Narzędzia 

Choć chciałybyśmy żyć w przekonaniu, że odpowiednie traktowanie narzędzi w salonach manicure już od dawna jest na porządku dziennym, to niestety zdajemy sobie sprawę z tego, że niektóre miejsca wciąż odbiegają od standardów. Podobnie jest z innym ważnym dla zdrowia urządzeniem - pochłaniacze pyłu wciąż są rzadkością w gabinetach kosmetycznych i nail salonach, mimo tego, że ich pozytywny wpływ na bezpieczeństwo stylistki i klientki jest bezsprzeczny.  

Pamiętajcie - dezynfekcja i dokładne mycie narzędzi używanych do manicure, szczególnie tych, które mogą mieć kontakt z krwią (w tym cążek, nożyczek i frezów) nie wystarczy. Dlaczego? Dezynfekcja i mycie nie są w stanie zniszczyć wszystkich form bakterii, które przy ponownym użyciu mogą w mgnieniu oka przenieść się na innego klienta. Narzędzia, które stylistka kładzie na stoliku powinny być szczelnie zapakowane w woreczek wyjęty z autoklawu (urządzenia, które sterylizuje za pomocą gorącego powietrza lub pary) i rozpakowane bezpośrednio przed potrzebą skorzystania z nich. Zwróćcie także uwagę na pilniczki do paznokci - one też powinny być jednorazowe. Brzmi nieekologicznie? Większość salonów stosujących to rozwiązanie proponuje klientce zabranie takiego pilnika po skończonym zabiegu. 

Pochłaniacze pyłu 

Redakcyjnie przyznajemy, że unoszący się w powietrzu, wszechobecny podczas stylizacji pył zawsze nam przeszkadzał. I przy okazji za każdym razem zastanawiałyśmy się, jak po całym dniu wdychania tego pyłu czuje się stylistka? Tym razem to sprawdziłyśmy - według doniesień lekarskich manikiurzystka wdycha nawet do 4 kg pyłu paznokciowego rocznie. Klientka odwiedzająca regularnie gabinet i poddająca się zabiegom pielęgnacji paznokci, również jest narażona na wdychanie tych zanieczyszczeń – dlatego ucieszyłyśmy się bardzo, gdy w stole do manicure w Nail SPA Marzeny Kanclerskiej znalazłyśmy pochłaniacze pyłu marki Afinia, które dzięki odpowiedniej mocy rzeczywiście eliminują problem

Są bardzo dyskretne i kompaktowe – to pod biurkiem ukryta jest prawdziwa maszyna, która doskonale pochłania nawet najdrobniejszy, najlżejszy pył. Większość pochłaniaczy, z którymi miałyśmy dotychczas do czynienia raczej rozdmuchiwała pył niż go eliminowała. Pochłaniacz Afinia jest inny – dzięki swej technologii efektywnie likwiduje zanieczyszczenia i zatrzymuje je na wmontowanym wewnątrz filtrze. Nie zajmuje miejsca pracy, nie przeszkadza podczas stylizacji ani klientce, ani stylistce, a dodatkowo można go umieścić w każdym biurku czy blacie - wcale nie trzeba od razu przemeblowywać całego salonu i kupować dedykowanych stołów, choć gotowe biurka z pochłaniaczami również oferuje Afinia.  

Świetny produkt, numer jeden na rynku. Myślałam już od jakiegoś czasu, by wprowadzić Afinię do swoich gabinetów. Gdy zaczęłam ostatnio pracować z pochłaniaczem Afinia, efekt przerósł moje oczekiwania – naprawdę znikł problem pyłu, który dręczył mnie od lat – moje stanowisko pracy jest czyste po zabiegu, klientki nie muszą otrzepywać ubrań. Przede wszystkim jednak klientka i ja - obie nie wdychamy zanieczyszczeń podczas manicure i nie narażamy swojego zdrowia. Mam świadomość, że to ważna innowacja i cieszę się, że wspólnie z Afinią dbam o zdrowie klientek, pracowników i swoje.” - powiedziała Marzena Kanclerska, właścicielka salonu w którym byłyśmy, a jej słowa podczas naszej wizyty powtórzyła również stylistka. 

Jak to wyglądało z naszej perspektywy? Na blacie w trakcie całej, półtoragodzinnej wizyty, nawet na sekundę nie pojawił się żaden pyłek czy okruszek zdjętej hybrydy, co zdecydowanie podniosło komfort i satysfakcję z zabiegu. Na blacie widziałyśmy jedynie okrągłą kratkę – maskownicę ze stali szlachetnej, przez którą pył był zasysany i magazynowany wewnątrz urządzenia. Osiada on na specjalnym filtrze węglowym lub poliestrowym. Moc oraz zastosowany filtr gwarantują, że cząstki nie zostaną „rozdmuchane” wokół i będą trwale zatrzymane w środku urządzenia. Pamiętajmy, że tak klientka, jak i stylistka paznokci są narażone na pył, choć u stylistki inhalacja pyłu każdego dnia kończy się często zawodowymi chorobami dróg oddechowych i podrażnieniem spojówek. Brzmi koszmarnie… 

Afinia to wiodący producent pochłaniaczy pyłu dla gabinetów manicure, a urządzenia marki cieszą się renomą nie tylko w branży beauty, ale otrzymują także pozytywne opinie lekarzy. „Rekomenduję pochłaniacz pyłu NDC 1000 firmy AFINIA, jako urządzenie istotnie ograniczające narażenie na wdychanie pyłu powstającego podczas obróbki paznokci i jednocześnie zapobiegające rozwojowi chorób związanych z tym narażeniem” - tak zarekomendowała je Marta Pilaczyńska-Cemel specjalista chorób wewnętrznych, specjalista chorób płuc.  

Więcej poleceń już chyba nie potrzeba. Następnym razem zapisując się na wizytę do salonu manicure podpytajcie recepcjonistkę o dostępność stanowiska z wmontowanym pochłaniaczem pyłu - w ten sposób zadbacie nie tylko o Wasze zdrowie, ale także o zdrowie stylistki i personelu całego gabinetu. A o tym, że warto dbać o zdrowie w każdym możliwym aspekcie już chyba nie musimy Was przekonywać, prawda?  

Dezynfekcja 

I nie mamy tu na myśli jedynie żeli do dezynfekcji rąk ustawionych przy wejściu lub na ladzie (choć one też są bardzo ważne i za każdym razem zależy z nich skorzystać), ale także o dezynfekcji na dalszym etapie wizyty. Stanowisko manicure powinno być dokładnie zdezynfekowane przed przyjęciem każdego nowego klienta - często wykonuje się taką dezynfekcję od razu po zabiegu, dlatego jeśli stylistka nie zdezynfekuje stołu w waszej obecności warto dopytać, czy zrobiła to bezpośrednio po wyjściu poprzedniego klienta. Zdezynfekowany powinien zostać blat przy którym wykonujemy stylizację, a także lampa do utwardzenia lakieru, oraz wszelkie inne urządzenia i przedmioty wykorzystywane do stylizacji, np. miseczki do moczenia dłoni.  

Stylistka paznokci 

Podczas wizyty w salonie manicure powinnyśmy zwracać uwagę także na to, czy stylistka założy jednorazowe rękawiczki, jednorazową maskę, a także czy będzie ubrana w odpowiedni, czysty strój służbowy - kiedyś najczęściej były to fartuszki, teraz często wykorzystuje się koszule, koszulki i bluzy.  Pamiętajcie, że jeśli manikurzystka zaczyna zabieg bez rękawiczek i maski zawsze możecie (a nawet powinnyście) poprosić o jej założenie. 

Wizyta w gabinecie kosmetycznym i czas spędzony na zabiegu powinien być dla nas przede wszystkim przyjemnością, pozbawioną natarczywie powracających pytań typu "Czy wszystko zostaje zrobione poprawnie?". Nie bójcie się pytać i nie bójcie się wyjść z salonu, który nie spełnia podstawowych zasad bezpieczeństwa. My spędziłyśmy przemiły czas i doskonale odprężyłyśmy się w salonie, który dba zarówno o bezpieczeństwo klientów, jak i swojego personelu - Wam życzymy samych takich wizyt w nowym roku.