Reklama

W świecie, gdzie estetyka balletcore flirtuje z technologicznym minimalizmem, Shoxy w wersji Calistra wchodzą na modową scenę z mocnym przytupem. Smukła, niemal baletowa cholewka zestawiona z ikoniczną już podeszwą Shox, tworzą połączenie idealne – z jednej strony kontrastowe, z drugiej niezwykle harmonijne. Zresztą zobaczcie same.

Baleriny Nike Shox Z Calistra – nowa era balerinek

Baleriny od kilku sezonów nie schodzą z ust stylistów i redaktorek mody. It-girls wykupują je masowo i z niecierpliwością czekają na ich kolejne odsłony. Ażurowe, z siateczki, bez pięty, plecione, wiązane, z koralikami czy paskami już nikogo nie dziwią. Co więcej, dla niektórych są już zbyt „grzeczne”, romantyczne i przewidywalne. Równolegle obserwujemy także renesans kultowych sneakersów Nike Shox, czyli jednego z najbardziej charakterystycznych projektów marki. Wynikiem tego powstały buty, które łączą nostalgię lat 2000. z modą baletową, a także wygodę z niepowtarzalnym designem.

Nike Shox Z Calistra to nie są zwykłe, czarne baleriny typu Mary Jane. Owszem, mają smukłą, baletową sylwetkę z głębokim wycięciem oraz cienkim paskiem na podbiciu, ale na tym nie kończy się ich wyjątkowość. Oprócz niezwykle ciekawej, wręcz intrygującej, formy (z wysokim zapiętkiem, podwyższoną podeszwą i wzmocnionym noskiem) zachwycają także dopracowanym wykończeniem. Syntetyczna, czarna skóra o wysokim połysku odbija światło jak tafla, nadając całości nowoczesnego, ale też luksusowego charakteru. Futuryzm tych butów podkreślają także: profilowana cholewka z charakterystycznymi tłoczeniami, a także kultowe kolumny Shox Z.

Nike Shox Z Calistra
Nike Shox Z Calistra, fot. Materiały Prasowe

Technologia Nike Shox – wygoda i funkcjonalność ponad wszystko

Nike Shox to system amortyzacji oparty na sprężystych, pustych kolumnach z poliuretanu, które pochłaniają wstrząsy i oddają energię przy każdym kroku. Technologia rozwijana przez lata – zainspirowana naturalnym „odbiciem” biegaczy – zadebiutowała na początku lat 2000. i szybko stała się znakiem rozpoznawczym marki.

Nike Shox Z
Nike Shox Z, fot. Materiały Prasowe

W modelu Nike ShoX Calistra ta technologia zyskuje zupełnie nowe, bardziej modowe oblicze. Sprężyste kolumny Shox nadal odpowiadają za amortyzację i lekko „odbijający” krok, ale zostały zestawione z lekką, balerinową cholewką. Dzięki temu buty łączą wizualną delikatność z realnym komfortem noszenia – są miękkie, stabilne i zaskakująco wygodne jak na tak smukłą formę. Miękka, responsywna podeszwa daje uczucie lekkości i sprężystości, które czuć od pierwszego założenia. Nic dziwnego, że Shoxy były (i nadal są) hietm.

Jak nosić baleriny Nike Shox Z Calistra?

Choć mają mocno sportowy charakter, nie warto ich szufladkować. Baleriny Nike Shox Z Calistra aż proszą się o zabawę kontrastem. Możesz zestawić je z rozkloszowaną spódnicą midi, gładkim topem i oversize’ową marynarką, aby zachować balans pomiędzy baletowym romantyzmem a biznesowym power dressingiem albo nosić je z luźnymi jortsami low rise i krótszym tank topem, jeśli chcesz, żeby to właśnie buty grały w twojej stylizację rolę pierwszoplanową.

Świetnie sprawdzą się także w połączeniu z sukienką – zarówno tą białą z romantycznych koronek, jak i denimową mini czy prostą, t-shirtową midi. Jeszcze jedno! Baleriny Nike Shox Z Calistra to nie są „zwykłe” buty na jeden sezon. Latem noś je jak baleriny, a wiosną i jesienią potraktuj je bardziej jak sneakersy, które pasują nie tylko do jeansów.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...