Są filmy, do których wracamy dla znajomych bohaterów i atmosfery, w której dobrze się czujemy. „Ojciec panny młodej” z 1991 roku należy właśnie do tej kategorii. Nawet jeśli pamiętamy kolejne sceny, z przyjemnością obserwujemy rodzinę Banksów, której spokojną codzienność wywraca do góry nogami jedna wiadomość. To seans na wieczór, kiedy mamy ochotę pośmiać się z cudzych kłopotów, a przy okazji odnaleźć w nich trochę własnych.
WIDEO…
„Ojciec panny młodej”. Jedne zaręczyny i mnóstwo powodów do paniki
George Banks wiedzie uporządkowane życie u boku żony Niny. Kiedy ich córka Annie oznajmia, że zamierza wyjść za mąż, on nie potrafi podzielić jej entuzjazmu. Wciąż widzi w niej małą dziewczynkę, choć ona od dawna podejmuje samodzielne decyzje.
Wkrótce dom wypełniają rozmowy o przyjęciu, gościach i kolejnych wydatkach. George próbuje zachować kontrolę nad przygotowaniami, ale każda decyzja przynosi nowe zaskoczenie. Szczególnie gdy do akcji wkracza konsultant ślubny Franck, którego wizja uroczystości znacznie odbiega od oczekiwań oszczędnego ojca.
Pod ślubnym zamieszaniem kryje się opowieść o rodzicu, który musi zaakceptować zmianę swojej roli. George chce dla córki jak najlepiej, lecz potrzebuje czasu, by zrozumieć, że jej szczęście nie musi wyglądać dokładnie tak, jak sobie wyobrażał.
Steve Martin i Diane Keaton tworzą duet, do którego chce się wracać
Steve Martin świetnie oddaje bezradność człowieka przekonanego, że jako jedyny zachowuje zdrowy rozsądek. Jego George potrafi być uparty, drobiazgowy i zazdrosny o uwagę córki, ale pozostaje bohaterem, którego łatwo polubić. Nawet najbardziej przesadne reakcje wynikają z przywiązania do rodziny.
Diane Keaton jako Nina wnosi spokój i dystans, a Martin Short w roli Francka dodaje scenom przygotowań komediowej energii. Annie gra Kimberly Williams, jej narzeczonego Bryana — George Newbern, a młodszego brata — Kieran Culkin.
Film wyreżyserował Charles Shyer, który wspólnie z Nancy Meyers pracował nad scenariuszem. To nowa wersja komedii z 1950 roku ze Spencerem Tracym i Elizabeth Taylor.
Dlaczego to dobry wybór na jesienny wieczór?
Choć fabuła skupia się na weselu, o przyjemności oglądania decydują przede wszystkim codzienne rodzinne sceny. Rozmowy w kuchni, drobne sprzeczki i dobrze znane domowe rytuały sprawiają, że łatwo poczuć się częścią świata Banksów. Jasne wnętrza i klasyczna garderoba dodatkowo budują atmosferę amerykańskiego kina familijnego lat 90.
Z dzisiejszej perspektywy niektóre obawy George’a mogą wydawać się staroświeckie. Nadal zrozumiałe pozostaje jednak uczucie, że bliscy zmieniają się szybciej, niż jesteśmy gotowi przyznać. Film pozwala spojrzeć na ten lęk z humorem i czułością.
„Ojca panny młodej” z 1991 roku można obecnie obejrzeć w Polsce w Disney+.