O co właściwie chodzi w efekcie “liquid hair”? To błyszcząca fryzura, która nasuwa skojarzenie z taflą wody. Jej cechy charakterystyczne to idealne gładkość, sprężystość i zdrowy wygląd włosów, który utrzymuje się przez cały dzień. Taki rezultat to wynik odpowiedniego balansu: kosmetyki muszą wygładzać łuski włosów, ale nie mogą ich obciążać.

WIDEO

player placeholder

Po wielu próbach wiem, że to nie magia, tylko kwestia dobrze dobranych składników w odpowiednich proporcjach: emolientów, protein i humektantów, a także silikonów o nowoczesnych formułach, które otulają pasma jak lekki film odbijający światło.

Trend “liquid hair”, czyli włosy gładkie jak tafla wody

Efekt “liquid hair” to jeden z najbardziej pożądanych trendów ostatnich sezonów – włosy mają wyglądać jak wypolerowana powierzchnia lub tafla wody, czyli odbijać światło pod każdym kątem i poruszać się z lekkością satynowej wstążki. Ten trend ten wymaga pielęgnacji bogatej w składniki wygładzające, nabłyszczające i nawilżające, przede wszystkim oleje roślinne, keratynę, proteiny jedwabiu, nowoczesne silikony.

Zobacz także:

Jakich kosmetyków potrzebujesz, by uzyskać efekt “liquid hair”?

Jeśli chcesz uzyskać efekt tafli na włosach, nie potrzebujesz prostownicy. Nie musisz też spędzać godzin w salonie – wystarczy kilka odpowiednich kosmetyków. Jakie dodadzą Twoim pasmom elastyczności i sprawiają, że światło będzie odbijać się od nich jak od lustra?

Dobrej jakości szampon wygładzający

Twój pierwszy krok do efektu “liquid hair”: szampon o delikatnej, ale skutecznej formule, która oczyści skórę głowy, otworzy łuski włosa i przygotuje pasma na dalszą pielęgnację. Świetnym przykładem jest Matrix Mega Sleek, który dzięki masłu shea zapewnia gładkość, redukuje elektryzowanie się włosów i chroni przed wilgocią

Maska z efektem tafli

Odżywianie to intensywny pielęgnacyjny krok, który zamyka łuski włosa, dodając im sprężystości i połysku. U mnie test zdaje maska do tafli OnlyBio Hair in Balance zawierająca masło shea, olej kokosowy i mango. Ja uwielbiam ją nie tylko za działanie (naprawdę prostuje moje fale i sprawia, że są sypkie), ale też za bajeczny owocowy zapach.

Woda lameralna na zakończenie

Absolutny must have, jeśli chcesz wyczarować taflę na włosach. Zawarte w wodzie lameralnych lamele to cząsteczki, które przypominają budową strukturę włosa. Precyzyjnie dopasowują się do powierzchni włosa, wypełniając ubytki w jego strukturze i domykając łuski. Ten kosmetyk działa trochę jak płynny filtr wygładzający – nie obciąża, a jednocześnie fantastycznie wygładza. Już po kilku sekundach włosy wyglądają jak po zabiegu laminacji w salonie. Ja używam na co dzień wody lameralnej Bioelixire z olejem arganowym, keratyną i proteinami jedwabiu.