PUPA stworzyła kolekcję kosmetyków dla dziewczyn kochających sport, a my zastanawiamy się, jaka jest prawda odnośnie makijażu na trening. Obalamy mity!
Dopiero co pisaliśmy o rewolucyjnej linii PUPA SPORT ADDICTED, w której znajdziecie kosmetyki przystosowane do aktywności sportowej. Przepytaliśmy ekspertki jakie są ich ulubione produkty. Dowiedzieliśmy się też od nich, jakie są fakty i mity dotyczące makijażu treningowego. Sprawdźcie, w jakich kwestiach miałyście rację, a w jakich byłyście w błędzie.
Puder o lekkiej i jedwabistej konsystencji, wyjątkowo komfortowy na skórze i łatwy w aplikacji. Minimalizuje niedoskonałości skóry i zapewnia efekt perfekcyjnej cery podczas aktywności fizycznej. Odporny na wodę, pot, wilgoć i wysoką temperaturę. Testowany dermatologicznie, nie zatyka porów, nie zawiera parabenów.
Ola Kowal:Kiedy słyszę hasło: puder na siłownię, co myślę? Jestem przerażona. W ogóle mi tam nie pasuje. Przyznam jednak, że wypróbowałam ten z kolekcji PUPA i sprawdza się znakomicie. W ogóle nie czuję, że mam coś na twarzy, do tego nie reaguje z potem, jest absolutnie transparentny.
Natychmiast ukrywa niedoskonałości skóry, sprawiając, ze cera wygląda nieskazitelnie nawet podczas uprawiania sportu. Konsystencja doskonale łączy się ze skórą, bez uczucia ciężkości i zapewnia ekstremalnie długotrwały efekt. Wysoki stopień krycia. Naturalnie świetliste wykończenie.
Ola Kowal:Moim największym kompleksem są duże cienie pod oczami. Co prawda, nikt tego nie widzi, ale ja to widzę. My kobiety zawsze znajdziemy coś, co chcemy zatuszować, więc zazwyczaj mam ten korektor pod oczami, nawet jak idę na siłownię.
Zosia Krasuska-Kopyt: Korektor przeważnie znajduje się blisko mnie, gdziekolwiek jestem. Zwłaszcza na siłowni. Tam potrzebny mi jest najbardziej. Staram się wybierać taki, który perfekcyjnie kryje i nie zostawia uczucia ciężkości.
3 / 10
Materiały promocyjne
Podczas ćwiczeń makijaż znika z twarzy
Doskonale wiemy, że tak właśnie może być jeśli przesadzimy z makijażem. Lepiej unikać podkładu i zastąpić go pudrem i korektorem. Ten ostatni skutecznie zamaskuje drobne niedoskonałości. Bohaterki nowej kolekcji PUPA SPORT ADDICTED są zgodne - sala treningowa nie jest miejscem na wyrazisty makijaż, jednak nie zaszkodzi nam delikatne podkreślenie rysów. Za to odpowiada puder i korektor. Oczy można uwydatnić wodoodporną mascarą - tutaj postawmy na make up tzw. saute. Zapytaliśmy modelkę Olę Kowal (Szindy) i makijażystkę Zosię Krasuską-Kopyt co o tym sądzą.
Ola Kowal:Miałam taką sytuację, że przed siłownią byłam umówiona na kolację ze znajomymi, więc zdecydowałam się na mocny makijaż. Dziewczynom nie zalecam zbyt dużej warstwy podkładu bądź pudru, bo to nie wygląda estetycznie na siłowni.”
Zosia Krasuska-Kopyt: Pory skóry rzeczywiście się rozszerzają. Substancje, które dostają mają działanie zbawienne. Firmy kosmetyczne wychodzą naprzeciw potrzebom dziewczyn i produkują kosmetyki, które działają bardzo dobrze na skórę, nie szkodząc jej. Żeby makijaż był trwały, potrzebujemy naprawdę świetnego fixera - to on robi całą robotę. To produkt absolutnie sportoodporny.
Spray utrwalający makijaż o innowacyjnej, lekkiej i odświeżającej formule opartej głownie na wodzie. Pozostawia niewyczuwalny na skórze film, który utrwala makijaż i sprawia, że staje się on „sportoodporny”. Odporny na wodę, pot, wilgoć i wysoką temperaturę. Testowany dermatologicznie, nie zawiera parabenów.
Ola Kowal: Fixer musi być mocny. Nie ma innej opcji. Zupełnie niepotrzebnie bałam się go użyć przed treningiem. Okazał się bardzo skuteczny, utrwalił makijaż bez efektów ubocznych dla skóry. Nie straszny mu wcale pot i łzy. Działa idealnie.
Zosia Krasuska-Kopyt: Skutecznie utrwala makijaż podczas wykonywania sportu. Dzięki wysokiej zawartości wody pomaga zapewnić uczucie świeżości. Od teraz malowanie na trening jest możliwe, właśnie dzięki niemu. Określenie sportoodporny jest bardzo trafne.
Wodoodporna i potoodporna formuła pozostaje na rzęsach podczas najbardziej intensywnych ćwiczeń. Zapewnia objętość, która może być stopniowana w zależności od upodobań: pierwsza warstwa naturalnie podkreśla rzęsy, druga zapewnia intensywny efekt i pozostawia je perfekcyjnie rozdzielone. Odporna na wodę, pot, wilgoć i wysoką temperaturę.
Ola Kowal:Z domu nie wychodzę również bez wodoodpornego tuszu do rzęs. Jestem blondynką, mam białe rzęsy, więc ich w ogóle nie widać. Kiedy je maluję, oczy od razu się otwierają. Wizualnie tak naprawdę dużo się nie zmienia, ale ja od razu czuję się lepiej.
6 / 10
Materiały promocyjne
Szminka na treningu to zły pomysł
Oczywiście, że tak! Podczas ćwiczeń mocna szminka na pewno rozmaże się pod wpływem potu lub gdy weźmiesz łyk wody. Najlepiej w ogóle nie malować ust, jednak ciężko się ćwiczy, gdy Twoje usta wprost błagają o trochę nawilżenia. Balsam do ust jest dla nich ratunkiem.
Julita:„Bez balsamu do ust nie ruszyłabym się z domu. Bardzo go potrzebuję. Gdy ktoś biega tyle ile ja, wie, że usta bardzo szybko się wysuszają pod wpływem powietrza i temperatury. Ratunkiem jest dobry balsam, który ma wartości odżywcze i długo utrzymują się na ustach. Takie są balsamy z kolekcji PUPA Sport Addicted. To ich używam najczęściej, gdy biegam.
Balsam do ust o miękkiej, nawilżającej konsystencji, która delikatnie wtapia się w usta i zapewnia im komfort podczas wysiłku fizycznego. Formuła wzbogacona o witaminę E o właściwościach antyoksydacyjnych oraz o mieszankę olejków i wosków, które chronią i nawilżają usta.
8 / 10
Materiały promocyjne
Najważniejsze po treningu jest odświeżenie
Równie ważne jak demakijaż jest odświeżenie. Nie tylko po treningu, ale i w trakcie. Idealnym sposobem, będzie zaopatrzenie się w specjalną mgiełkę, która zapewnia odświeżenie podczas ćwiczeń. Wystarczy spryskać nią twarz kilka razy, by zapewnić jej odpowiednie nawilżenie. Nie zapominajmy, że w czasie treningu nasza twarz narażona jest na czynniki zewnętrzne, czyli działanie kurzu i potu. To największy wróg dla nawet najlepiej zadbanej skóry. Chusteczki dezodorujące to jeden z innowacyjnych produktów w nowej linii PUPA SPORT ADDICTED. To one odpowiadają, za to, że nasza skóra oddycha, a my czujemy się świeżo - nawet po godzinie ćwiczeń.
Zosia:Będąc na sali treningowej, od czasu do czasu spryskuje twarz mgiełką. To ona zapewnia mi całkowite nawilżenie. Dzięki świetnemu zapachowi, czuje się bardzo świeżo, tak jakbym dopiero co przyszła na siłownię. Nie zapominam też o specjalnych chusteczkach dezodorujących, które dzięki aloesowi zmiękczają skórę i łagodzą podrażnienia.
Naturalna mgiełka wzbogacona o ekstrakt z mięty nadwodnej i pierwiastki śladowe. Odświeża i nawilża skórę podczas aktywności fizycznej. Do twarzy i do ciała.
Wygodne chusteczki dezodorujące do zabrania na trening. Delikatnie perfumowane, idealne do odświeżenia się podczas najbardziej intensywnych ćwiczeń i po nich. Wzbogacone o wodę rumiankową oraz aloes zmiękczają skórę i łagodzą podrażnienia.
Ola Kowal:W nowej linii PUPA są specjalne chusteczki dezodorujące. Myślę, że to jeden z najciekawszych produktów w tej kolekcji. Można ich użyć zaraz po treningu, lub w jego trakcie. Przyznam szczerze, że kiedy je testowałam, ten zapach chodził za mną wszędzie. Jest uzależniający.
Niektóre z odnośników znajdujących się powyżej to linki afiliacyjne. Kliknięcie na nie pozwoli Ci bezpłatnie zapoznać się ofertą konkretnego produktu lub usługi i jednocześnie może wspomóc rozwój naszej redakcji.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.