Sceniczne stylizacje Julii Wieniawy to prawdziwe źródło modowych inspiracji, ale piosenkarka przyciąga uwagę swoimi wyborami również poza sceną. Jej codzienne looki są dowodem na to, że wygoda ma znaczenie. Artystka nie rezygnuje jednak z trendów. Modny odcień „matcha latte” nosi jak prawdziwa trendsetterka – swobodnie, naturalnie i bez nadęcia.
WIDEO…
Julia Wieniawa w topie „matcha latte” Nike
Tym razem naszą redakcyjną uwagę przyciągnął nie warstwowy, doskonale skomponowany look z koncertu Julii Wieniawy, a dużo bardziej basicowy zestaw, który piosenkarka założyła na spacer z psem. Szczególnie wpadł nam w oko top w kolorze „matcha latte”, który jest rewelacyjną alternatywą dla klasycznych czarnych czy białych wariantów. To model, który nie dość, że doskonale sprawdzi się podczas spacerów w ponad 34-stopniowym upale, wprowadzi także powiew kolorystycznej świeżości do jesiennej szuflady z ubraniami sportowymi.

Jest także ultrapraktyczny – w końcu został zaprojektowany z myślą o profesjonalnych sportowcach. Zapewnia idealne wsparcie podczas treningu – dopasowuje się do ciała niczym druga skóra, dzięki czemu nie zsuwa się i nie podwija podczas ruchu. Natomiast elastyczny materiał, z którego został uszyty, szybko odzyskuje swój kształt, świetnie odprowadza wilgoć.
Sportowa stylizacja Julii Wieniawy na spacer
Julia Wieniawa tym razem zestawiła zielony top Nike z krótkimi sportowymi spodenkami w kolorze zgaszonego błękitu i praktyczną saszetką, którą zapięła w pasie. W ten sposób stworzyła niezwykle stylowy, a zarazem prosty look na spacer w lesie. Świetnie sprawdzi się także na wycieczkę rowerową czy trening w siłowni.
Na uwagę zasługuje także naturalny look piosenkarki. Brak makijażu i swobodnie spięte włosy doskonale podkreślają jej urodę, a subtelnie pobłyskująca podczas ruchu biżuteria – w postaci drobnych kolczyków i srebrnej bransoletki – dodaje całości nutę stylowego glamour’u.
Jak wygląda kolor „matcha latte”?
Nie da się ukryć, że paleta odcieni inspirowanych japońskim napojem jest dość szeroka – od delikatnych, mlecznych tonów po bardziej nasycone, zgaszone zielenie. Gdy dodamy do niego mleczną biel lub jej kremowo-owsianą wersję, powstanie kolor miękki, lekko przydymiony i niesamowicie spokojny. To właśnie odcień „matcha latte”, który dodaje stylizacjom lekkości i świeżości bez cukierkowo-dziewczęcego efektu. Dobrze łączy się nie tylko z beżowymi neutralami, ale także z wszelkiego rodzaju pastelami. Julia Wieniawa postawiła na błękit, ale jeśli wolisz masełkową żółć czy pudrowy róż – śmiało!























