Są takie modowe momenty, które trudno zaplanować w kampanii reklamowej. Nie powstają w studiu fotograficznym ani na wybiegu. Dzieją się naprawdę - przed publicznością, w sytuacjach, w których ubranie i dodatki muszą po prostu zdać egzamin. Tak było podczas tegorocznego Malta Festival w Poznaniu. Magdalena Cielecka wystąpiła w spektaklu „The Second Woman”. To jeden z najbardziej nietypowych eksperymentów współczesnego teatru: przez 24 godziny aktorka powtarza tę samą scenę rozstania aż sto razy, za każdym razem z innym mężczyzną.

WIDEO

player placeholder

I właśnie przez całą tę dobę Cielecka miała na sobie szpilki polskiej marki Vanda Novak. Postawiła na kolor "Deep black". 

I właśnie przez całą tę dobę Cielecka miała na sobie szpilki polskiej marki Vanda Novak.

24 godziny w szpilkach. To był prawdziwy test

„The Second Woman” nie jest przedstawieniem, w którym można po prostu pojawić się na scenie, odegrać swoją rolę i zejść za kulisy. Spektakl rozgrywa się w czasie rzeczywistym. Ta sama scena wraca sto razy, ale za każdym razem zmieniają się emocje, dynamika i reakcje partnera. Każda odsłona trwa około dziesięciu minut, a całość trwa dobę. W takich warunkach szpilki przestają być wyłącznie dodatkiem do kostiumu. Muszą wytrzymać godziny stania, chodzenia, kolejnych wejść i zejść ze sceny oraz fizyczne zmęczenie aktorki.

Zobacz także:

Dlaczego te szpilki mogą być hitem jesieni 2026?

Jesienne trendy coraz częściej nie sprowadzają się do prostego pytania: „co jest modne?”. Liczy się również to, co działa w prawdziwym życiu. Właśnie dlatego historia Magdaleny Cieleckiej może okazać się dla Vanda Novak wyjątkowo dobrym momentem wizerunkowym. Zamiast obietnicy komfortu otrzymujemy sytuację, w której but miał do udowodnienia swoją funkcjonalność przez 24 godziny.

To szczególnie interesujące w czasach, gdy klasyczne szpilki wracają do mody, ale jednocześnie kobiety nie chcą rezygnować z wygody. Elegancki obcas ma wyglądać efektownie, lecz powinien również pozwalać normalnie funkcjonować - chodzić, stać, pracować i spędzać w nim więcej niż kilkanaście minut podczas wieczornego wyjścia.

Vanda Novak wpisuje się w tę zmianę bardzo dobrze. Charakterystyczne, kobiece sylwetki butów łączą efekt „wow” z naciskiem na konstrukcję i użytkowość.

Jesienią 2026 roku może to być szczególnie mocny kierunek. Z jednej strony powrót do bardziej wyrazistego, eleganckiego obuwia, z drugiej - coraz większe znaczenie jakości wykonania i komfortu. Poniżej znajdziecie więcej modeli szpilek, które również zdadzą egzamin na wygodę. Szczególnie w eleganckich jesiennych stylizacjach: