Gdy słupek rtęci przekracza 30 stopni, zarówno pielęgnacja jak i makijaż stają się wyzwaniem. Wiele kosmetyków pod wpływem wysokich temperatur traci swoje właściwości i zamiast sprzyjać skórze – zaczynają szkodzić. Jeśli w ostatnich upalnych dniach twoja skóra sprawia problemy, szybciej się przetłuszcza i pojawiają się na niej niedoskonałości to znak, że stosujesz zbyt okluzyjną pielęgnację. W gorące dni cera będzie wyglądać lepiej, jeśli postawisz na lekkie kremy lub… zupełnie zrezygnujesz z ich stosowania i zastąpisz je nawilżającymi mgiełkami, tonikami, esencjami czy serum. Podpowiemy ci, jak je stosować, żeby skóra oddychała i wyglądała świeżo cały dzień.

Jak nawilżać skórę w upały? Wybieraj lekkie kremy ze składnikami normalizującymi

Jeżeli twój zwykły krem nie zdaje egzaminu podczas upałów, spróbuj produktu, który jednocześnie nawilża oraz reguluje produkcję sebum. W jego składzie powinny znaleźć się składniki ściągające, przeciwzapalne i antyseptyczne – sprawią, że cera będzie trzymać się w ryzach, a ryzyko „wysypu” spadnie niemal do zera. Takie właściwości ma na przykład olejek z kadzidłowca od wieków stosowany w medycynie Bliskiego Wschodu. Ma zarówno działanie przeciwzmarszczkowe, jak i antybakteryjne oraz przyspieszające gojenie. Znajdziesz go na przykład w kultowym już kremie izraelskiej marki Lavido Ultra Daily Facial Moisture Cream. Uwielbiamy jego formułę – jest lekka, szybko się wchłania i pozostawia skórę satynowo matową, a jednocześnie można w niej znaleźć ogrom wyciągów roślinnych poprawiających wygląd cery. Oprócz wspomnianego olejku z kadzidłowca krem zawiera łagodzący olej z wiesiołka i wyciąg z nagietka, które sprawiają, że podrażniona, zaczerwieniona skóra odzyskuje ulgę oraz ładny koloryt. W sieci można znaleźć na jego temat wiele pozytywnych opinii, których autorki piszą, że odkąd go używają, przestały nosić podkład.

Jeśli lubisz naturalne kosmetyki, a przy tym nie chcesz nadwyrężać portfela, dobrym wyborem będzie też krem Gift of Nature do cery mieszanej. Świetnie nadaje się na upały, ponieważ zawiera ekstrakt z oregano i niacynamid (i to już na 3. miejscu w składzie!), które hamują przetłuszczanie się skóry oraz rozjaśniają przebarwienia. Za właściwości nawilżające kremu odpowiada olej jojoba wykazujący wysoką biozgodność z sebum występującym na skórze, dzięki czemu jej nie obciąża i nie zapycha. Do tego kosmetyk wzmacnia naturalny mikrobiom skóry, dzięki czemu jest bardziej odporna na powstawanie niedoskonałości. Jeśli wziąć pod uwagę atrakcyjną cenę – ten krem brzmi jak pielęgnacyjny ideał.

Jak nawilżać skórę w upały? Sięgaj po formuły na bazie wody

Drugi patent, który przyniesie ulgę twojej cerze w upalne dni, to oparcie swojej pielęgnacji na kosmetykach z przewagą wody. Mogą to być zarówno kremy o transparentnej, żelowej formule, jak i toniki, mgiełki czy serum – ważne jednak, aby zawierały substancje zatrzymujące wilgoć w skórze, na przykład kwas hialuronowy, glicerynę, aloes. Ich orzeźwiająca konsystencja szybko się wchłania i daje uczucie komfortu na skórze, bez pozostawiania tłustej, lepkiej warstwy. Warto aplikować je metodą layeringu, czyli warstwowo – wówczas dają lepsze nawilżenie, a jednocześnie nie obciążają cery. Nakładaj je w kolejności od najlżejszego kosmetyku do tego o najbardziej „zwartej” konsystencji, czyli: tonik lub mgiełka, następnie serum, a na koniec żelowy krem. Oczywiście możesz ograniczyć się tylko do dwóch lub jednego produktu – im bardziej cera zaczyna się wyświecać pod wpływem gorąca, tym mniej warstw potrzebuje. Jakie kosmetyki sprawdzą się najlepiej?

Dla nas bezkonkurencyjny (nie tylko pod względem działania, ale też dostępności i ceny) jest krem Neutrogena Hydro Boost. To beztłuszczowy, nawadniający żel nasycony kwasem hialuronowym, który ma zdolność zatrzymywania 1000 razy więcej wody niż sam waży. Kosmetyk pozostawia skórę miękką, wygładzoną i jędrną, a przy tym zbalansowaną. Skóra dosłownie go „pije”. Świetnie sprawdza się też pod podkład, przedłużając trwałość makijażu (testowałyśmy go w tej roli).

By podkręcić nawilżające działanie kremu, możesz zaaplikować pod niego nawadniającą mgiełkę lub serum. Od dawna jesteśmy oddanymi fankami koreańskiej mgiełki Dr.Jart+ z kultowej serii Cicapair z wąkrotką azjatycką. Niemal natychmiast po aplikacji zmniejsza zaczerwienienie, łagodzi stany zapalne i koi cerę. Sprawdzi się zarówno po opalaniu, gdy przesadziłaś ze słońcem i piecze cię skóra, jak i w roli balansującego toniku po umyciu twarzy.

A gdy mowa o serum na upały – nie ma lepszego wyboru niż odświeżające Embryolisse Hydra Serum. Jest tak lekkie, a zarazem nawilżające, że możesz aplikować je solo. Stanowi połączenie kompleksu białej lilii wodnej i kwasu hialuronowego, które silnie wygładza i dostarcza skórze porządnej dawki nawodnienia. Daje efekt model skin, czyli świeżej, wypoczętej skóry niczym z wybiegu. I co ważne – serum ma świetny, w 95% naturalny skład. Kupujemy je buteleczka za buteleczką.

Jak nawilżać skórę w upały? Postaw na kremy koloryzujące

W letnie dni kosmetyki typu multitasking sprawdzają się jak żadne inne. Na pewno wiesz, że gdy panuje upał, połączenie krem + podkład może skutkować efektem „spływającej” z twarzy maski (najgorzej). Jeśli masz podobne doświadczenia, zamiast eksperymentować z różnego rodzaju fluidami, postaw na jedno, konkretne rozwiązanie: krem koloryzujący. Zapewni ci optymalne nawilżenie, pielęgnację i kamuflaż w jednym. Nasze ostatnie odkrycie to krem DD (nie mylić z BB) od marki Casmara, który robi dosłownie wszystko: wyrównuje koloryt skóry, działa przeciwzmarszczkowo stymulując produkcję kolagenu i elastyny, chroni przed promieniowaniem UVB i UVA (posiada filtr SPF 30), a przy tym hamuje absorpcję zanieczyszczeń przez skórę. Krem wygląda dobrze na każdym typie cery, zarówno suchej, jak i tłustej, dając efekt makeup-no makep. Możesz śmiało spakować go do kosmetyczki na wakacje lub używać w mieście.

Zobacz więcej naszych typów:

Kremy koloryzujące do twarzy – ranking 8 najlepszych według opinii internautek