Netflix ma nowego globalnego faworyta (i nie jest to znajdująca się obecnie na ustach wszystkich serialowa „Lalka”), a jego sukces nadszedł błyskawicznie. W dniach od 14 do 20 września najchętniej oglądanym serialem anglojęzycznym na platformie okazał się „Potwór: Historia Lizzie Borden”, czwarta odsłona kryminalnej antologii Ryana Murphy'ego, która w cztery dni od premiery zdominowała cotygodniowe zestawienie TOP 10.

WIDEO…

player placeholder

Lizzie Borden zdobywa światowy szczyt Netflixa

Potwór: Historia Lizzy Borden
mat. prasowe

Zgodnie z oficjalnymi danymi Netflix Tudum, „Potwór: Historia Lizzie Borden” zajął pierwsze miejsce na globalnej liście najpopularniejszych seriali anglojęzycznych za tydzień od 14 do 20 września 2026 roku, gromadząc 12,1 mln odsłon oraz około 80,1 mln obejrzanych godzin. Co istotne, ten wynik serial osiągnął w zaledwie cztery dni, ponieważ premiera odbyła się 17 września.

Zobacz także:

To rezultat niemal identyczny z tym, jaki rok wcześniej zanotowała poprzednia odsłona antologii, czyli Potwór: Historia Eda Geina, który zadebiutował z 12,2 mln odsłon. Widać zatem, że lojalna publiczność antologii Murphy'ego pozostaje wierna formule opartej na historiach prawdziwych zbrodni, choć żadna z kolejnych serii nie zbliżyła się do fenomenu pierwszego sezonu o Jeffreyu Dahmerze, obejrzanego ponad 110 mln razy.

W tej samej edycji zestawienia wysoko uplasowały się także inne anglojęzyczne tytuły. Drugie miejsce zajęła Dziewczyna z załogi z wynikiem 11,3 mln wyświetleń, a podium zamknął drugi sezon Dżentelmenów z 6 mln odsłon. W kategorii produkcji nieanglojęzycznych liderem było Kłamstwo idealne, a polska Lalka znalazła się w czołowej trójce z 2,5 mln wyświetleń.

Lizzie Borden i morderstwa we Fall River

Potwór: Historia Lizzy Borden
mat. prasowe

W nowej odsłonie tytułową rolę zamożnej córki z Nowej Anglii zagrała Ella Beatty. U jej boku wystąpili między innymi Vicky Krieps jako służąca Bridget Sullivan, Charlie Hunnam, Rebecca Hall, Billie Lourd oraz Sarah Paulson.

Serial czerpie z jednej z najbardziej zagadkowych spraw kryminalnych w historii Stanów Zjednoczonych. Prawdziwa Lizzie Borden została oskarżona o brutalne zamordowanie siekierą swojego ojca, Andrew, oraz macochy, Abby, latem 1892 roku w domu rodzinnym w Fall River w stanie Massachusetts. Po głośnym procesie kobietę uniewinniono, a tożsamość sprawcy do dziś pozostaje przedmiotem sporów, co uczyniło z tej historii jeden z najtrwalszych mrocznych mitów amerykańskiej kultury.

W wersji Ryana Murphy'ego fabuła koncentruje się na relacji córki z bogatej, ale duszącej rodziny i jej zbuntowanej służącej. Obie kobiety, uwięzione w domu przepełnionym upokorzeniem i okrucieństwem, szukają ucieczki w świecie fantazji o seksie, władzy i zemście. To właśnie ta narastająca mieszanka tłumionych emocji, poczucia zniewolenia i pragnienia wolności prowadzi bohaterki ku potwornym morderstwom, które wstrząsnęły spokojnym miasteczkiem Nowej Anglii.

Twórcy rozpisali tę opowieść na osiem odcinków, budując gęstą, teatralną atmosferę osaczenia i psychologicznego napięcia, charakterystyczną dla całej antologii. Zamiast prostego odtworzenia procesu, serial stawia pytania o pozycję kobiet, klasowe zależności i cenę buntu w purytańskim społeczeństwie końca XIX wieku.

Ryan Murphy triumfuje mimo chłodnych recenzji

Potwór: Historia Lizzy Borden
mat. prasowe

Co ciekawie frekwencyjny sukces przyszedł wbrew krytyce, co stało się już swoistym znakiem rozpoznawczym antologii. Najnowsza seria zebrała mieszane, a miejscami wręcz negatywne opinie recenzentów, oscylujące na Rotten Tomatoes w granicach od kilkudziesięciu procent, przy jeszcze niższych ocenach widzów. To jednak nie przeszkodziło produkcji w błyskawicznym opanowaniu światowego rankingu.

Ośmioodcinkowy sezon potwierdza, że formuła Ryana Murphy'ego, łącząca prawdziwe zbrodnie z gęstą, teatralną estetyką, wciąż przyciąga miliony widzów na całym świecie, niezależnie od tego, jak przyjmują ją krytycy.