Reklama

Zamiast karmelu, lukru i ciężkiej słodyczy coraz częściej wybieramy nuty sezamu, ryżu i migdału. Pachną jak deser z dobrego hotelu: kremowo, miękko, apetycznie, ale bez ani grama cukierkowej przesady.

balsamy zapachowe

To właśnie w tym kierunku idą teraz najciekawsze perfumy gourmand. Mają dawać komfort, ale nie przytłaczać. Zostają blisko skóry, dobrze łączą się z balsamem do ciała i pasują do lata dużo lepiej niż ciężka wanilia. Są słodkie w bardziej dorosły sposób – jak prażony sezam, ryżowe mleko albo migdałowy krem. W jakich perfumach znaleźć można topowe nuty?

Sezam

Experimental Perfume Club Tonka Sesame to zapach dla osób, które lubią gourmandy, ale nie chcą pachnieć jak cukiernia. Sezam jest tu prażony, lekko słony i orzechowy. Obok niego pojawiają się tonka, migdał, ryż, heliotrop, cedr i paczula, więc całość robi się kremowa, ale też bardziej wytrawna. Nie testowałam go jeszcze na własnej skórze, ale opinie użytkowniczek są bardzo obiecujące. Wyobrażam sobie ten zapach jako letni gourmand, który zamiast waniliowej chmury zostawia na skórze ciepły, sezamowo-orzechowy ślad.

Inną propozycją są Anfar Pistachio Kunafa Dubai Chocolate – EDP unisex. To zapach z gatunku słodkich, apetycznych kompozycji gourmand, które od pierwszych chwil budzą skojarzenia z orientalnym deserem. Już samo połączenie pistacji, karmelu, czekolady i wanilii zapowiada perfumy miękkie, kremowe i wyraźnie deserowe, ale w formule unisex nie tracą one charakteru ani głębi. To propozycja dla osób, które lubią zapachy otulające, efektowne i zapadające w pamięć

Ryż

d’Annam White Rice pachnie miękko, czysto i kremowo – trochę jak parujący ryż na mleku. To absolutnie nie są banalne perfumy. W nutach pojawiają się też pandan, irys, jaśmin, tonka i białe piżmo. Taką kompozycję mogę śmiało polecić komuś, kto nie chce zwracać na siebie uwagi za wszelką cenę, ale lubi robić wrażenie eleganckim zapachem. Latem może zastąpić zarówno wanilię, jak i klasyczne „clean perfumes”.

Inna propozycja? Kenzo Flower By Kenzo Le Rouge – ma w nutach piżmo i aromat gotowanego ryżu, które dają efekt czystości, miękkości i ciepła. Dopiero później pojawia się róża damasceńska, wanilia i drzewo sandałowe. Moim zdaniem to jeden z najładniejszych przykładów ryżowego gourmandu dostępnych w polskich perfumeriach.

Migdał

Jeśli sezam jest najbardziej niszowy, a ryż najdelikatniejszy, to migdał możemy nazwać najbardziej zmysłowym. W BDK Velvet Tonka pojawiają się nie tylko nuty migdałowe, ale też kwiat pomarańczy, róża, tytoń, tonka, wanilia i ambrowe drewno. Wbrew pozorom ten zapach nie idzie w stronę cukierkowego marcepanu – jest raczej miękki, pudrowy i elegancki. Uwaga: moim zdaniem jedno, dwa psiknięcia w zupełności wystarczą, by uzyskać otulającego aromatu, który zostaje blisko skóry.

Polecam też Acqua di Parma Blu Mediterraneo Mandorlo di Sicilia. To zapach inspirowany Sycylią – ciepłą, słoneczną, nasyconą aromatem migdałów, cytrusów i kremowej wanilii. Kompozycja ma lekki, śródziemnomorski charakter, ale nie jest typowo świeża ani chłodna. To raczej miękka, otulająca świeżość z delikatnie słodkim, mleczno-migdałowym tonem, który przywołuje skojarzenia z włoskim deserem jedzonym w cieniu tarasu, gdzieś blisko morza.

Wanilia ma konkurencję

Czy to koniec wanilii w perfumach? Nie sądzę, że ten składnik kiedykolwiek zniknie – jest zbyt lubiany i… zbyt dobrze działa na skórze. Ale latem 2026 jej najciekawszą alternatywą będą właśnie nuty sezamu, ryżu i migdału. Dają podobny komfort, ale pachną mniej dosłownie. Są kremowe, ciepłe i apetyczne, tylko bez efektu deseru posypanego cukrem pudrem.

Mnie osobiście bardzo podoba się ten trend. To gourmand w wersji trochę bardziej dojrzalszej, subtelniejszej, eleganckiej i – przynajmniej moim zdaniem – dużo łatwiejszy do noszenia latem.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...