Gabriela Hearst wynosi Chloé na inny poziom. Nie ma tu już zwiewnych sukienek, kwiatowych printów i lekkości - francuski dom mody w jej wydaniu żeni chłodny i zadziorny minimalizm ze zmysłowością i artyzmem boho. Mamy tutaj skórzane komplety i sukienki, płaszcze w kolorze słonego karmelu, poncha z dwóch zupełnie przeciwnych kolorystycznie biegunów, dzianiny na wzór fototapet przedstawiających naturę, dwurzędowe wełniane trencze w kolorze nocnego nieba czy uniseksowe garnitury w szarości. Jak sprzedażowo przyjmie się nowa jakość Chloé? Mamy nadzieję, że równie ciepło, jak u nas w redakcji.

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.