Aby się tego dowiedzieć, przeanalizowałyśmy składy, zgłębiłyśmy internetowe rankingi i opinie, a także na własnej skórze przetestowałyśmy kilka kremów z olejkami. Oto piątka naszych faworytów, które dadzą wam murowane efekty.

Lavido Age Away Hydrating Cream

Kobiety Bliskiego Wschodu są najlepszymi ekspertkami od olejów w pielęgnacji – dlatego do kremu Lavido Age Away Hydrating Cream mamy pełne zaufanie. Stworzony na bazie odżywczych składników z malowniczej krainy Galilei, ten naturalny kosmetyk jest ujędrniającą bombą. Duet olejku z wiesiołka i z nasion dyni działa jak tarcza ochronna przeciwko wolnym rodnikom, a ekstrakt z rokitnika zwiększa elastyczność i jędrność skóry. Krem redukuje drobne linie i zmarszczki, co potwierdziły badania kliniczne. Kremów Lavido używa sama Gwyneth Paltrow – a kondycja jej skóry jest dla nas najlepszym dowodem, że to działa!

Nutridome Krem do twarzy na noc z olejem abisyńskim

Ten krem pokazuje, że świetnej jakości, naturalny kosmetyk nie musi drenować portfela. Jego skład brzmi jak ideał skrojony według potrzeb suchej, tracącej elastyczność skóry. Mamy tu bogaty kompleks nawilżających olejków (arganowy, kokosowy, słonecznikowy, lniany, makadamia) w połączeniu z kwasem hialuronowym zatrzymującym wilgoć w skórze i ekstraktem z rozmarynu. Ten odżywczy koktajl składników aktywnych hamuje procesy starzenia, ujędrnia cerę i wspomaga jej nocną regenerację. Rano budzisz się z miękką i nawilżoną (ale nie tłustą!) skórą. Poczytajcie tylko opinie – krem ma mnóstwo zdeklarowanych fanek.

Ministerstwo Dobrego Mydła Konfitura róża-malina

Opracowany i wyprodukowany od początku do końca w Polsce, w małej rodzinnej manufakturze. Krem Ministerstwa Dobrego Mydła jest godną konkurencją dla drogeryjnych „koncerniaków”. A właściwie – bije je na głowę. Tak dobrego składu, napakowanego substancjami aktywnymi, nie znajdziecie w żadnym kremie z sieciówki. Najlepiej opisują go same jego autorki: „To podniecająca mieszanka oleju z róż i malin, romansująca z komórkami macierzystymi z czerwonych jabłek, mocną dawką witamin i koenzymem Q10. To dedykowana cerze suchej i dojrzałej bomba, wypełniona po brzegi cudownymi fermentami, ekstraktem z lukrecji i głęboko penetrującym skwalanem, które w połączeniu z innowacyjnym składnikiem korneo-mimetycznym tworzą potężną, odżywczą formulację, otulającą skórę delikatną opieką”. Jeśli ten opis was nie zachęcił to deklarujemy, że same używamy go od roku – i wcale nie zamierzamy przestać.

Antipodes Avocado Pear Odżywczy krem na noc z awokado

To krem prosto z dziewiczej i w dużym stopniu jeszcze nieskażonej przez człowieka Nowej Zelandii. Jego głównym składnikiem jest czysty olejek z awokado – okazuje się, że potrafi zadbać nie tylko o zdrowie organizmu, ale i skóry. Dodatkowo znajdziecie w nim regenerujący olejek z nagietka, znany z leczniczych właściwości miód manuka oraz wyciąg z nowozelandzkich winogron Vinanza. Ten ostatni składnik to prawdziwy wymiatacz wolnych rodników, który maksymalnie spowalnia procesy starzenia. Krem nadaje się do wszystkich typów cery, ale najbardziej skorzystają na nim skóry dojrzałe i suche.

Alkemie Long live the skin!

I znowu wracamy do Polski i innowacyjnej polskiej marki Alkemie. Brand zdobył nasze zaufanie już dawno (nagroda Elle Beauty Awards 2019 dla kremu bronzującego Drop of Sunshine) – dlatego jesteśmy przekonane, że Long live the skin! również da wam świetne efekty. Zawiera 95% naturalnych składników, wśród których można wymienić olejki: jojoba, arganowy, z nasion chia i masło shea. Ale tak naprawdę o jego sile stanowią innowacyjne składniki anti-aging pozyskiwane z roślin i mikroorganizmów: biopeptydy z drożdży Metschnikowia reukaufii, ekstrakt z kory czerwonego klonu, Hebelys, czyli produkt fermentacji ekstremofilnych bakterii Sphingomonas. Brzmi jak alchemia i faktycznie – działa niczym magiczny eliksir spowalniający upływ czasu.