W filmach wojennych zwykle najgłośniejsze są wybuchy. Jednak nie zawsze jest to reguła. Niektóre thrillery podejmują historię od innej strony, bardziej psychologicznej i zamiast kolejnych widowiskowych bitew pokazują to, co dzieje się z człowiekiem po ustaniu strzałów. Strach, izolacja i życie podporządkowane jednej myśli – żeby przeżyć. Właśnie w tę stronę poszedł hiszpański dramat „Wieczny okop”. Produkcja udowadnia, że nie potrzebuje frontu ani wielkich scen batalistycznych, by wywołać w widzu poczucie ciągłego zagrożenia. Wystarczą cztery ściany, kryjówka i świadomość, że wyjście na zewnątrz może oznaczać śmierć.

WIDEO…

player placeholder

„Wieczny okop” – ponad 30 lat w ukryciu

Historia rozpoczyna się w czasie hiszpańskiej wojny secesyjnej. Higinio i Rosa są małżeństwem zaledwie od kilku miesięcy, kiedy wybucha konflikt. Oboje wiedzą, że życie mężczyzny znajduje się w poważnym niebezpieczeństwie. Z pomocą żony Higinio ukrywa się w przygotowanej w domu kryjówce. To, co miało być rozwiązaniem tymczasowym, z czasem zamienia się w trwające ponad trzy dekady życie w ukryciu.

Twórcy nie budują napięcia wokół pytania, czy Higinio zostanie odnaleziony. Znacznie ważniejsze staje się to, jak wieloletnia izolacja wpływa na niego i Rosę. Świat za ścianą zmienia się, mijają kolejne lata, a strach coraz trudniej oddzielić od przyzwyczajenia. Tym co jeszcze ważniejsze dla odbioru całej produkcji – film jest inspirowany prawdziwymi historiami, osób, które przez lata podobnie, jak główny bohater ukrywały się ze strachu przed represjami.

Zobacz także:

Trzech reżyserów i 15 nominacji do nagród Goya

Za „Wiecznym okopem” stoi trio Aitor Arregi, Jon Garaño i José Mari Goenaga, a scenariusz napisali Goenaga oraz Luiso Berdejo. W głównych rolach wystąpili Antonio de la Torre jako Higinio i Belén Cuesta jako Rosa. Film został pokazany w konkursie głównym festiwalu w San Sebastián w 2019 roku, gdzie Arregi, Garaño i Goenaga zdobyli Srebrną Muszlę za reżyserię, a scenarzyści otrzymali nagrodę jury za scenariusz.

Produkcja zdobyła następnie aż 15 nominacji do nagród Goya, w tym za najlepszy film, reżyserię, scenariusz oraz pierwszoplanowe role de la Torre i Cuesty. Ostatecznie otrzymała dwie statuetki: za najlepszy dźwięk oraz dla Belén Cuesty za najlepszą rolę pierwszoplanową.

„Wieczny okop” to wojna oglądana od środka

Największą siłą filmu jest właśnie to, czego w nim prawie nie ma. Zamiast pola bitwy dostajemy ciasną przestrzeń i człowieka, dla którego każdy dźwięk za ścianą może oznaczać zagrożenie. Wojna stopniowo staje się więc przede wszystkim stanem psychicznym. Twórców interesuje cena wieloletniego strachu, samotność oraz to, jak izolacja zmienia relację dwojga ludzi.

Dzięki temu „Wieczny okop” bliższy jest momentami thrillerowi psychologicznemu niż klasycznemu kinu wojennemu. Antonio de la Torre buduje postać stopniowo zamykającą się we własnym lęku, ale równie ważna pozostaje Rosa – to na niej przez lata spoczywa ciężar funkcjonowania w świecie zewnętrznym i utrzymywania sekretu. Film ma 147 minut, lecz celowo nie przyspiesza: pozwala poczuć napięcie i upływ czasu razem z bohaterami.

Gdzie obejrzeć „Wieczny okop”?

„Wieczny okop” jest obecnie dostępny w Polsce na Netflixie. Platforma klasyfikuje go jako historyczny, kameralny i doceniony przez krytyków dramat.