Jesienna paleta zwykle krąży wokół brązów, szarości i czerni, ale w 2026 roku robi się w niej miejsce na bardziej nasycone tony. Oxblood jest gdzieś pomiędzy burgundem, czerwienią a gorzką czekoladą. Ma w sobie elegancję bordo, ale dzięki brunatnym podtonom jest mniej oczywisty i łatwiejszy do noszenia na co dzień.
WIDEO…
Maja Bohosiewicz wybiera spódnicę w kolorze oxblood
W stylizacji Mai Bohosiewicz ten odcień pojawia się na długiej spódnicy o prostej linii i połyskującej fakturze. To właśnie ona skupia uwagę, mimo że cały look pozostaje oszczędny. Bohosiewicz zestawia ją z jasną, półtransparentną górą o miękkiej, rzeźbiarskiej formie. Efekt? Kobiecy, ale daleki od klasycznej jesiennej elegancji.
Oxblood dobrze działa właśnie w takim wydaniu – na jednym mocnym elemencie stylizacji. Spódnica, skórzana kurtka, torebka albo buty w tym kolorze wystarczą, żeby nawet najprostszy zestaw zyskał bardziej modowy charakter.
Oxblood to jeden z kolorów, które warto zapamiętać na jesień 2026
Największą zaletą tego odcienia jest jego wszechstronność. Pasuje do kremowej bieli, szarości, granatu i błękitu, ale równie dobrze można zestawiać go tonalnie z innymi odcieniami bordo. To ciekawa alternatywa dla wszechobecnego chocolate brown, szczególnie jeśli jesienią mamy ochotę na kolor, który nadal pozostaje elegancki.
Stylizacja Mai Bohosiewicz podpowiada też prosty sposób na jego noszenie: zamiast budować cały look wokół jesiennych brązów, wystarczy zamienić jeden z nich na głębokie oxblood. Niewielka zmiana, a efekt jest zdecydowanie świeższy.