Jeszcze niedawno skórzana kurtka miała być minimalistyczna, perfekcyjnie skrojona i najlepiej czarna. Teraz wahadło wychyla się w przeciwną stronę. Coraz ciekawiej wyglądają modele, które nie próbują udawać nowych: mają nierównomierny kolor, matowe wykończenie i celowo postarzaną powierzchnię. Najlepiej, jeśli przypominają znalezisko z dobrego vintage shopu.
WIDEO…
„Washed leather” to skóra z efektem vintage
Brązowe kurtki na zdjęciach street style dobrze pokazują kierunek tego trendu. Zamiast głębokiego chocolate brown pojawiają się wypłowiałe odcienie koniaku, tytoniu i ciemnego brązu, a sama skóra wygląda miękko i nieco surowo. To właśnie niedoskonałość staje się jej największą zaletą.
Zmieniają się również fasony. Obok klasycznych bomberek pojawiają się obszerne kurtki inspirowane męską garderobą i krótsze biker jackets z paskami, kieszeniami oraz metalowymi zamkami. W tym przypadku im mniej „wypolerowany” efekt, tym ciekawiej.
Jesienią 2026 skórzaną kurtkę nosimy bez zadęcia
Washed leather dobrze wpisuje się w zwrot w stronę „undone” i „lived-in” looku. Postarzona kurtka nie potrzebuje wielu dodatków – może przełamać nawet najprostszy zestaw z jeansami i swetrem albo szarą bluzą z kapturem.
Najciekawszy jest jednak kontrast. Spraną skórę warto łączyć z elementami, które pozornie do niej nie pasują: krótką spódnicą, koszulą polo, kobiecą sukienką czy eleganckimi spodniami. Zamiast perfekcyjnego total looku chodzi o kontrolowany nieład i wrażenie, że ubrania zostały zestawione bez większego zastanowienia.
Jeśli więc w szafie jest już stara brązowa ramoneska z przetarciami, tej jesieni nie trzeba przywracać jej dawnego blasku. To właśnie ślady noszenia mogą okazać się jej największym atutem.