Jeśli skóra po lecie wygląda na zmęczoną, odwodnioną i pozbawioną tego charakterystycznego „glow”, warto przyjrzeć się koreańskiej metodzie wielopoziomowego nawilżania. I wcale nie chodzi tu o kupowanie wielu kosmetyków. Farmstay Hyaluronic Water Drop Cream łączy aż pięć form kwasu hialuronowego z niacynamidem, gliceryną i adenozyną. Efekt? Skóra wygląda na bardziej miękką, wygładzoną i „wypełnioną”, a po aplikacji pojawia się charakterystyczny, świeży blask.
WIDEO…
Ten koreański krem robi ze skóry „water drop”
Jest coś bardzo charakterystycznego i niesamowitego w koreańskich kremach nawilżających. Potrafią dawać efekt dobrze nawodnionej skóry bez uczucia ciężkiej, tłustej warstwy. Farmstay Hyaluronic Water Drop Cream jest tego dobrym przykładem. Producent postawił tutaj na tzw. technologię „water drop”, która podczas rozprowadzania kremu tworzy na skórze mikrokrople wody, które stopniowo uwalniają się, zapewniając intensywne i długotrwałe nawilżenie.
To właśnie ten typ kosmetyku, po który sięgam szczególnie chętnie wtedy, gdy cera zaczyna wyglądać na zmęczoną. Przy odwodnieniu nawet najlepszy makijaż nie układa się tak dobrze, drobne linie stają się bardziej widoczne, a skóra traci swoją naturalną świetlistość. Dobrze nawodniona cera wygląda natomiast na gładszą, bardziej miękką i pełniejszą. Mimo że nie jest to krem typowo przeciwstarzeniowy, sprawdzi się cudownie na cerach dojrzałych. Jeśli postawimy na regularność, zauważymy że tzw. papierowe zmarszczki znikają, a cera odzyskuje utraconą elastyczność i staje się sprężysta.
PS. Krem sprawdza się rewelacyjnie w roli bazy pod makijaż.
Pięć form kwasu hialuronowego. To one odpowiadają za efekt plumpy skin
Najciekawszym elementem tej formuły jest kompleks 5 postaci kwasu hialuronowego. W składzie znajdziemy m.in. Sodium Hyaluronate, Sodium Hyaluronate Crosspolymer, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Hyaluronic Acid oraz Hydrolyzed Sodium Hyaluronate.
Dlaczego producent zdecydował się na kilka form tego samego składnika? Różne postaci kwasu hialuronowego różnią się właściwościami i sposobem oddziaływania na skórę. W praktyce chodzi o wielopoziomowe podejście do nawilżania. Każda z tych form kwasu hialuronowego charakteryzuje się inną masą cząsteczki, dzięki czemu może penetrować różne warstwy skóry.
I to właśnie tak intensywne i wielopoziomowe nawodnienie odpowiada za efekt, który w języku beauty określamy jako plumpy skin. Skóra wygląda na bardziej „napompowaną” wodą, optycznie gładszą i pełniejszą. Drobne linie związane z odwodnieniem są mniej widoczne, a cera zyskuje charakterystyczne, zdrowe odbicie światła.
Niacynamid, gliceryna, alantoina i adenozyna robią tutaj więcej
Kwas hialuronowy nie jest jedynym składnikiem, na który zwróciłabym uwagę. Formułę uzupełnia niacynamid, który pomaga poprawiać wygląd nierównego kolorytu skóry. Jest również gliceryna, czyli klasyczny humektant wspierający utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia, oraz alantoina, ceniona za właściwości łagodzące i kojące. Ciekawym dodatkiem jest także adenozyna. To składnik często wykorzystywany w koreańskiej pielęgnacji anti-aging. W formule Farmstay wspiera wygładzenie drobnych zmarszczek oraz poprawę wyglądu elastyczności skóry.
Podoba mi się to, że krem nie zatrzymuje się wyłącznie na efekcie „mokrej”, błyszczącej skóry. Za tym glow stoi całkiem przemyślana kombinacja składników nawilżających, wspierających komfort skóry i poprawiających jej wygląd.
Koreański sposób na nawilżenie? Krem warto połączyć z esencją lub serum
W koreańskiej pielęgnacji krem jest często dopiero jednym z etapów całego rytuału. Jeśli zależy nam na mocniejszym efekcie nawilżenia i bardziej „napompowanej” skóry, przed nim warto zastosować esencję albo serum. W przypadku Farmstay Hyaluronic Water Drop Cream takie połączenie ma szczególnie dużo sensu. Najpierw możemy dostarczyć skórze skoncentrowanej porcji składników aktywnych (m.in. tych przeciwzmarszczkowych), a następnie nałożyć krem, który dzięki zawartości humektantów i kilku form kwasu hialuronowego pomoże utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia. Sam producent zaleca stosowanie kremu jako samodzielnego kosmetyku nawilżającego, ale również jako elementu wieloetapowej pielęgnacji.
To prosty koreański trik, jeśli zależy nam na efekcie miękkiej, gładkiej i pełnej skóry. Dzięki temu pielęgnacja nie musi oznaczać nakładania ciężkich warstw — liczy się odpowiednie łączenie lekkich produktów. Oto kilka sprawdzonych serów i esencji, które polecamy jako redakcja:



























