Joga - treningi w duchu slow life

Tej wywodzącej się z Indii dziedziny nikomu nie trzeba przedstawiać. W czasie pandemii Polacy tłumnie ruszyli na maty i w podróż w głąb siebie, co widać choćby po tym, jak błyskawicznie wyprzedały się maty w polskich, dotychczas niszowych, sklepach z akcesoriami jogowymi. Jednak praktykowanie jogi to nie tylko chwilowa moda, a jednaz najbezpieczniejszych aktywności ruchowych, w dodatku poparta nauką i wieloletnią tradycją.

Lekarze polecają uprawianie jogi na lęki i przewlekły stres >>

Joga korzystnie wpływa na wydolność organizmu i dobre samopoczucie. Wykonywanie asan harmonijnie rozwija ciało, poprawia gibkość i płynność poruszania się, wzmacnia mięśnie, ale też zmniejsza ryzyko chorób kości i stawów. Dodatkowo praca nad spokojnym, głębokim oddechem daje przyjemne odprężenie, dotlenia tkanki, redukuje stres, a nawet pomaga wyregulować ciśnienie.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Anna Owsian (@annao_yoga) Paź 28, 2019 o 2:01 PDT

Slow jogging - treningi w duchu slow life

Ten pomysł na trening w duchu slow również wywodzi się z Azji i podobno jest jednym z sekretów Japończyków na długowieczność. Slow jogging wymyślił profesor nauk o sporcie Hiroaki Tanaka z Uniwersytetu w Fukuyoce. Szukając optymalnej dla zdrowia aktywności fizycznej, odkrył, że najlepsze efekty ćwiczeń przy najmniejszym nakładzie pracy daje właśnie powolne bieganie – takie, po którym nie odczuwamy zmęczenia.

Na czym polega slow jogging? To bieganie w tak wolnym tempie jak chodzenie czy nawet wolniejszym. Trucht ten ma być na tyle lekki dla układu oddechowego, żeby umożliwiać biegnącemu swobodną konwersację w czasie treningu. Szalenie ważna jest tutaj systematyczność. Profesor radzi, aby slow jogging uprawiać 5 razy w tygodniu po 30 minut. Nie musi to jednak być 30 minut ciągiem, a np. 3 razy po 10 minut. Każda pełna minuta biegu zalicza się do treningu, więc jeśli truchtem pobiegniesz po zakupy czy na spóźniony autobus – część planu treningowego masz już za sobą. Slow jogging daje takie efekty jak szybkie bieganie: pomaga zapobiegać otyłości, chorobom krążenia czy cukrzycy, nie powodując przy tym przeciążeń mięśni, kontuzji czy zakwasów.

Tai chi - treningi w duchu slow life

Pierwsze skojarzenie z tai chi? Powolne, łagodne ruchy przypominające sztuki walki w zwolnieniu, praktykowane na świeżym powietrzu przez Chińczyków, którzy płynąc w ruchu, sprawiają wrażenie jakby byli w innym świecie. Dziś tai chi przeniknęło na dobre do studiów ruchu na całym świecie, a nawet do biurowców, gdzie odprężające lekcje Tai Chi korporacje serwują pracownikom, aby ci mogli na chwilę się wyłączyć i zregenerować.

Ten starochiński trening dla ciała i ducha składa się ze 108 różnych ruchów i polega na wielokrotnym, płynnym ich powtarzaniu przy głębokim oddechu. Wszystkie ruchy w tai chi wykonuje się na stojąco, na zakotwiczonych w podłożu stopach, a do ćwiczeń nie potrzeba żadnego dodatkowego sprzętu. Co daje ćwiczenie tai chi? Taka praktyka wycisza, stymuluje układ nerwowy, poprawia krążenie krwi i koncentrację. Nic dziwnego, że tai chi jest inaczej nazywane medytacją w ruchu.

Qigong - treningi w duchu slow life

Swoje korzenie w starożytnych Chinach ma także trening qigong. “Pod względem ruchowym można go umieścić pomiędzy jogą a tai chi quan tzn. ruchy są prostsze niż w tai chi, ale zarazem jest więcej ruchu niż w jodze” – czytamy na stronie warszawskiego studia ruchu Dobrzemitu, które organizuje takie zajęcia.

Celem ćwiczeń qigong jest regulowanie życiowej energii qi. Odbywa się to poprzez łączenie odpowiednich pozycji ciała i ruchów z wizualizacjami oraz pracą z oddechem. Jakie efekty dają spokojne lekcje qigong? Wzmacniają układ oddechowy, regulują pracę układu pokarmowego i redukują stres. Wzmacniają nie tylko układ nerwowy, ale też mięśnie i stawy, jednak na te efekty trzeba cierpliwie czekać. “Chińczycy w poprawie kondycji fizycznej nie spieszą się, wiedząc, że nasze ciało ciągle, ale spokojnie pobudzane osiągnie lepszą kondycję bez niepotrzebnych kontuzji” – tłumaczy strona Dobrzemitu.

Barre - treningi w duchu slow life

Moda na treningi inspirowane baletem trwa już 10 lat, a zaczęła się od premiery filmu “Czarny Łabędź”, w którym Natalie Portman wciela się w rolę tancerki baletowej. Aktorka zgarnęła za tę rolę Oscara, a jej trenerka i nauczycielka baletu zaczęła popularyzować fitnessowe ćwiczenia baletowe. Z sukcesem!

Co to jest barre? Samo słowo oznacza drążek, a nazwany nim system ćwiczeń to w dużym skrócie balet przy drążku dla amatorów. W domowych warunkach ćwiczyć można też przy krześle, desce do prasowania czy parapecie. Kolejne sekwencje ruchów wykonuje się do spokojnej muzyki, więc barre pozwala poprawić koordynację ruchową i poczucie rytmu. Ruchy osób ćwiczących tą metodą stają się bardziej powabne, a sylwetka wyprostowana i smukła. Barre to nie tylko rozciąganie – skupia się na wzmacnianiu ud, pośladków, brzucha, pleców i ramion. Ważna jest też praca stóp, więc barre ćwiczy się boso lub w miękkich baletkach. Inspirowane baletem zajęcia prowadzą (online i stacjonarnie) m.in. Kultura Fizyczna i Balance Studio.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez (@kulturafizyczna) Kwi 4, 2020 o 1:29 PDT

Pilates - treningi w duchu slow life

Pilates to system ćwiczeń na macie i specjalistycznych sprzętach, który wzmacnia od stóp do głów. Został opracowany 100 lat temu przez Josepha Pilatesa oraz jego nowojorskich uczniów, głównie tancerzy. Choć pilates ćwiczy się w spokojnym tempie, na lekcji można się naprawdę zmęczyć. Pilates mocno angażuje mięśnie do pracy, uczy prawidłowych wzorców ruchowych i odpowiedniej aktywacji mięśnia poprzecznego brzucha. Takie silne centrum ciała można wykorzystać w osiąganiu lepszych wyników w innych dyscyplinach, dlatego po tę metodę chętnie sięgają profesjonalni sportowcy i tancerze.

Pilates jest jednak świetny również dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z aktywnością fizyczną, bo pomaga zbudować solidną podstawę dla kręgosłupa, czyli mięśnie pośladków, ud, brzucha i pleców. Zadaniem pilatesu jest te mięśnie wzmacniać i wydłużać, co w efekcie daje smukłą, a nie rozbudowaną sylwetkę. Ważnym elementem pilatesu jest też głęboki oddech i dokładność. Brak pośpiechu i praca we własnym tempie są tu mile widziane.

Pilates - trening na smukłe ciało. Podpowiadamy, co to za rodzaj treningu, co daje i czy warto spróbować pilatesu >>

BODYART - treningi w duchu slow life

Treningiem dla ciała i umysłu w umiarkowanym tempie jest również BODYART wymyślony 25 lat temu przez byłego tancerza Roberta Steinbachera. Metoda czerpie garściami z filozofii Dalekiego Wschodu, budując zajęcia wokół pięciu faz energii oraz Yin i Yang. Każda z pięciu części lekcji skupia się na jednej z tych energii, a specjalnie dobrane ćwiczenia mają zapewnić jej swobodny przepływ.

"Uwaga, którą kierujemy na spójność ruchu i oddechu podczas lekcji BODYART, pozwala odnaleźć harmonię i równowagę psychiczną i fizyczną" – tłumaczy instruktorka BODYART Monika Drzewiecka. "Ci, którzy spodziewają się jednak statycznej lekcji, mogą się zaskoczyć.
– BODYART wykorzystuje równoczesną pracę wielu grup mięśniowych i ruch w wielu płaszczyznach. Pozwala budować siłę, ale też poprawia elastyczność
" – dodaje wychowanka BODYART Polska.

TRE - treningi w duchu slow life

TRE, czyli Trauma Releasing Exercises, to coś więcej niż trening – to metoda pracy z ciałem i emocjami. Podczas godzinnej sesji ćwiczeń prowadzący najpierw przeprowadzi cię przez rozgrzewkę, a następnie pokaże zestaw ćwiczeń, które są drogą do kluczowej części TRE, czyli do wywołania mimowolnych drżeń mięśni. TRE polega na wchodzeniu w wibracje w pozycji leżenia na plecach i na spokojnym z nich wychodzeniu.

Co daje takie drżenie rąk, nóg czy bioder, z boku wyglądające jak tiki nerwowe? Trzęsienie się to naturalny system wydalania stresu z organizmu – dlatego trzęsiemy się np. przed wystąpieniami publicznymi czy w obliczu trudnych, traumatycznych wydarzeń. TRE działa oczyszczająco na system nerwowy, pozwala uwolnić napięcia i stres, a po ćwiczeniach pozostaje uczucie głębokiego relaksu i spokoju.

Animal flow - treningi w duchu slow life

Joga i tai chi inspirują się światem zwierząt, czerpiąc z niego nazwy asan i ruchów. Animal flow to dyscyplina bardziej współczesna i jeszcze bardziej dosłownie traktująca zwierzęce inspiracje. Ruchy w treningu animal flow imitują bowiem sposób poruszania się zwierząt, a kolejne ćwiczenia łączy się w długie sekwencje tworzące płynne flow.

Animal flow to wymyślony w Australii trening funkcjonalny poprawiający świadomość pracy z ciałem, budujący jego siłę i elastyczność. Skupia się także na mobilności i zakresach ruchu oraz stabilizacji kręgosłupa. Do treningu animal flow jest potrzebny wyłącznie wygodny strój. Ćwiczenia wykonuje się boso, z obciążeniem własnego ciała, najczęściej w pozycji – jak wiele zwierząt – na czterech kończynach.

Animal flow – co to za trening? Sprawdź na czym polega podpatrzony ze świata zwierząt animal flow >>

Iga Majewska – na co dzień związana z branżą startupową, po godzinach realizuje swoją pilatesową pasję, organizując sportowe eventy oraz prowadząc profil @warsawpilates.