Spis treści:
- „Potrzebuję jeszcze trochę wiary w siebie” - Vanessa Aleksander
- Nawet It Girl ma kompleksy
- Przed 30. urodzinami: „Nigdy nie byłam szczęśliwsza”
Choć dziś należy do grona najbardziej rozpoznawalnych i cenionych aktorek młodego pokolenia, nie ukrywa, że wciąż uczy się dostrzegać w sobie kobietę, którą widzą inni. W rozmowie z ELLE pokazała swoją bardziej osobistą stronę – pełną wdzięczności, dystansu do siebie i refleksji nad tym, co naprawdę daje szczęście.
„Potrzebuję jeszcze trochę wiary w siebie” - Vanessa Aleksander
Odbierając statuetkę z tytułem It Girl, Vanessa Aleksander nie kryła wzruszenia. Jak przyznała, wyróżnienie ma dla niej szczególne znaczenie, ale jednocześnie jest przypomnieniem, że droga do pełnej pewności siebie wciąż trwa.
– Potrzebuję jeszcze trochę wiary w siebie, żeby dostrzec w pełni tę It Girl w sobie – powiedziała. Dodała również, że ogromnym wsparciem są dla niej ludzie, którymi otacza się zarówno prywatnie, jak i zawodowo. To właśnie oni sprawiają, że czuje się szczęściarą, a nagrodę traktuje jako dowód na to, jak wiele zawdzięcza bliskim relacjom i zaufaniu, które otrzymuje od innych.
W jej słowach nie było jednak fałszywej skromności. Raczej szczera refleksja osoby, która mimo sukcesów nie przestała patrzeć na siebie krytycznie i doceniać tych, którzy pomagają jej iść naprzód.
Nawet It Girl ma kompleksy
Jednym z najbardziej zaskakujących momentów rozmowy było wyznanie dotyczące wyglądu. Aktorka zdradziła, że stylizacja, w której pojawiła się na gali, nie była pierwszym wyborem. Powód? Kompleksy.
Vanessa przyznała, że zrezygnowała z wcześniej przygotowanej kreacji, ponieważ nie czuła się komfortowo z odsłonięciem nóg. Mówiąc o tym, podkreślała, że chciałaby dodać otuchy wszystkim kobietom, które zakładają, że osoby znane z ekranów są wolne od podobnych rozterek.
To ważny głos w czasach, gdy media społecznościowe często kreują obraz perfekcyjnego życia i perfekcyjnego wyglądu. Vanessa Aleksander przypomina, że nawet osoby podziwiane przez tysiące ludzi mierzą się z niepewnością i mają swoje słabsze momenty.
Przed 30. urodzinami: „Nigdy nie byłam szczęśliwsza”
Za kilka dni Vanessa Aleksander rozpocznie nowy rozdział życia. Aktorka kończy 30 lat i, jak sama przyznaje, wchodzi w kolejną dekadę z poczuciem spokoju, którego kiedyś nie potrafiła odnaleźć.
– Nigdy nie byłam szczęśliwsza – mówi. Choć nadal ma zawodowe marzenia i chciałaby realizować się na nowych polach, dziś najważniejsze jest dla niej coś zupełnie innego. Szczęście odnajduje w domu, bliskich relacjach i ludziach, którzy ją otaczają. To właśnie oni dają jej poczucie bezpieczeństwa i równowagi.
Być może dlatego jej najbardziej poruszające wyznanie nie dotyczyło kariery ani popularności, lecz wewnętrznej przemiany. „Kiedyś ten spokój był dla mnie nieosiągalny” – przyznała. Dziś brzmi jak osoba, która wreszcie znalazła własne miejsce. I właśnie ta autentyczność sprawia, że tytuł It Girl wydaje się dla niej wyjątkowo trafny.


























