Kino wojenne z lat 60. ma kilka mocnych tytułów, które mimo upływu dekad wciąż potrafią trzymać w napięciu. „Wielka ucieczka” Johna Sturgesa zdecydowanie należy do tego grona. Prawie trzygodzinny film z 1963 roku zamiast wielkich bitew pokazuje grupę alianckich jeńców, którzy całą energię poświęcają jednemu celowi – wydostaniu się z niemieckiego obozu. Historia została zainspirowana prawdziwą masową ucieczką ze Stalagu Luft III i książką Paula Brickhilla, a hollywoodzka wersja do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych filmów o II wojnie światowej. Teraz pojawił się dodatkowy powód, żeby do niego wrócić: produkcja znalazła się na liście tytułów, które wkrótce opuszczą streaming.
WIDEO…
„Wielka ucieczka” – plan, który wydarzył się naprawdę
Grupa alianckich lotników trafia do pilnie strzeżonego niemieckiego obozu jenieckiego. Są wśród nich ludzie, którzy już wcześniej wielokrotnie próbowali uciekać, dlatego dowództwo chce zgromadzić najbardziej problematycznych więźniów w jednym miejscu. Efekt okazuje się odwrotny od zamierzonego. Jeńcy rozpoczynają przygotowania do niezwykle ambitnej akcji – kopią tunele, przygotowują fałszywe dokumenty, cywilne ubrania i planują, jak po wydostaniu się poza druty przedostać się przez okupowaną Europę.
Film Sturgesa nie rekonstruuje wydarzeń dokumentalnie – część bohaterów jest połączeniem kilku prawdziwych postaci, a niektóre sceny zostały stworzone na potrzeby kina – ale sam plan ucieczki oraz wiele jego szczegółów mają źródło w prawdziwych wydarzeniach ze Stalagu Luft III. I właśnie to sprawia, że jest to tak wyjątkowa produkcja.
Steve McQueen w jednej ze swoich najbardziej kultowych ról
Za reżyserię odpowiada John Sturges, twórca „Siedmiu wspaniałych”, „Orzeł wylądował” i „Pojedynek w Corralu O.K.”, natomiast scenariusz na podstawie książki Paula Brickhilla napisali James Clavell i W.R. Burnett. Na pierwszym planie pojawia się Steve McQueen jako kapitan Virgil Hilts, którego brawurowa próba ucieczki na motocyklu stała się jedną z najbardziej pamiętnych scen filmu. Towarzyszą mu między innymi James Garner, Richard Attenborough i Charles Bronson. W 1964 roku produkcja została wyróżniona nominacją do Oscara za najlepszy montaż oraz Złotego Globu w kategorii najlepszy dramat.
Po ponad 60 latach od premiery „Wielka ucieczka” jest bardzo docenianym filmem, który cały czas zbiera bardzo wysokie noty. Na Rotten Tomatoes ma 94 proc. pozytywnych recenzji krytyków i 95 proc. ocen widzów, natomiast użytkownicy IMDb wystawiają jej średnio 8,2/10.
Kiedy „Wielka ucieczka” opuszcza streaming?
To propozycja dla osób, które w kinie wojennym bardziej od spektakularnych bitew cenią napięcie, strategię i historie o próbie przechytrzenia przeciwnika. Mimo niemal trzech godzin film zachowuje przygodowe tempo, a planowanie kolejnych etapów ucieczki potrafi angażować równie mocno jak współczesny thriller. Będzie dobrym wyborem dla fanów klasycznego kina, historii inspirowanych faktami i produkcji, w których najważniejsze okazują się determinacja oraz współpraca.
Z seansem lepiej jednak zbyt długo nie zwlekać. „Wielka ucieczka” jest obecnie dostępna w Polsce w Prime Video, ale została oznaczona jako tytuł opuszczający ofertę w ciągu najbliższych 30 dni. Oznacza to, że warto nadrobić ją najpóźniej na początku listopada.