Czy wraz ze zmianą pory roku trzeba zmieniać perfumy? Niekoniecznie. Muszę jednak przyznać, że jest coś niezwykle przyjemnego i kojącego w sięganiu po inny zapach, kiedy liście zaczynają zmieniać kolory. O ile rześkie cytrusy i kokosowe nuty idealnie pasują do wakacji w tropikach, o tyle niższe temperatury i przytulna atmosfera jesieni aż proszą się o coś bardziej miękkiego, ciepłego i otulającego.
WIDEO…
Podobnego zdania jest Alice du Parcq, ekspertka w dziedzinie perfum i dziennikarka.
„Jesienne zapachy wywołują we mnie emocje podobne do tych, które czuję, kiedy wyciągam z szafy kardigany, płaszcze i szaliki. Na samą myśl naprawdę ogarnia mnie ekscytacja, a perspektywa otulenia się ciepłem i odrobiną dekadencji jest niesamowicie kusząca” – mówi du Parcq, której książka The Philosophy of Perfume (British Library Publishing), obowiązkowa pozycja dla miłośników perfum, ukaże się w październiku.
„Tegoroczne premiery idealnie trafiają też w mój osobisty gust, co – przyznaję z pewną dozą egoizmu i samozadowolenia – bardzo mnie cieszy. Jest mnóstwo maślanego, przytulnego irysa, pudrowych akordów i jedwabiście gładkich nut drzewnych. Do tego dochodzą subtelne, wyrafinowane akcenty gourmand – wanilia, fasola tonka czy czekolada – ale bez przesadnej słodyczy”.
Ja sama bez przerwy sięgam ostatnio po Jil Sander Sesame, a także po Future Memories marki Byredo, które błyskawicznie wyrasta na mój ulubiony waniliowy zapach wszech czasów. Jeśli również szukasz nowych perfum, które mogłyby stać się twoim znakiem rozpoznawczym, czytaj dalej.
Najlepsze wrześniowe premiery perfum na przytulną, jesienną aurę
Jil Sander Sesame EDP
Ani cukierkowo słodki, ani przesadnie dekadencki. To ciepła kompozycja z wyraźną nutą kakao, stworzona z myślą o osobach, które lubią eleganckie, dojrzałe zapachy.
Goldfield & Banks Sunset Hour Dark Peach EDP

Brzoskwiniowe nuty często pojawiają się w delikatnych, czystych kompozycjach przywodzących na myśl zapach świeżo umytych włosów. W Sunset Hour brzoskwinia pokazuje jednak bardziej zmysłową, aksamitną stronę – wszystko dzięki dodatkowi ambry i fasoli tonka.
Penhaligon's Changing Constance Eau de Parfum Intense

Chyba tylko mistrzowie z Penhaligon's potrafią sprawić, by słony karmel pachniał tak luksusowo i wyrafinowanie. Idealnie równoważą go dymne przyprawy. Efekt? Zapach, który przenosi wyobraźnię na elegancki wieczór w wystawnej wiejskiej rezydencji.
D'Orsay Vanilla Affair Extrait de Parfum

Tej jesieni z wanilią dzieje się coś wyjątkowego. Przesłodzone, nieco infantylne kompozycje, które dominowały na początku roku, ustępują miejsca zapachom cieplejszym, bardziej otulającym, a przede wszystkim eleganckim i dojrzałym. Vanilla Affair przywodzi na myśl półmrok podziemnego baru, miękkie fotele i muzykę graną na żywo. Zmysłowość w bardzo szykownym wydaniu.
Vyrao Ever 11 Eau de Parfum

Zapach stworzono z myślą o poprawie nastroju i wspieraniu jasności umysłu. Wiśnia w interpretacji Vyrao jest jednocześnie energetyzująca i kojąca. Jeśli najchętniej nosisz czerń od stóp do głów, a najlepiej czujesz się w dobrze skrojonym garniturze, to może być zapach właśnie dla ciebie.
L'Entropiste Ensang Noir Eau de Parfum

Róże w kolorze szminkowej czerwieni spotykają się tu z kwaskowatą słodyczą suszonych moreli i pikantnym kardamonem. Ensang Noir przypomina cekiny noszone o północy – lśni i przyciąga uwagę, ale ma w sobie również coś mrocznego.
Chanel Coco Mademoiselle Crush Absolu Eau de Parfum
O tej nowej odsłonie Coco Mademoiselle jest teraz wyjątkowo głośno i trzeba przyznać, że trudno się jej oprzeć – zwłaszcza jeśli lubisz eleganckie, dojrzałe interpretacje soczystych nut owocowych, które nie wpadają w przesadną słodycz. Owocowe nuty otwarcia przez chwilę grają pierwsze skrzypce na skórze, by później ustąpić miejsca delikatniejszym akordom drewna i ambry.
Jean-Paul Gaultier La Favourite Eau de Parfum
Jeśli jednak właśnie słodka wanilia jest tym, czego szukasz, La Favourite może szybko stać się – zgodnie z nazwą – twoim nowym ulubieńcem. Kremowe białe kwiaty i fasola tonka tworzą wyjątkowo efektowną waniliową kompozycję, idealną na czas, gdy kalendarz zaczyna wypełniać się przedświątecznymi i sylwestrowymi przyjęciami.
Lancôme La Vie Est Belle Very Cherry Eau de Parfum
Wyobraź sobie ciemne, lśniące wiśnie maraschino oblane gęstym syropem – właśnie taki charakter ma ta smakowita interpretacja La Vie Est Belle. Linia słynie z imponującej trwałości, więc możesz spodziewać się zapachu, który zrobi wrażenie w całym pomieszczeniu i pozostanie w nim jeszcze długo po twoim wyjściu.
Granado Madrepérola Eau de Parfum

Choć Madrepérola nie jest typowo jesienną nowością, ma w sobie tyle romantyzmu i blasku, że z przyjemnością będziemy nosić ją przez cały rok. Jeśli jesteś panną młodą poszukującą czegoś eterycznego, ale z charakterem, albo po prostu lubisz drzewno-kwiatowe kompozycje, warto zwrócić na nią uwagę. Zapach znajdziesz również w kalendarzu adwentowym ELLE.
Dior Jasmin des Anges Esprit de Parfum

Jeśli lubisz celebrować codzienność i masz słabość do pięknych rzeczy, Jasmin des Anges zasługuje na miejsce na twojej toaletce. Inspiracją do jego stworzenia był spacer o zmierzchu po ogrodzie pełnym jaśminu. Ten biało-kwiatowy zapach ma w sobie syropowe ciepło, które przywołuje wspomnienie długich, leniwych popołudni na Riwierze Francuskiej.
Carolina Herrera La Bomba Intensa Eau de Parfum
Jeśli szukasz zapachu stworzonego na wieczorne wyjście z przyjaciółkami, wypróbuj ultrakobiecą La Bomba Intensa. Słodkie, soczyste czerwone owoce spoczywają tu na bogatej bazie z ambry, tworząc intensywny zapach o długim, wyrazistym ogonie.
Guerlain L'Heure Bleue Eau de Parfum
To największa tegoroczna premiera Guerlain – i zdecydowanie robi wrażenie. Nowa kompozycja wyraźnie różni się od oryginału, który zadebiutował w 1912 roku, ale powinna zachwycić wszystkich miłośników eleganckich, pudrowych gourmandów, które kuszą zamiast przytłaczać cukrową słodyczą.
Za zapach odpowiada perfumiarka Delphine Jelk. Połączyła charakterystyczną dla Guerlain, niezwykle kremową nalewkę z irysa z puszystą pianką marshmallow i akordem ozonowym. Ten ostatni dodaje kompozycji lekkości, przestrzeni i powietrza.
Max Mara Le Parfum

Czym są perfumy, jeśli nie niewidzialną zbroją, która pozwala wyprostować plecy i poczuć się najlepszą wersją siebie? Nowy Le Parfum od Max Mary otula miękkością i aksamitem niczym kultowe płaszcze tej marki. To trwała kompozycja, w której intensywna biała tuberoza spoczywa na kremowej bazie z wanilii i drzewa sandałowego.


























