Chyba każda z nas ma takie dni, gdy chce jedynie wyrównać koloryt, dodać cerze trochę blasku i sprawić, żeby wyglądała na bardziej wypoczętą. Właśnie wtedy najlepiej sprawdzają się kremy BB. Możemy sięgać po koreańskie klasyki lub... sprawdzić propozycje od polskich marek. Przykład? AA LAAB Lumi-Glow BB, który w Superpharm czy Hebe kupimy za około 30 zł, a da nam efekt pięknie odświeżonej cera. 

WIDEO

player placeholder

To właśnie taki makijaż lubię najbardziej  

Ma lekką konsystencję, a jednocześnie zapewnia średnie krycie, dzięki któremu można wyrównać koloryt bez całkowitego zakrywania skóry. Najbardziej interesujący jest jednak sposób, w jaki działa na ogólny wygląd cery. W końcu poziom krycia już dawno przestał być najważniejszą cechą podkładu czy kremu BB. 

W formule tego produktu znalazł się Pearl Glow Complex, czyli rozświetlające pigmenty, które rozświetlają cerę w nowoczesny sposób. Dzięki temu światło pracuje na całej twarzy i sprawia, że skóra wygląda na gładszą i bardziej świeżą.  To szczególnie ciekawy efekt w przypadku cery dojrzałej. Mocne formuły potrafią bowiem podkreślać suchość, drobne linie czy nierówną teksturę skóry. Delikatny glow działa z kolei odwrotnie, ponieważ odbija światło i sprawia, że twarz wygląda bardziej miękko. Co więcej, taki efekt optycznie wygładza zmarszczki i ujędrnia skórę. 

Zobacz także:

Nie tylko makijaż. W składzie znalazło się sporo składników pielęgnacyjnych

To właśnie pielęgnacyjna strona tego BB kremu sprawia, że trudno traktować go wyłącznie jako produkt do makijażu, który tylko na chwilę upiększa skórę. Producent chwali się przede wszystkim zawartością składników aktywnych: Centelli z Madagaskaru i witaminy B12. Ten pierwszy doskonale koi, nawilża i regeneruje skórę, a drugi dodatkowo działa przeciwzapalnie i łagodzi podrażnienia.

Ale ja nigdy nie zatrzymuje się tylko na etykiecie i zawsze zaglądam do składu INCI, w którym mogłam doczytać, że ten krem będzie prawdziwą ucztą dla cery suchej czy dojrzałej! W jego formule znajdziemy glicerynę, kwas hialuronowy, pantenol, trehalozę i alantoinę, czyli składniki, które mają udowodnione działanie nawilżające i wygładzające.

Ciekawym elementem formuły są także trzy peptydy: Nonapeptide-1, Pentapeptide-18 i Acetyl Hexapeptide-8. To składniki, które sprawiają, że produkt jest interesujący również z perspektywy pielęgnacji przeciwstarzeniowej.

Nie oznacza to oczywiście, że BB krem zastąpi serum czy krem pielęgnacyjny, ale muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tak bogatą formułą produktu do makijażu. Brawo, AA! Udowadniacie, że polska marka drogeryjna może mieć w swoim asortymencie produkt, który formułą przebija niejeden kosmetyk luksusowy. 

AA LAAB Lumi-glow – opinie 

Gdy chcę sprawdzić opinie na temat danego kosmetyku, zawsze najpierw zaglądam do katalog KWC, ponieważ cenię go za wiarygodność i recenzje wystawione przez niezależne użytkowniczki. AA LAAB Lumi-Glow zebrał tam już kilka recenzji, a jego zbiorcza ocena to 4,4/5 gwiazdek. W komentarzach najczęściej powtarzają się zachwyty nad lekką formułą, naturalnym efektem glow, łatwą aplikacją i tym, że skóra wygląda na bardziej wypoczętą i nawilżoną. Użytkowniczki podkreślają też, że krem dobrze wyrównuje koloryt, nie tworzy efektu maski i jest wygodny na co dzień.

Krem bardzo poprawia mi wygląd cery, ma bardzo naturalne odcienie i dość długo utrzymuje się na twarzy. W efekcie cera wygląda na glow a nie na tłustą – pisała azucena.azul1806 

Ma lekką, kremową konsystencję i naprawdę szybko wtapia się w skórę, więc nie trzeba się z nim męczyć. Daje takie naturalne wyrównanie kolorytu, ale bez efektu ciężkiego podkładu. Skóra wygląda bardziej promiennie i zdrowo, trochę jak po dobrej pielęgnacji, a nie makijażu. Najbardziej lubię ten efekt glow jest widoczny, ale nie przesadzony. Twarz wygląda na wypoczętą, jakby była bardziej nawilżona i wygładzona. Faktycznie też czuć, że to nie tylko kolorówka, bo skóra jest miękka i komfortowa w ciągu dnia – pisała marcelina789

Puder na krem BB? Co zrobić, by nie zgasić zdrowego blasku

A jeśli mamy w zanadrzu jeszcze jedną minutę i możemy spędzić ją przed lustrem, krem BB warto przypudrować. Wtedy makijaż nie tylko będzie trwalszy, ale także będzie wyglądał na bardziej dopracowany. Jeśli zależy nam na naturalnym efekcie glow, nie ma sensu stosowania tradycyjnych pudrów matujących. Zdecydowanie lepiej sprawdzą się pudry rozświetlające, które utrzymają krem BB w ryzach przez cały dzień, ale będą wyglądały przy tym bardzo naturalnie. 

Pierre René Loose Powder Natural Glow to puder, który występuje w wersji transparentnej oraz lekko różowej. Ta druga bardzo dobrze podkreśla koloryt i urodę słowiańskiej skóry. Dodatkowo to kosmetyk, który nie wchodzi w załamania, naturalnie rozświetla i świetnie utrwala makijaż. Kosztuje niewiele, a na twarzy prezentuje się perfekcyjnie. 

A jeśli dysponujecie nieco większym budżetem lub po prostu chcecie podarować sobie luksusowy prezent, warto spojrzeć w stronę Hourglass Ambient Strobe Lighting Powder. To już kultowy kosmetyk, który zapewnia subtelny, elegancki blask zamiast mocnego, metalicznego efektu. Co więcej, można nakładać go na sucho dla delikatnego glow albo na mokro, jeśli zależy nam na mocniejszym rozświetleniu.