Relacja ojca z synem to jeden z tych tematów, do których kino wraca regularnie, ale wciąż za rzadko robi to bez prostych odpowiedzi. Szczególnie gdy bohaterowie są już dorośli, mają za sobą lata żalu, niewypowiedzianych pretensji i decyzji, których nie da się cofnąć. Dziś takich historii jest więcej, ale 12 lat temu nie mieliśmy ich na ekranach aż tak wiele. „Sędzia” z 2014 roku próbował połączyć dramat rodzinny z historią sądową, a przy okazji postawił obok siebie dwóch aktorów, których trudno przebić.

WIDEO…

player placeholder

Robert Downey Jr. i Robert Duvall dostali role Hanka i Josepha Palmerów - syna i ojca, którzy przez lata nie potrafili znaleźć wspólnego języka. Film Davida Dobkina nie jest subtelnym kinem obyczajowym. Jest emocjonalny, momentami bardzo hollywoodzki, ale właśnie dlatego dla wielu widzów okazał się historią, do której chce się wracać.

„Sędzia”. Ojciec oskarżony o morderstwo, syn po jego stronie

Sędzia
mat. prasowe
Zobacz także:

Hank Palmer jest świetnym adwokatem z dużego miasta. Specjalizuje się w obronie klientów, których stać na najlepszą reprezentację, i nie ma szczególnych skrupułów, jeśli chodzi o granicę między prawem a moralnością.

Do rodzinnego Carlinville w Indianie wraca po śmierci matki. Powrót oznacza również spotkanie z ojcem, Josephem Palmerem - miejscowym sędzią, z którym Hank od lat pozostaje w konflikcie. Joseph jest człowiekiem zasad, surowym i przywiązanym do własnego poczucia sprawiedliwości. Relacja między mężczyznami od dawna jest właściwie zamrożona.

Sytuacja komplikuje się, gdy Joseph zostaje oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku. Wszystko wskazuje na to, że potrącił samochodem mężczyznę, którego wcześniej skazał. Problem w tym, że sam sędzia nie pamięta zdarzenia. Hank początkowo nie chce angażować się w sprawę, ale ostatecznie zostaje adwokatem własnego ojca.

Proces staje się więc tylko jedną warstwą historii. Podczas przygotowywania obrony ojciec i syn muszą zmierzyć się z tym, co przez lata pozostawało między nimi niewypowiedziane.

Robert Downey Jr. i Robert Duvall. Do tego Vera Farmiga i Jeremy Strong

Sędzia
mat. prasowe

Największą siłą „Sędziego” miała być jego obsada - i trudno się z tym nie zgodzić. Roberta Downeya Jr. oglądamy tu w roli zupełnie innej niż ta, z którą przez lata kojarzyli go widzowie Marvela. Hank jest błyskotliwy, cyniczny i pewny siebie, ale pod tą warstwą kryje się syn, który wciąż próbuje poradzić sobie z relacją z ojcem.

Jego ekranowym partnerem jest Robert Duvall (Ojciec chrzestny, Czas apokalipsy), który jako Joseph Palmer tworzy postać twardego, dumnego sędziego. To właśnie jego występ był jednym z elementów filmu najczęściej chwalonych przez krytyków. Metacritic zebrał recenzje, w których Duvall był wskazywany jako aktor niemal kradnący film swoim młodszym kolegom.

W obsadzie znaleźli się również Vera Farmiga (W chmurach, Bates Motel) jako Samantha Powell, dawna miłość Hanka, Billy Bob Thornton (Blizny przeszłości, Fargo) jako prokurator Dwight Dickham, Vincent D’Onofrio (Prawo i porządek: Zbrodniczy zamiar) jako starszy brat Hanka oraz Jeremy Strong (Sukcesja) jako jego młodszy brat Dale.

Za zdjęcia odpowiadał z kolei Janusz Kamiński, stały współpracownik Stevena Spielberga, odpowiedzialny m.in. za zdjęcia do Szeregowca Ryana i Listy Schindlera.

Krytycy byli podzieleni. Widzowie polubili „Sędziego” bardziej

Sędzia
mat. prasowe

„Sędzia” nie został w 2014 roku przyjęty przez krytyków tak entuzjastycznie, jak mogłaby sugerować jego obsada. Na Rotten Tomatoes film ma obecnie 49% pozytywnych recenzji krytyków, przy znacznie lepszym wyniku widzów - 72%. Krytycy zwracali uwagę przede wszystkim na schematyczność fabuły i mocno hollywoodzkie emocje. „The Guardian” określił film jako połączenie dramatu rodzinnego i sądowego thrillera, doceniając aktorstwo, ale zarzucając produkcji nadmierną sentymentalność.

Jednocześnie nawet w mieszanych recenzjach regularnie pojawiał się ten sam argument: Downey Jr. i Duvall potrafią unieść materiał, który momentami jest znacznie bardziej konwencjonalny niż ich aktorstwo. RogerEbert.com określił film jako staromodny, dojrzały dramat, a Metacritic odnotował 48 punktów na 100 od krytyków.

Widzowie okazali się dla „Sędziego” znacznie bardziej wyrozumiali. Na IMDb film ma dziś 7,4/10 przy ponad 221 tys. ocen. 

„Sędzia” numerem 1 na Netflixie w Polsce

Sędzia
mat. prasowe

Film z 2014 roku właśnie wrócił do szerszej świadomości widzów. 24 września 2026 roku „Sędzia” zajmuje pierwsze miejsce w dziennym zestawieniu najpopularniejszych filmów Netflixa w Polsce, wyprzedzając m.in. „Małe rzeczy”, „Szeptacza” i „Supermana”.

Nie próbuje być najbardziej subtelnym dramatem rodzinnym, jaki kiedykolwiek powstał. Jego siła leży gdzie indziej: w spotkaniu dwóch świetnych aktorów, historii o ojcu i synu, którzy po latach muszą wreszcie ze sobą porozmawiać, oraz emocjonalnym finale, który domyka tę relację.

I może właśnie dlatego po 12 latach film Davida Dobkina znów znalazł swoich widzów. Nie trzeba było nowej premiery ani wielkiej kampanii. Wystarczyła historia, w której ktoś chce jeszcze raz spróbować naprawić coś, co przez lata wydawało się już nie do naprawienia.