Niezwykle intrygujące i jednocześnie aromatyczne. Te perfumy z herbaty wybierają Francuzki, które nie przepadają za poranną kawą. Są trwałe i mają nutkę owoców. 

WIDEO

player placeholder

Earl Grey & Cucumber Jo Malone London

Jeden z klasyków od Jo Malone London. Wyjątkowa elegancja i ekspresja w jednym. Akordy głowy uwalniają z siebie herbatę earl grey, która została dodatkowo okraszona olejkiem z bergamotki. Serce wybrzmiewa nutami soczystego, świeżo krojonego ogórka. Takiego gruntowego, który jest zbierany w okresie letnim. Końcówka projekcji otula połączeniem wosku pszczelego, piżma i słodkiej wanilii. Idealny zapach dla kobiet, które kochają świeże i zarazem słodkie zapachy. 

Ten zapach trzeba po prostu powąchać, żeby zrozumieć jak bardzo jest wyjątkowy. Z całego serca polecam każdej osobie dla której zapach jest czymś ważnym ocenia jedna z użytkowniczek na łamach Kosmetyku Wszech Czasów

L'Ombre Des Merveilles Hermès

Charakterystyczny flakon, po którym możemy poznać, jaka to marka. Jego niebieskawo-turkusowy kolor przyciąga wzrok i sprawia, ze mamy ochotę powąchać zatyczkę. Akordy głowy to mariaż czarnej herbaty z lekko dymnym, wędzonym zapachem. Serce to kwintesencja kadzidła, które długo pozostaje w projekcji. Końcówka to absolut fasolki tonka. Nieprzeciętne perfumy, który kochają girl boss. 

Zobacz także:

Zapach się zmienia, na początku jest hardy, ostry i intryguje, z czasem łagodnieje i uwodzi. Dla mnie to zapach idealny, uwodzicielski, chciałabym go czuć go już zawsze - dodaje użytkowniczka na łamach Kosmetyku Wszech Czasów

Mandarine Basilic Harvest Guerlain

Perfumy te zaskakują swoim świeżym, owocowym wykończeniem. Przenosiny do sadu, gdzie pojawiają się włoskie mandarynki i ekstatyczna bazylia z ogrodu, to prawdziwy majstersztyk. Akordy głowy skrywają w sobie klementynkę, kwiat pomarańczy oraz zieloną herbatę i bluszcz. Serce wybrzmiewa nutami mandarynki, bazylii, rumianku i słodkiej piwonii. Całość projekcji kończy się mariażem drzewa sandałowego i bursztynu. 

Allegoria Mandarine Basilic to kompozycja, do której regularnie wracam. To, jak marce Guerlain udało się oddać zapach roztartej w dłoniach bazylii i świeżo wyciśniętego soku z mandarynki, budzi mój ogromny podziw. Zapach nie jest chemiczny ani płaski. Ewoluuje na skórze, z czasem stając się lekko herbaciany i bardzo elegancki. Używam go z wielką przyjemnością zwłaszcza w cieplejsze dni - docenia jedna z użytkowniczek na łamach Kosmetyku Wszech Czasów