Ten koreański krem ceramidowy wyróżnia porządny skład, w którym już na 2 miejscu listy substancji znajdziemy kojąco-nawilżający pantenol, który osobiście bardzo cenię w mojej pielęgnacji. To ideał do mojej wrażliwej cery 40+.
WIDEO…
Krem odżywczy z 3 ceramidami – ANUA, 3 Ceramide Panthenol Moisture Barrier Cream
Na pierwszy rzut oka to lekki krem nawilżający, ale jego formuła została pomyślana przede wszystkim jako wsparcie dla osłabionej bariery hydrolipidowej. Głównym bohaterem jest pantenol, który pomaga łagodzić dyskomfort i zaczerwienienia, a trzy rodzaje ceramidów uzupełniają lipidy potrzebne skórze do utrzymania odpowiedniej ochrony w chłodne dni. Za działanie pielęgnujące odpowiada również, typowa dla kosmetyków koreańskich, wąkrotka azjatycka, znana z właściwości kojących, przeciwtrądzikowych i przeciwstarzeniowych. Na uwagę zasługuje też konsystencja: zamiast ciężkiej, tłustej warstwy na twarzy pozostaje przyjemne uczucie nawilżenia i miękkości.
Kojąco-wzmacniająco-nawilżający skład kremu
To skład, który szczególnie doceniam w pielęgnacji cery wrażliwej, odwodnionej i skłonnej do podrażnień. Łączy składniki nawilżające, regenerujące i ochronne, a przy tym nie opiera się wyłącznie na ciężkich emolientach. Dzięki temu krem może sprawdzić się również u osób, które mają cerę mieszaną lub tłustą, ale w chłodniejszych miesiącach odczuwają ściągnięcie i przesuszenie. Pantenol znajduje się już na drugim miejscu w składzie, co jest jego dużym atutem. Pomaga łagodzić podrażnienia, wspiera regenerację naskórka i poprawia jego zdolność do utrzymywania wilgoci. To składnik, którego szukam szczególnie wtedy, gdy skóra reaguje zaczerwienieniem na wiatr, mróz czy częste zmiany temperatur. Trio ceramidowe: Ceramid NP, ceramid AP i ceramid EOP to trzy rodzaje lipidów naturalnie występujących w warstwie ochronnej skóry. Wspierają jej szczelność, pomagają ograniczać nadmierną utratę wody i poprawiają odporność na działanie czynników zewnętrznych. Ich obecność jest szczególnie cenna przy cerze dojrzałej, której bariera ochronna może być bardziej podatna na osłabienie. Wąkrotka azjatycka (no kto by się jej spodziewał w koreańskim kremie) i jej pochodne, w tym azjatykozyd, kwas azjatykowy oraz kwas madekasowy, wzmacniają kojący charakter formuły. Pomagają łagodzić podrażnienia i wspierają procesy regeneracyjne naskórka. To dobry kierunek dla skóry, która łatwo reaguje zaczerwienieniem. Ektoina działa ochronnie i pomaga skórze lepiej radzić sobie ze stresem środowiskowym. Wspiera utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia, co ma znaczenie zwłaszcza przy ekspozycji na wiatr, suche powietrze i zmiany temperatur. Alantoina uzupełnia działanie składników łagodzących. Zmniejsza uczucie dyskomfortu, zmiękcza naskórek i wspiera jego regenerację. W kremie znalazł się również skwalan, który ogranicza utratę wilgoci i nadaje skórze gładkość bez konieczności stosowania bardzo ciężkiej warstwy natłuszczającej. Ciekawą substancją jest ekstrakt z grzyba Tremella, kolejny składnik nawilżający, który pomaga utrzymać wodę w naskórku. Formułę uzupełniają aminokwasy, które wspierają nawilżenie i kondycję skóry.
Rola ceramidów w zimowej pielęgnacji
Zimą ceramidy stają się szczególnie ważnym elementem pielęgnacji. Mróz, porywisty wiatr, ogrzewanie w pomieszczeniach i częste przechodzenie z zimnego otoczenia do ciepłego mogą osłabiać barierę hydrolipidową. Skóra szybciej traci wtedy wodę, staje się szorstka, napięta i bardziej podatna na zaczerwienienia. U osób po 40. roku życia problem może być jeszcze bardziej odczuwalny, ponieważ z wiekiem zmienia się skład lipidów naskórka, a naturalna zdolność do utrzymywania nawilżenia stopniowo słabnie, a to pogłębia tzw. suche zmarszczki. Ceramidy pomagają uzupełniać te braki i wspierają szczelność bariery ochronnej oraz wygładzające działanie kosmetyków. Nie działają jak zwykły składnik nawilżający, który dostarcza skórze wodę, ale pomagają ją zatrzymać. Właśnie dlatego dobrze łączyć je z humektantami, takimi jak gliceryna czy kwas hialuronowy. Takie połączenie sprawia, że skóra jest bardziej miękka, elastyczna i mniej podatna na przesuszenie.
Co ważne, pielęgnacja ceramidami nie musi oznaczać stosowania ciężkich, tłustych kremów ochronnych. To dobra wiadomość również dla osób z cerą mieszaną i tłustą, które zimą odczuwają przesuszenie, ale jednocześnie obawiają się zaskórników i niedoskonałości. Samych ceramidów nie należy utożsamiać z zapychającymi olejami czy bardzo okluzyjnymi formułami. O tym, czy kosmetyk będzie sprzyjał powstawaniu niedoskonałości, decyduje cała receptura i indywidualna reakcja skóry, a nie obecność jednego składnika. Lekki krem ANUA może więc być ciekawą alternatywą dla osób, które potrzebują zimą wzmocnienia bariery ochronnej, ale nie chcą obciążać cery grubą warstwą tłustego kosmetyku.