„Superfood skincare” to trend dla skóry zmęczonej słońcem. Kremy z jagodami, zieloną herbatą i chia odżywiają cerę jak letnie smoothie
„Superfood skincare” to trend beauty, który latem ma naprawdę dużo sensu. Kremy z jagodami, zieloną herbatą i chia działają na skórę jak schłodzone smoothie po długim dniu na słońcu – odświeżają i odżywiają.

Latem mamy ochotę na rzeczy lekkie, świeże i soczyste – także w pielęgnacji. „Superfood skincare” przenosi do łazienki składniki, które znamy z misek smoothie i zielonych koktajli: jagody, zieloną herbatę, chia, czyli wszystko to, co kojarzy się z odżywieniem i antyoksydantami.
Po dniach spędzonych na słońcu cera często traci miękkość, szybciej się odwadnia i robi się mniej promienna. Wtedy dobrze jest sięgnąć po formuły, które nie komplikują rutyny, tylko dostarczają skórze tego, czego latem najbardziej jej brakuje: nawilżenia, ukojenia i wsparcia przed stresem oksydacyjnym.
Kosmetyki zawierające w sobie to co najlepsze z jagód, zielonej herbaty i chia świetnie wpisują się w kierunek dominujący w branży beauty w 2026 roku, łącząc przyjemny, „jedzeniowy” storytelling z solidną pielęgnacją.
Witaminowy krem pod oczy Pure by Clochee Super Foods
Kosmetyki z jagodami to dla mnie najbardziej „smoothie” wersja tego trendu. Uwielbiam witaminowy krem pod oczy Pure by Clochee Super Foods z ekstraktem z jagód camu camu. Ten owoc, znany z bardzo wysokiej zawartości witaminy C, będzie zbawieniem dla cery pozbawionej świeżości, po której widać za małą ilość snu i zbyt częstą ekspozycję na słońce. Taki krem w duchu „superfood” to w mojej codziennej rutynie obowiązkowy element.
Dlaczego warto po niego sięgnąć? Bo ekstrakt z jagody naprawdę skutecznie wspiera skórę narażoną na stres oksydacyjny, czyli jeden z głównych czynników przyspieszających utratę blasku i świeżości. Oprócz niego w formule tego kremu pod oczy znalazł się też kwas hialuronowy, ceramid NP, który wzmacnia barierę hydrolipidową, a także delikatnie pobudzająca kofeina.
Krem z zieloną herbatą: COSRX Green Tea Aqua Soothing Gel Cream
Zielona herbata to składnik, po który sięgam wtedy, gdy skóra wygląda na zmęczoną słońcem i przegrzaną. COSRX Green Tea Aqua Soothing Gel Cream to w takiej sytuacji sprawdzony ratunek: ma lekką, żelową formułę, wawilża, koi, chłodzi i nie zostawia na twarzy tłustej warstwy.
Oprócz ekstraktu z liści zielonej herbaty znajduje się w nim także sok z aloesu. Oba te składnika chronią skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, działają przeciwzapalnie i przynoszą ulgę przy podrażnieniach skóry. Dla mnie to must have w wakacyjnej kosmetyczce!
Krem z chia: Bielenda Professional SupremeLAB
Kremy z chia kosmetolodzy polecają do cer, które potrzebują odżywienia i miękkości. Krem przeciwzmarszczkowy z kompleksem peptydów Bielenda Professional SupremeLAB łączy pielęgnację przeciwstarzeniową z komfortowym, lipidowym wykończeniem. Olej z nasion chia, skwalan i olej tsubaki sprawiają, że to nie tylko produkt anti-ageing, ale też wsparcie dla skóry suchej, bardziej wymagającej, zmęczonej.
To dobry kierunek po 40., ale nie tylko. Po intensywnym słońcu cera często traci miękkość, szybciej się przesusza i wygląda mniej sprężyście. Sama krem z chia stosuję w wieczornej rutynie – domyka pielęgnację po serum nawilżającym i pomaga skórze odzyskać przyjemny komfort.
Letnie smoothie dla skóry
„Superfood skincare” to trend, który nie traktuje skóry jak projektu do ciągłego poprawiania albo poligonu doświadczalnego. Po upalnych popołudniach cera często potrzebuje prostych rzeczy: nawilżenia, ukojenia, antyoksydantów i odbudowy komfortu. Kosmetyki z ekstraktami z jagód, zieloną herbatą i chia działają na skórę zbawiennie: jak kremowe owocowe smoothie po brzegi wypełnione witaminami.

