Miłośnicy nordic noir dobrze wiedzą, że skandynawskie historie kryminalne mają swój niepowtarzalny klimat. Chłodne krajobrazy, pozornie spokojne miasteczka, tajemnice skrywane przez lata i bohaterowie, którzy nie zawsze są tymi, za kogo się podają. Wystarczy przypomnieć duński „The Killing”, kultowy „Most nad Sundem” czy nowsze produkcje, takie jak „Morderstwa w Åre”, „Kasztanowy ludzik” i „Przełom”. Każda z tych historii pokazuje, że za uporządkowaną codziennością może kryć się mrok, którego nie sposób zignorować.

WIDEO…

player placeholder

Fani skandynawskich thrillerów z pewnością ucieszą się więc z kolejnej propozycji. Już za chwilę na Netfliksie zadebiutuje „Garść kłamstw” – szwedzki miniserial psychologiczny składający się z czterech odcinków. To ekranizacja powieści popularnego autora kryminałów Stefana Ahnhema, znanego z budowania napięcia i historii, w których zaufanie staje się towarem deficytowym.

Tym razem nie zaczynamy od klasycznego śledztwa w sprawie morderstwa. W centrum opowieści znajdą się dwie pary, które postanawiają zamienić się domami. Pomysł wydaje się prosty, a perspektywa spędzenia kilku tygodni w zupełnie innym otoczeniu brzmi kusząco. Problem w tym, że nie każdy pokazuje nieznajomym całe swoje życie. A niektóre sekrety lepiej byłoby zostawić za zamkniętymi drzwiami.

Zobacz także:

„Garść kłamstw” – o czym opowiada nowy thriller Netflixa?

Garść kłamstw
mat. prasowe

Helene (Frida Gustavsson) i Carl (Fares Fares) mieszkają na archipelagu sztokholmskim. W ramach wymiany domów przenoszą się na kilka tygodni do słonecznej willi na Sycylii. Ich miejsce zajmują Scarlett (Emma Appleton) i Adam (Jakob Oftebro), para, której wcześniej nie znali.

W teorii wszyscy powinni być zadowoleni. Jedni zyskują możliwość odpoczynku w pięknych okolicznościach przyrody, drudzy mogą cieszyć się nowym otoczeniem. Szybko okazuje się jednak, że rzeczywistość nie przypomina idealnych zdjęć, które przekonały bohaterów do wymiany. W obu domach zaczynają pojawiać się niepokojące szczegóły, a pytania o ludzi, którym powierzono własną przestrzeń, stają się coraz trudniejsze do zignorowania.

Z czasem na jaw wychodzą skrywane tajemnice i zdrady. Z pozornie niewinnego pomysłu rodzi się gra pełna manipulacji, podejrzeń i wzajemnej kontroli. Bohaterowie próbują ustalić, komu mogą ufać, ale im więcej odkrywają, tym trudniej odróżnić prawdę od starannie przygotowanej wersji wydarzeń.

„Garść kłamstw” nie ogranicza się więc do pytania, co może pójść nie tak podczas wakacyjnej zamiany domów. To również historia o relacjach, pozorach i granicach zaufania. Bo jak dobrze znamy ludzi, z którymi dzielimy życie? I czy można czuć się bezpiecznie w miejscu, które należy do kogoś obcego?

Kto występuje w „Garści kłamstw”? Obsada nowego szwedzkiego miniserialu

Garść kłamstw
mat. prasowe

W głównych rolach zobaczymy międzynarodową obsadę. Frida Gustavsson, którą widzowie Netfliksa mogą pamiętać jako Freydis z serialu „Wikingowie: Walhalla”, wciela się w Helene. Jej ekranowego partnera, Carla, gra Fares Fares, znany m.in. z „Czarnobyla” oraz produkcji z uniwersum Departamentu Q.

W rolę Scarlett wciela się Emma Appleton, którą można kojarzyć z „Wiedźmina” i serialu „Traitors”. Adama gra natomiast Jakob Oftebro, aktor znany z nordyckich produkcji kryminalnych oraz filmu „Czarny krab”.

Za reżyserię odpowiada Kasper Barfoed, który pracował wcześniej przy netfliksowej „Pielęgniarce”. Scenariusz przygotowali Amanda Högberg i Axel Stjärne, a za produkcję odpowiada studio Asp Varhos, związane również z serialami „Miłość i anarchia”, „Barracuda Queens” i „Dostarczone”.

Kiedy premiera „Garści kłamstw” na Netflix?

Garść kłamstw
mat. prasowe

Szwedzki thriller psychologiczny „Garść kłamstw” zadebiutuje na Netfliksie 30 października 2026 roku. Miniserial będzie liczył cztery odcinki, co czyni go propozycją w sam raz na jeden wieczór albo weekendowy seans.