolicy dochodzi do kolejnych tajemniczych zgonów, a wszystkie ofiary są związane z miejscowym środowiskiem łowieckim. Duszejko zaczyna podejrzewać, że zwierzęta postanowiły zemścić się na swoich oprawcach.

Tak rozpoczyna się „Prowadź swój pług przez kości umarłych” - powieść Olgi Tokarczuk wydana w 2009 roku. Książka korzysta ze schematu kryminału, lecz od początku podważa reguły gatunku. Śledztwo jest tutaj pretekstem do rozmowy o przemocy, wykluczeniu i przekonaniu człowieka, że stoi ponad resztą świata.

Zobacz także:

Prowadź swój pług przez kości umarłych

Dua Lipa poleciła książkę swoim czytelnikom

W styczniu 2025 roku powieść Olgi Tokarczuk została wybrana książką miesiąca w prowadzonym przez Duę Lipę klubie czytelniczym Service95. Artystka przyznała, że największą trudność sprawia jej opisanie utworu, który wymyka się prostym klasyfikacjom.

Dua Lipa nazwała książkę „mrocznie zabawną i śmiertelnie poważną”. Podkreśliła, że jest ona czymś znacznie więcej niż historią o poszukiwaniu mordercy. Zachwyciła ją przede wszystkim Janina Duszejko — ekscentryczna, uparta bohaterka, której zainteresowanie astrologią, poezją Blake’a oraz prawami zwierząt prowadzi opowieść w nieoczekiwanych kierunkach.

„Autorka otrzymała Literacką Nagrodę Nobla, a kiedy przeczytacie tę powieść, zrozumiecie dlaczego” — przekonywała piosenkarka na stronie Service95.

Wybór powieści do międzynarodowego klubu czytelniczego przypomniał, jak dużą karierę książka zrobiła poza Polską. Angielski przekład Antonii Lloyd-Jones ukazał się w Wielkiej Brytanii w 2018 roku. Rok później powieść znalazła się w finale Międzynarodowej Nagrody Bookera.

Janina Duszejko przeciwko całemu światu

Największą siłą książki pozostaje główna bohaterka. Duszejko jest inteligentna, wrażliwa i bezkompromisowa, ale bywa też drażliwa, obsesyjna oraz przekonana o nieomylności własnych teorii. Czytelnik obserwuje wydarzenia z jej perspektywy, dlatego nigdy nie może być całkowicie pewien, gdzie kończy się rzeczywistość, a zaczyna osobista interpretacja narratorki.

Dla mieszkańców osady Duszejko jest nieszkodliwą dziwaczką. Nikt poważnie nie traktuje jej listów, skarg ani astrologicznych obliczeń. Gdy próbuje alarmować policję o cierpieniu zwierząt, spotyka się z pobłażaniem. Jej wiek, płeć oraz poglądy sprawiają, że zostaje zepchnięta na margines. Tokarczuk pokazuje jednak, że to właśnie osoba uznawana za „szaloną” dostrzega przemoc, którą pozostali nauczyli się ignorować. Duszejko widzi związek między zabijaniem zwierząt, lokalną hierarchią władzy, patriarchatem i religijnym przekonaniem o szczególnej pozycji człowieka.

Powieść stawia niewygodne pytanie: dlaczego śmierć jednego gatunku uważamy za tragedię, a cierpienie innego za rozrywkę albo element tradycji?

Tajemniczy tytuł książki pochodzi z twórczości angielskiego poety i wizjonera Williama Blake’a. Jego utwory są stale obecne w powieści — Duszejko wraz ze swoim byłym uczniem tłumaczy je na język polski, a kolejne cytaty stają się komentarzami do wydarzeń. Blake sprzeciwiał się sztywnym podziałom pomiędzy rozumem i wyobraźnią, dobrem i złem czy ciałem i duchem. Podobnie Tokarczuk podważa granice, którymi człowiek próbuje uporządkować rzeczywistość. Kryminał miesza się tu z filozoficzną przypowieścią, czarną komedią, manifestem ekologicznym i opowieścią o zemście.

Agnieszka Holland przeniosła powieść na ekran

W 2017 roku do kin trafił „Pokot”, film na podstawie powieści Tokarczuk. Wyreżyserowały go Agnieszka Holland i Kasia Adamik, a scenariusz napisały wspólnie Holland oraz autorka książki.

W Janinę Duszejko wcieliła się Agnieszka Mandat. W obsadzie znaleźli się również Wiktor Zborowski, Jakub Gierszał, Borys Szyc, Tomasz Kot, Andrzej Grabowski, Patrycja Volny i Miroslav Krobot.

„Pokot” nie jest klasycznym kryminałem. Podobnie jak literacki pierwowzór łączy różne konwencje: thriller, czarną komedię, baśń, dramat społeczny i ekologiczny manifest. Zimowe krajobrazy Kotliny Kłodzkiej tworzą świat jednocześnie piękny i niepokojący, a przyroda przestaje być jedynie tłem dla działań człowieka.

Film mocniej niż książka podkreśla konflikt Duszejko z lokalną elitą. Myśliwi, policjanci, duchowni i urzędnicy tworzą zamknięty system, w którym władza, pieniądze oraz męska solidarność pozwalają ignorować krzywdę słabszych.

„Pokot” zdobył nagrodę w Berlinie

Światowa premiera „Pokotu” odbyła się podczas 67. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie. Produkcja uczestniczyła w konkursie głównym i otrzymała Nagrodę im. Alfreda Bauera, przyznawaną filmom otwierającym nowe perspektywy w sztuce kina.

„Pokot” został również wybrany polskim kandydatem do Oscara w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Agnieszka Holland i Kasia Adamik otrzymały nagrodę za reżyserię na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Film wzbudził jednak w Polsce liczne kontrowersje. Krytykowano jego jednoznaczny sprzeciw wobec myślistwa, obraz lokalnych elit oraz połączenie ekologicznego przesłania z historią kryminalną. Dla jednych „Pokot” był odważnym głosem w obronie zwierząt, dla innych — zbyt dosłownym manifestem.