Francuzki od lat udowadniają, że promienna cera nie wymaga mocnego makijażu ani wieloetapowej rutyny. Zamiast maskować skórę kolejnymi warstwami podkładu, stawiają na świeżość, naturalny blask i kosmetyki, które subtelnie poprawiają wygląd twarzy. W ten sposób działa Embryolisse Rose Glow – paryski krem, który łączy pielęgnację z rozświetleniem. Nadaje cerze delikatnie różowy odcień i efekt rose glow, dzięki któremu twarz wygląda na bardziej wypoczętą.
WIDEO…
Paryski krem Embryolisse Rose Glow. Tak Francuzki przywracają cerze świeżość
Francuski sposób na makijaż od lat opiera się na jednym założeniu: skóra ma wyglądać jak skóra, a nie jak starannie nałożona maska. Zamiast mocnego krycia liczą się wyrównany koloryt, naturalna świetlistość i wrażenie, że cera jest perfekcyjnie ywpielęgnowana. Embryolisse Rose Glow wpisuje się w tę filozofię, łącząc właściwości kremu pielęgnacyjnego z subtelnym efektem upiększającym.
Kosmetyk został stworzony z myślą o skórze, która wygląda na zmęczoną, poszarzałą i pozbawioną blasku. Jego delikatnie różowa formuła rozświetla cerę, optycznie ożywia jej koloryt i pomaga uzyskać świeży wygląd bez konieczności nakładania pełnego makijażu. To właśnie efekt rose glow – świetlista, lekko zaróżowiona skóra, która przypomina cerę po dobrze przespanej nocy. Teoretycznie to tak niewiele, a jednak zmiana jest zauważalna. Cera dojrzała polubi go także za to, jak cudownie rozprasza światło, a dzięki temu optycznie zmniejsza widoczność zmarszczek.
Co ważne, krem można stosować na całą twarz, również w okolicach oczu (ach, ten sławny francuski minimalizm). Nałożony samodzielnie subtelnie podkreśla naturalny wygląd twarzy, a pod makijażem pomaga uzyskać bardziej świetliste wykończenie. W taki sposób efekt effortless look osiągniesz w dosłownie kilku ruchach.
Kwas hialuronowy, masło shea i składniki rozświetlające. Co zawiera Rose Glow?
Ale ten krem to nie tylko chwilowe upiększenie skóry. Jego skład jest po brzegi wypchany składnikami aktywnymi, które pielęgnują cerę. Wśród nich znajduje się kwas hialuronowy w postaci hialuronianu sodu, który przede wszystkim wiąże wodę w naskórku. Dodatkowo to właśnie ten doskonale znany nam wszystkim składnik przywraca skórze gładkość i sprawia, że drobne linie wynikające z przesuszenia mogą być mniej widoczne.
Ważną rolę odgrywa także ekstrakt z kory albicji jedwabistej (Albizia Julibrissin Bark Extract), który pobudza skórę, odżywia ją i działa detoksykująco. Działa też rozjaśniająco oraz rozświetlająco. Zapobiega także wiotczeniu cery.
Za efekt niemal natychmiastowego wygładzenia i świetliste wykończenie odpowiadają składniki mineralne. To właśnie one optycznie ożywiają cerę i nadają jej subtelny blask.
Ukochany krem Francuzek? Co mówią o tym kremie recenzje
Opinie na francuskiej stronie Embryolisse pokazują, że urok tego kremu tkwi w subtelności. Jak czytamy w recenzjach, użytkowniczki chwalą go przede wszystkim za naturalny efekt świeżej, wygładzonej i promiennej cery. Doceniają też przyjemną konsystencję i możliwość stosowania kosmetyku zamiast podkładu, gdy zależy im na lekkim makijażu. Nic dziwnego, że krem ma ocenę 4,5/5 przy ponad 500 recenzjach.
Konsystencja jest idealna – na skórze daje uczucie miękkości i komfortu. Produkt ma różowawy odcień; nie zastąpi podkładu, ale błyskawicznie nadaje cerze zdrowy, różany blask. Werdykt: zostaje ze mną na stałe! - pisała Christelle
Odkryłam ten produkt i uważam, że jest fantastyczny. Zapewnia zdrowy, wypoczęty wygląd, nie pozostawiając na twarzy tłustej warstwy. Spełnia swoje obietnice – jest po prostu idealny - pisała Khali
A jeśli masz dosłownie 3 dodatkowe minuty na dopracowanie makijażu, pamiętaj o podkreśleniu i wyczesaniu brwi oraz nałożeniu produktu do ust, który będzie pielęgnował i podbijał twój koloryt warg. Oto kosmetyki, które zapewnią ci prawdziwie francuski efekt: