„Brushed knit”, czyli dzianina o charakterystycznym szczotkowanym wykończeniu, ma dłuższe, miękkie włókna tworzące puszystą otoczkę. Może przywodzić na myśl moher albo angorę, ale w tym trendzie ważniejszy od konkretnego składu jest efekt: sweter powinien wyglądać miękko jeszcze zanim go dotkniemy.
WIDEO…
„Brushed knit” zamiast idealnie gładkiego swetra
Puchata faktura sprawia, że nawet najprostszy fason nabiera charakteru. Biały sweter z okrągłym dekoltem nie potrzebuje wzorów, aplikacji ani mocnych dodatków – to właśnie włochata powierzchnia staje się jego najważniejszym detalem. Szczególnie dobrze prezentują się modele lekko oversize, z obniżoną linią ramion i dłuższymi rękawami.
W trend wpisują się przede wszystkim neutralne odcienie: kremowy, mleczna biel, szarość, beż czy delikatny błękit. Dzięki nim efekt pozostaje subtelny, a puchata dzianina nie zaczyna przypominać ekstrawaganckiego kostiumu. Jednocześnie nawet monochromatyczna stylizacja zyskuje dzięki niej więcej głębi.
Jak nosić puchatą dzianinę jesienią?
Najciekawiej wygląda w zestawieniu z materiałami o zupełnie innej fakturze. Miękki sweter można połączyć z szerokimi jeansami, skórzaną spódnicą, garniturowymi spodniami albo satyną. Kontrast pomiędzy puszystą górą a bardziej zdecydowanym dołem sprawia, że całość nie staje się przesadnie romantyczna.
Dobrym punktem odniesienia pozostaje również minimalizm lat 90. Biały „brushed knit”, czarne spodnie o szerokiej nogawce, niewielka torebka i proste sneakersy wystarczą, by stworzyć stylizację, która wygląda współcześnie, ale bez wysiłku.
To jeden z tych trendów, które nie wymagają przebudowy całej szafy. Wystarczy zamienić jeden klasyczny gładki sweter na model o wyraźnej, puchatej fakturze. Jesienią dzianina ma nie tylko grzać – ma wyglądać tak miękko, jak to tylko możliwe.