Reklama

„Moje życie mi się nie podobało, więc sama je sobie stworzyłam”. Idąc tropem biografii Coco Chanel, Matthieu Blazy w kolekcji Haute Couture Chanel buduje opowieść niemimetyczną, w której eksploruje delikatną równowagę między fantazją a funkcjonalnością.

Chanel HC F26 001
Spotlight Launchmetrics

Matthieu Blazy drugą kolekcją Chanel Haute Couture pisze swoją własną bajkę

„Zacząłem się zastanawiać, czy życie Gabrielle Chanel było bajką. W jej bibliotece znalazłem niewielką książeczkę zatytułowaną «Les Fées, Contes des Contes» i zadałem sobie pytanie, czy wspólnie z atelier haute couture moglibyśmy stworzyć ubrania, które opowiadają historie niczym książka”, rozmyślał Matthieu Blazy przed rozpoczęciem pracy nad kolekcją Haute Couture na jesień-zimę 2026/2027. Intuicja zaprowadziła go w głąb legendarnej literatury dziecięcej, gdzie znalazł archetypy budujące doświadczenia i marzenia pokoleń.

Chanel HC F26 003
Spotlight Launchmetrics

Od Jasia i magicznej fasoli po Złotowłosą i trzy niedzwiadki, projektant czerpał bezpośrednią inspirację z fantastycznego śwata baśni, przekładając jej klasyczne elementy na krawiecki język francuskiego domu mody. Na wybiegu skąpanym nienaturalnych rozmiarów plączami pojawiły się więc zakorzenione w tradycji Chanel kostiumy, ale powsatałe z gipiury nawiązującej do motywu magicznych fasolek. Ręcznie pleciony kapelusz z rafii i dopasowany żakiet mają przypominać słomę na słonecznikowym polu, którą znamy z „Czarnoksiężnika z krainy OZ”, a sukienka może opowiadać historię przemiany brzydkiego kaczątka w łąbędzia. W kolekcji Blazy kontuuje także zabawę słynnym modelem czółenek Chanel z charakterystycznym czubkiem, tym razem wprowadzając do nich figlarne detale, takie jak plącza wijące się wzdłuż buta czy rzeźbiony obcas inspirowany złotym jajem.

Chanel HC F26 050
Spotlight Launchmetrics

Koniec pokazu wyrywa nas jednak ze świata baśni i przywraca do rzeczywistości. Zrywając z konwencją, Blazy nie uczynił z sukni ślubnej ostatniej kreacji kolekcji Haute Couture. Powód? „To nie byłaby bajka w stylu Chanel”, powiedział. „Ona nigdy nie wyszła za mąż”. Zamiast tego projektant ostatnie słowo poświęcił jednemu z największych, a na pewno najsłynniejszych projektów Mademoiselle: małej czarnej.

Cała kolekcja, choć mocno osadzona w bajkowej scenerii, zachowuje pratyczny charakter, czyniąc ze współczesnej kobiety Chanel heroninę dnia codziennego.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...