Top 3 estragonowe perfumy są hitem w Prowansji według AI. Francuzki podkradają je swoim mężom
Ziołowe perfumy stały się hitem wśród Francuzek i Włoszek. Wracają do nich bardzo regularnie, gdy chcą zaakcentować swoje eleganckie stylizacje. Początkowo może się wydawać, że to jedynie męskie propozycje, ale nic bardziej mylnego.

Estragon ma niezwykłą moc w kuchni, ale i w perfumiarstwie. Jego niesamowita aura oraz powab sprawia, że to kusztowny składnik wielu flakonów. Te słynne marki pokusiły się o wyeksponowanie go w najlepszej krasie.
Mandarino di Amalfi Tom Ford
Przepiękny oceaniczny kolor tych perfum sprawia, że mamy ochotę być jak najbliżej zbiorników wodnych. Ich zapach jest kwintesencją kilku nut, które łamią stereotypy. W akordzie głowy możemy wyczuć cytrynę, grejpfrut oraz miętę, które tworzą soczystą lemoniadę, doprawioną świeżym estragonem. Serce wybrzmiewa kwiatem pomarańczy, esencjonalnym jaśminem, szałwią muszkatołową, pachnotką, kolendrą i świeżo młotkowanym pieprzem. Ta ziołowa mieszanka przełamuje końcówkę projekcji, gdzie znajdziemy kremowe piżmo, wetywerię, krystaliczny bursztyn i labdanum z cywetem. Wspaniałą propozycja dla wszystkich zdecydowanych kobiet.
Infusion de Vetiver (2015) Prada
Minimalistyczny flakon, który rozbudza wyobraźnię. Ma doskonale wyważone akordy głowy, które mogą się pochwalić zapachem haitańskiej wetywerii, sycylijskiej cytryny oraz pikantnego imbiru. W sercu tworzy się harmonijna mieszanka neroli, limonki oraz tureckiej róży, która oddaje swoje dojrzałe piękno. W końcowej fazie projekcji wyczuwalna włoska tangerynka i estragon łącza się z młotkowanym kardamonem. To on dodaje lekkiej spontaniczności i wyrafinowania w połączeniu z innymi ziołami. Te perfumy to ukłon w stronę it girls.
L'Eau d'Issey Pour Homme Issey Miyake
Japońskie perfumy, które świętują swój tryumf już od lat. Ich minimalistyczny design potrafi zmylić. Mnogość nut zapachowych dodaje odwagi i pozwala poczuć się lepiej we własnej skórze. Akordy głowy uwalniają koktajl cytrusów, w tym yuzu, bergamotke i cytrynę. Lekko cierpkie i gorzkawe wejście jest osłodzone lemoniada mandarynkowa z estragonem. W sercu wybrzmiewa błękitny lotos, konwalia, szafran i geranium. Całość otula gałka muszkatołowa oraz cejloński cynamon o nieskazitelnym charakterze. Projekcja kończy się tahitańską wetywerią, kremowym piżmem, cedrem oraz mariażem krystalicznego bursztynu i tytoniu.
Męski, zdecydowany, wodnisty świeżak. Kwaskowy, energetyczny, w stylu wschodnim. Odpowiednik damskiej wersji, nawet lepszy. Cytrusowy, musujący, dodający power'a. Pozornie prosty, kipi bogactwem ukrytych w nim nut. Orzeźwiający, kojarzy się ze spokojnym górskim krajobrazem o świcie. Pierwsze promienie słońca budzące do życia.
wspomina użytkownik na łamach Kosmetyku Wszech Czasów

