Coraz częściej szukamy kosmetyków, które nie ukrywają skóry, lecz wydobywają z niej to, co najpiękniejsze. Delikatnie wyrównują koloryt, wygładzają, łapią światło i sprawiają, że twarz wygląda świeżo, jakby nie potrzebowała makijażu. To właśnie ten kierunek od lat wyznaczają Włoszki. Ich podejście do urody opiera się na naturalności, pielęgnacji i kosmetykach, które współpracują ze skórą, zamiast ją przykrywać.
WIDEO…
Nic więc dziwnego, że włoskie marki coraz śmielej podbijają rynek kosmetyków pielęgnacyjno-makijażowych. Jedną z nich jest Lovrén – marka, która stawia na lekkie formuły i wielozadaniowość. Jej przeciwstarzeniowy krem BB z kwasem hialuronowym i retinolem jest przykładem kosmetyku stworzonego z myślą o kobietach, które chcą wyglądać świeżo i promiennie, ale nie zamierzają spędzać kilkunastu minut przed lustrem.
Cera wygląda lepiej już po kilku minutach
To nie jest krem BB, który ma stworzyć efekt idealnego płótna. Jego zadaniem jest coś zupełnie innego: sprawić, by skóra wyglądała jak najlepsza wersja samej siebie. Po aplikacji cera staje się bardziej jednolita, odzyskuje naturalny blask i wygląda na wypoczętą. Drobne zaczerwienienia czy nierówny koloryt schodzą na dalszy plan, a twarz zyskuje miękkie, świetliste wykończenie. To zasługa mikrokapsułek pigmentu miki, które odbijają światło i dodają cerze świeżości bez efektu błyszczenia.
Formuła jest lekka, elastyczna i niemal niewyczuwalna na skórze nawet w czasie upałów. Nie tworzy ciężkiej warstwy, nie daje efektu maski i dobrze współpracuje z naturalną strukturą cery. Dzięki temu nawet po wielu godzinach makijaż wygląda świeżo, a skóra zachowuje swój naturalny charakter. To kosmetyk, który świetnie odnajduje się w trendzie real skin, czyli zamiast ukrywać piegi czy teksturę skóry, sprawia, że całość wygląda harmonijniej i zdrowiej.
Pielęgnacja ukryta w makijażu
Najciekawsze w tym kremie BB jest jednak to, że działa również wtedy, gdy przestajemy myśleć o makijażu.
Kwas hialuronowy dba o odpowiedni poziom nawilżenia, dzięki czemu skóra przez cały dzień pozostaje bardziej miękka i komfortowa. To właśnie dobre nawodnienie sprawia, że cera wygląda pełniej i naturalnie odbija światło. Formułę uzupełniają masło kakaowe oraz olej ze słodkich migdałów. Ich zadaniem jest odżywienie skóry i ograniczenie utraty wilgoci. Dzięki nim krem pozostawia przyjemne uczucie komfortu, szczególnie na cerze dojrzałej, normalnej i suchej.
Nie zabrakło również retinolu – składnika od lat obecnego w pielęgnacji przeciwstarzeniowej. W kremie BB Lovrén wspiera on proces odnowy naskórka, dzięki czemu kosmetyk wpisuje się w trend makijażu, który jednocześnie pielęgnuje.
Całość uzupełniają witaminy C i E, odpowiadające za ochronę antyoksydacyjną. To właśnie one pomagają wspierać skórę w codziennej walce z czynnikami środowiskowymi i stresem oksydacyjnym.
W składzie mamy tez filtr SPF 15, jednak warto pamiętać, że zapewnia on podstawową ochronę przeciwsłoneczną, dlatego w okresie intensywnego nasłonecznienia warto sięgnąć dodatkowo po krem z wyższym filtrem. Najlepiej sprawdzą się produkty SPF 50 i SPF 30. Cery dojrzałe z pewnościa polubią się z lekką emulsją Age Defense marki dermokosmetycznej Eucerin. A jełśi szukacie czegoś o maksymalnej lekkości, warto wybrać klasyki koreańskiej pielęgnacji.
Co mówią użytkowniczki?
W recenzjach kremu BB Lovrén regularnie powtarza się kilka opinii. Najczęściej chwalona jest jego lekka konsystencja oraz naturalny efekt na skórze. Użytkowniczki podkreślają, że produkt nie obciąża cery i nie daje wrażenia noszenia podkładu, dzięki czemu dobrze sprawdza się podczas codziennego makijażu. Wiele osób zwraca uwagę na zdrowe, subtelnie rozświetlone wykończenie oraz to, że krem nie podkreśla suchych miejsc i pozostawia cerę bardziej miękką w dotyku. Doceniana jest również pielęgnacyjna formuła, dzięki której kosmetyk łączy właściwości makijażowe z codzienną troską o kondycję skóry.
Jestem naprawdę bardzo zadowolona z tego kremu koloryzującego, doskonale spełnia swoje zadanie. Idealny stosunek jakości do ceny! Kupiłam w wersji jasnej, ale na pewno wypróbuję także wersję ciemniejszą, gdy będę potrzebować naturalnego efektu opalenizny - pisała we włoskiej drogerii internetowej Redcare użytkowniczka Antonella P.
Biorąc pod uwagę bardzo niską cenę produktu zapragnęłam go wypróbować i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu odkryłam krem o doskonałej i bardzo przyjemnej konsystencji - recenzowała Rossella V. na stronie Farmacia Igea



























