Niektóre seriale nie potrzebują wielkiej kampanii, by przypomnieć widzom, dlaczego kiedyś nie mogli się od nich oderwać. Wystarczy znajoma twarz i obietnica kolejnej misternie zaplanowanej intrygi. Tak właśnie jest z „Lupinem”, francuskim przebojem Netflixa, który po długiej przerwie powrócił w wielkim stylu. Najnowsze odcinki już wywołały poruszenie wśród miłośników kryminałów.
WIDEO…
„Lupin” numerem 1 na świecie
W piątek 23 października 2026 roku na Netflixie zadebiutowała czwarta część „Lupina”. Na powrót Assane'a Diopa czekaliśmy ponad trzy lata. Od debiutu w 2021 roku każda kolejna część francuskiego hitu budziła ogromne emocje, a najnowsza potwierdziła, że widzowie wcale o nim nie zapomnieli.
Netflix poinformował, że w ciągu trzech pierwszych dni czwarta część zebrała łącznie 6,4 mln wyświetleń i zajęła szczyt zestawienia produkcji nieanglojęzycznych. „Lupin” wskoczył na pierwsze miejsce światowego rankingu seriali platformy, wyprzedzając między innymi długo wyczekiwaną produkcję „Nikt tego nie chce”. W Polsce serial również znalazł się w ścisłej czołówce, a 28 października stał się numerem jeden, wyprzedzając nawet „Matki pingwinów”.
O czym jest 4. sezon „Lupina”?
Akcja rozpoczyna się cztery lata po wydarzeniach z poprzedniej części. Assane, który oddał się w ręce policji, nadal przebywa w więzieniu i planuje raz na zawsze pożegnać się z życiem genialnego złodzieja. Chce odbyć karę, odzyskać spokój i spełnić obietnicę złożoną synowi, że wspólnie odwiedzą rodzinę w Senegalu.
Jego plan legnie jednak w gruzach, gdy w Paryżu dochodzi do serii niemal jednoczesnych kradzieży w muzeach. Bezczelny sprawca podpisuje się jako Lupin, a wszystkie dowody wskazują, że za przestępstwami stoi Assane. W dodatku nagranie z monitoringu zdaje się pokazywać go w miejscu jednego z napadów. Aby oczyścić swoje nazwisko, bohater musi ponownie wcielić się w dżentelmena-włamywacza aby odkryć, kto przejął jego tożsamość. Rozpoczyna się pełna zwrotów akcji gra, w której stawką jest nie tylko wolność, ale także bezpieczeństwo najbliższych.
Omar Sy ponownie jako Assane Diop
Trudno dziś wyobrazić sobie ten serial bez Omara Sy. Aktor na zawsze zapisał się w pamięci widzów jako elegancki, błyskotliwy i nieuchwytny Assane Diop, współczesny spadkobierca literackiego Arsène'a Lupina stworzonego przez Maurice'a Leblanca. W czwartej części ponownie towarzyszą mu Ludivine Sagnier jako Claire, Antoine Gouy w roli Benjamina, Soufiane Guerrab jako detektyw Guédira i Shirine Boutella jako kapitan Belkacem. Wśród nowych twarzy są Théo Christine oraz Laïka Blanc-Francard.
To idealna propozycja dla osób, które lubią kryminały z inteligentną intrygą, widowiskowe kradzieże, paryskie plenery i bohaterów zawsze o krok przed przeciwnikami. Dobra wiadomość dla fanów serii - nie trzeba czekać na cotygodniowe premiery. Wszystkie odcinki nowego sezonu pojawiły się na Netflixie od razu.