Czy historia miłosna musi być schematyczna? A co, gdyby on i ona się spotkali, ale ich największym przeciwnikiem okazałby się czas? Nie chodzi o to, że będą mieli go zbyt mało, lecz o to, że będą przeżywać życie w zupełnie innej kolejności. F. Scott Fitzgerald, pisarz słynący z powieści „Wielki Gatsby”, postanowił odpowiedzieć na to pytanie w jednym ze swoich opowiadań. Następnie David Fincher przeniósł jego pomysł na ekran, tworząc film wart nie jednego, ale aż trzech Oscarów. Ten poruszający dramat z nutą fantastyki niedługo zniknie z Netflixa.
WIDEO…
„Ciekawy przypadek Benjamina Buttona” – nieoczywista historia miłosna z nutą fantastyki
Rok 1918, Nowy Orlean. Na świat przychodzi Benjamin Button. Jest jednak jeden zasadniczy szczegół, który odróżnia go od innych nowo narodzonych dzieci – ma ciało osiemdziesięcioletniego mężczyzny. Z biegiem lat okazuje się, że Benjamin, zamiast się jeszcze bardziej starzeć, młodnieje. Podczas gdy ludziom dookoła przybywa zmarszczek, pojawiają się choroby, a niektórzy odchodzą, jemu ubywa lat, a wraz z upływem czasu przychodzą sprawność oraz młodszy wygląd. W końcu nadchodzi moment, w którym może zacząć odkrywać świat.
Chociaż jego życie przebiega w zupełnie innym rytmie, nie przeszkadza mu to w spotkaniu Daisy. Poznają się, kiedy ona jest małą dziewczynką, a on tkwi w ciele starego mężczyzny. Właśnie wtedy między bohaterami rodzi się wyjątkowa, trudna do wyjaśnienia więź. Dziewczyna z każdym rokiem staje się starsza, Benjamin natomiast stopniowo odzyskuje młodość. Ich życiowe drogi krzyżują się na różnych etapach, jednak od początku czas nie jest ich sprzymierzeńcem.
To romantyczna historia inna niż wszystkie, która wzrusza i w nieoczywisty sposób pokazuje, że prawdziwa miłość zawsze znajdzie odpowiedni moment, by połączyć dwie osoby.
Duet Fincher–Pitt i historia warta niejednego Oscara
Inspiracją do powstania filmu było opowiadanie F. Scotta Fitzgeralda o tym samym tytule. To właśnie on stworzył historię mężczyzny, który przeżywa życie zupełnie na odwrót. Przeniesieniem jej na ekran zajął się David Fincher – reżyser znany z odważnych i nieoczywistych projektów, który odpowiada również między innymi za mającą ukazać się w grudniu produkcję „Dalsze perypetie Cliffa Bootha”.
Na ekranie w rolach głównych spotkały się dwie wielkie postacie hollywoodzkiego kina – Brad Pitt oraz Cate Blanchett. Obok nich w obsadzie znaleźli się również między innymi znana z „Opowieści z Narni” Tilda Swinton, zdobywczyni Złotego Globu Taraji P. Henson oraz Mahershala Ali, kojarzony przez widzów między innymi z oscarowego filmu „Green Book”.
Gwiazdorska obsada i reżyseria zostały docenione przez krytyków. Produkcja otrzymała aż 13 nominacji do Oscara, w tym dla Pitta za najlepszego aktora pierwszoplanowego, a także w kategoriach najlepszy film oraz najlepszy scenariusz adaptowany. Jednak prawdziwe wyróżnienie otrzymało to, co w dużej mierze buduje fantastyczny wymiar tej historii – charakteryzacja, scenografia i efekty specjalne. Właśnie w tych trzech kategoriach film zdobył statuetki.
Kiedy „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona” znika z Netflixa?
O sukcesie filmu nie świadczą jedynie prestiżowe nagrody. Produkcja została doceniona również przez widzów w popularnych rankingach. Na Rotten Tomatoes tytuł otrzymał aż 80 proc. pozytywnych recenzji, a na IMDb, przy ponad 750 tysiącach opinii, uzyskał ocenę 7,8/10. To najlepszy dowód na to, że widzowie doceniają również mniej oczywiste rozwiązania, a romanse zahaczające o świat fantastyki przy odpowiedniej realizacji mogą zdobyć uznanie Akademii.
Choć punktem wyjścia jest fantastyczna historia człowieka, który przeżywa życie na odwrót, „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona” to przede wszystkim opowieść o miłości, przemijaniu i bezlitosnym upływie czasu. Dlatego sprawdzi się w przypadku osób, które kochają wielkie historie miłosne, melancholijne dramaty i kino pozostawiające widza z refleksją na długo po zakończeniu seansu.
Netflix dał kolejny powód, by nadrobić lub przypomnieć sobie ten film właśnie teraz. Tytuł ma opuścić platformę 13 listopada, dlatego z seansem lepiej nie zwlekać.