Reklama

Niemiecka produkcja Netfliksa, oparta na bestsellerowej powieści Karstena Dusse’a, łączy czarny humor, kryminał i satyrę na kulturę produktywności. Efekt? Serial, który zaczyna się jak opowieść o wypalonym prawniku, a szybko zmienia się w absurdalnie zabawną historię o tym, jak daleko można posunąć się w imię wewnętrznego spokoju.

W tym artykule:

  1. "Zabijaj uważnie" na Netflixie, o czym jest niemiecki serial?
  2. Mindfulness, mafia i czarny humor. Dlaczego "Zabijaj uważnie" tak dobrze się ogląda?
  3. Czy warto obejrzeć "Zabijaj uważnie"? To propozycja dla fanek i fanów nietypowych seriali Netfliksa

"Zabijaj uważnie" na Netflixie, o czym jest niemiecki serial?

Głównym bohaterem serialu "Zabijaj uważnie" jest Björn Diemel, odnoszący sukcesy prawnik, który zawodowo reprezentuje ludzi spod ciemnej gwiazdy. Jego codzienność to stres, presja, toksyczni klienci i coraz mniej czasu dla rodziny. Kiedy jego małżeństwo zaczyna się sypać, a relacja z córką wymaga natychmiastowej naprawy, Björn trafia na trening mindfulness. Początkowo traktuje uważność z dystansem. Szybko okazuje się jednak, że techniki pracy z oddechem, koncentracją i spokojem mogą przydać się nie tylko w życiu prywatnym. Gdy na jego drodze staje mafijny boss Dragan Sergowicz, bohater znajduje zaskakująco praktyczne zastosowanie dla nowych umiejętności. Problem rozwiązuje skutecznie, chłodno i, jak sam uważa, w najlepszej wierze.

To właśnie ten kontrast jest największą siłą serialu. "Zabijaj uważnie" bierze modne hasła o balansie, dbaniu o siebie i redukcji stresu, a następnie przepuszcza je przez filtr krwawej czarnej komedii. Björn nie traci panowania nad sobą. Wręcz przeciwnie, staje się coraz spokojniejszy. Tyle że jego nowa równowaga psychiczna prowadzi go w miejsca, których nie przewidziałby żaden trener rozwoju osobistego.

zabijaj uważnie netflix
mat. prasowe

Mindfulness, mafia i czarny humor. Dlaczego "Zabijaj uważnie" tak dobrze się ogląda?

Serial Netfliksa działa, bo nie udaje klasycznego kryminału. To raczej przewrotna satyra na współczesne zmęczenie, przebodźcowanie i obsesję na punkcie samodoskonalenia. Björn chce być lepszym ojcem, spokojniejszym mężem i bardziej świadomym człowiekiem. Problem w tym, że drogę do tej przemiany toruje sobie trupami. W "Zabijaj uważnie" absurd miesza się z brutalnością, a poradnikowe frazy o życiu tu i teraz nabierają zupełnie nowego znaczenia. Twórcy z wyczuciem balansują między komedią a thrillerem. Z jednej strony oglądamy gangsterskie porachunki, śledztwo i coraz bardziej skomplikowaną sieć kłamstw. Z drugiej, serial ma tempo i lekkość produkcji, którą można obejrzeć niemal jednym tchem.

Dużą zasługę ma w tym Tom Schilling, który w roli Björna jest jednocześnie chłodny, zagubiony i dziwnie sympatyczny. Jego bohater nie jest typowym antybohaterem z kryminału. To człowiek, który naprawdę chce uporządkować swoje życie, tylko wybiera do tego najbardziej makabryczną możliwą metodę. W obsadzie pojawiają się także m.in. Emily Cox, Sascha Alexander Gersak, Michael Ihnow, Viktoria Schreiber i Pamuk Pilavci.

zabijaj uważnie
mat. prasowe

Czy warto obejrzeć "Zabijaj uważnie"? To propozycja dla fanek i fanów nietypowych seriali Netfliksa

"Zabijaj uważnie" spodoba się osobom, które lubią produkcje z mrocznym poczuciem humoru, szybkim tempem i bohaterem, którego moralność wymyka się prostym ocenom. Nie jest to serial subtelny ani grzeczny. Właśnie dlatego niemiecka produkcja tak skutecznie wyróżnia się wśród kolejnych thrillerów dostępnych na platformie.

Na uwagę zasługuje również literacki punkt wyjścia. Serial powstał na podstawie bestsellerowej powieści Karstena Dusse’a, który sam jest prawnikiem i praktykuje mindfulness. Ten kontekst dodaje historii ironicznego smaku, bo "Zabijaj uważnie" świetnie wyczuwa język współczesnych poradników i przerabia go na coś znacznie bardziej niepokojącego.

Jeśli szukasz serialu na wieczór, który łączy kryminał, czarną komedię i satyrę na świat wiecznie zajętych ludzi, "Zabijaj uważnie" może być jednym z najciekawszych wyborów na Netfliksie. To produkcja zabawna, krwawa i zaskakująco aktualna. Bo choć mało kto potraktuje lekcje uważności tak dosłownie jak Björn, jego frustracja, zmęczenie i potrzeba odzyskania kontroli nad życiem brzmią aż nazbyt znajomo.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...