Są takie książki, które po prostu się czyta, odkłada na półkę i po latach wspomina z uśmiechem. Są też takie, które na dobre wchodzą do popkultury i zaczynają żyć własnym życiem. „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii. Pierwszy tom serii J.K. Rowling ukazał się w 1997 roku (polskie wydanie 10 kwietnia 2000 r.) i trudno znaleźć dziś osobę, która nie znałaby choćby podstaw historii chłopca z blizną na czole.

WIDEO

player placeholder

Dla pokolenia milenialsów Harry Potter był czymś więcej niż kolejną książkową serią. Dorastaliśmy razem z Harrym, Ronem i Hermioną, czekając na kolejne tomy, filmy i moment, w którym sami moglibyśmy dostać list z Hogwartu. Dziś do tej historii wracamy już jako dorośli – czasem z czystej nostalgii, a czasem z potrzebą sprawdzenia, czy magia, którą pamiętamy z dzieciństwa, nadal działa.

Powrót do Hogwartu smakuje dziś trochę inaczej

Harry Potter
mat. prasowe
Zobacz także:

Sama właśnie ponownie czytam serię. Jestem już przy „Harrym Potterze i więźniu Azkabanu” – trzeciej części, którą ostatnio czytałam, mając jedenaście lat. Powrót do niej po tylu latach jest trochę jak otwarcie drzwi do własnego dzieciństwa. Pamiętam, co się wydarzy, a mimo to czytam dalej z przyjemnością, odkrywając rzeczy, których jako dziecko po prostu nie mogłam zauważyć.

Na tym właśnie polega fenomen Harry'ego Pottera. Ta historia dorasta razem ze swoimi czytelnikami. Pierwsze tomy są pełne zachwytu nad magicznym światem, nowych przyjaźni i przygód, ale z każdą kolejną książką opowieść robi się mroczniejsza. Harry, Ron i Hermiona przestają być dziećmi, a świat, który wydawał się bezpiecznym miejscem pełnym czarów, okazuje się przestrzenią, w której istnieją również strata, śmierć, uprzedzenia i wybory bez dobrego rozwiązania.

Siedem książek, osiem filmów i role, które przeszły do historii

Harry Potter
mat. prasowe

Fenomen serii szybko wyszedł poza książki. W latach 2001–2011 powstało osiem filmów – ostatnia część została podzielona na dwa filmy (wszystkie części dostępne są na HBO Max), a na ekranie zobaczyliśmy obsadę, która z czasem stała się niemal nierozerwalnie związana ze swoimi bohaterami.

Daniel Radcliffe, Emma Watson i Rupert Grint dorastali na oczach widzów jako Harry, Hermiona i Ron. Obok nich pojawili się aktorzy, których dziś trudno wyobrazić sobie w innych rolach: Alan Rickman jako Severus Snape, Maggie Smith jako profesor McGonagall, Robbie Coltrane jako Hagrid, Helena Bonham Carter jako Bellatrix Lestrange czy Ralph Fiennes jako Lord Voldemort.

Filmy sprawiły, że świat przedstawiony przez Rowling dostał własną wizualną tożsamość. Hogwart, Ulica Pokątna, Wielka Sala, peron 9¾ czy Zakazany Las przestały być wyłącznie obrazami z wyobraźni czytelników. Stały się miejscami, które miliony widzów na całym świecie potrafią rozpoznać po jednym kadrze.

Harry Potter przestał być tylko książką

 

Harry Potter
mat. prasowe LEGO

Trudno znaleźć drugą historię, która na taką skalę wyszła poza swoje pierwotne medium. Harry Potter jest dziś nie tylko serią książek i filmów. To zabawki, ubrania, gry, kolekcjonerskie gadżety, parki rozrywki, wystawy, kawiarnie inspirowane światem czarodziejów i miejsca, do których fani przyjeżdżają tylko po to, żeby przez chwilę poczuć się jak uczniowie Hogwartu.

Potteromania okazała się fenomenem, który potrafi łączyć pokolenia. Dzieci odkrywają dziś tę historię po raz pierwszy, podczas gdy ich rodzice wracają do niej z sentymentem. Każdy może wybrać swój sposób na ucieczkę do czarodziejskiego świata: założyć szatę lub sweter z logiem swojego ulubionego domu, wypić kremowe piwo, kupić różdżkę albo po prostu ponownie otworzyć książkę, którą pamięta z dzieciństwa.

Właśnie dlatego trudno mówić o Harrym Potterze wyłącznie jako o nostalgii. To uniwersum wciąż się rozrasta, a kolejni twórcy i marki znajdują sposoby, by opowiadać tę samą historię na nowo.

LEGO zabiera fanów prosto do Ministerstwa Magii

harry potter LEGO
mat. prasowe LEGO

Dobrym przykładem jest najnowsza kolekcjonerska propozycja LEGO, przygotowana z okazji 25-lecia serii LEGO Harry Potter. Od 1 września fani mogą sięgnąć po zestaw Ministerstwo Magii – edycja kolekcjonerska (76476). To konstrukcja przeznaczona dla dorosłych, składająca się aż z 3491 elementów i zawierająca 14 minifigurek.

Model odtwarza Ministerstwo Magii w skali minifigurek, ale zaczyna się jeszcze w mugolskim Londynie – od ulicy, stacji metra i charakterystycznej czerwonej budki telefonicznej. W środku znalazły się m.in. biura Arthura Weasleya i Dolores Umbridge, sala sądowa oraz Sala Przepowiedni. Nie jest to więc zwykła konstrukcja do postawienia na półce. Zestaw ma również ruchome elementy pozwalające odtworzyć sceny znane z filmów, a wśród figurek znaleźli się m.in. Harry, Hermiona, Ron i Lord Voldemort.

Szczególnym dodatkiem jest patronus w formie rysia, nawiązujący do Kingsleya Shacklebolta, a sam model po zbudowaniu ma 51 cm wysokości, 35 cm szerokości i 15 cm głębokości. To zdecydowanie propozycja dla tych, którzy nie wyrośli z Harry'ego Pottera – po prostu zamienili dziecięcą fascynację na kolekcjonerstwo.

A teraz Harry Potter dostanie kolejny rozdział

Harry Potter serial
mat. prasowe

Na tym jednak nie koniec. Choć od premiery pierwszej książki minęło już ćwierć wieku, świat Harry'ego Pottera wcale nie zamierza przechodzić na emeryturę. Kolejnym wielkim wydarzeniem będzie serial HBO, który ponownie opowie historię znaną z książek J.K. Rowling.

Tym razem bohaterów zagra nowe pokolenie aktorów. Twórcy zapowiadają, że serial pozwoli znacznie szerzej przenieść na ekran materiał z książek niż było to możliwe w przypadku filmów. Dla fanów oryginalnej serii oznacza to więc coś więcej niż prosty remake. To kolejna okazja, żeby wrócić do Hogwartu – tym razem z perspektywą, że znamy już drogę, ale nie wiemy jeszcze, jak będzie wyglądała jej nowa ekranowa wersja. Premierę zaplanowano na 25 grudnia 2026 roku. 

Choć ciężko w to uwierzyć - Harry Potter ma prawie 25 lat, a mimo to trudno mówić o nim jak o historii, która się skończyła. Można ponownie czytać książki, wracać do filmów, kolekcjonować kolejne gadżety, odkrywać świat czarodziejów z własnymi dziećmi albo po prostu na chwilę przestać być mugolem. Nie ma drugiej takiej historii, która tak skutecznie nauczyła kilka pokoleń, że czasem wystarczy otworzyć książkę, by drzwi do innego świata nadal były dokładnie tam, gdzie je zostawiliśmy.