Jednym ze składników, które mogą być prawdziwym hitem jesieni 2026 w pielęgnacji twarzy, jest HPR, czyli retinoinian hydroksypinakolonu (Hydroxypinacolone Retinoate). To ester kwasu retinowego, który działa bezpośrednio na receptory retinoidowe w skórze, bez konieczności wcześniejszej konwersji, jaką przechodzi klasyczny retinol. Co to oznacza w praktyce?

WIDEO

player placeholder

To sprawia, że HPR jest znacznie lepiej tolerowany - nie wymaga tzw. retinizacji, czyli okresu adaptacji skóry, i można go stosować nawet w przypadku skór wrażliwych czy naczynkowych, u których klasyczne retinoidy często wywołują podrażnienia - mówi nam Monika Skrzyp-Zator kosmetolog i ekspertka Sesderma.

Jej słowa potwierdza Agnieszka Procek, która prowadzi profil @naskorze, gdzie porusza kwestie związane z bezpieczeństwem i jakością kosmetyków:

W jego przypadku nie jest konieczna konwersja, ponieważ cząsteczka ta wiąże się bezpośrednio z receptorami retinoidowymi, daje więc aktywność podobną do kwasu retinowego, ale jest przy tym łagodniejsza dla skóry.

HPR - dlaczego warto zainteresować się tym składnikiem jesienią 2026?

Działanie HPR na skórę jest wielokierunkowe. Przede wszystkim ma właściwości odnawiające - przyspiesza naturalny cykl złuszczania (niewidoczny gołym okiem) i odnowy naskórka, dzięki czemu skóra staje się gładsza, a jej powierzchnia bardziej jednolita, jakby "odświeżona". Wykazuje też silne działanie przeciwzmarszczkowe i zapobiegające utracie jędrności - stymuluje fibroblasty do produkcji kolagenu i elastyny, czyli białek odpowiedzialnych za sprężystość i napięcie skóry, dzięki czemu redukuje istniejące zmarszczki i spowalnia powstawanie nowych, a skóra odzyskuje jędrność.

Zobacz także:

Trzecim istotnym aspektem jest działanie wyrównujące koloryt - HPR wpływa na aktywność melanocytów, czyli komórek barwnikowych skóry odpowiedzialnych za produkcję melaniny, dzięki czemu pomaga redukować przebarwienia, zapobiega ich powstawaniu i wyrównuje ton cery.

Z jakimi składnikami aktywnymi warto łączyć HPR?

Jest jednak jedno "ale". Warto jednak pamiętać, że - tak jak przy każdym retinoidzie - kluczowe znaczenie ma to, z jakimi składnikami aktywnymi HPR zostanie połączony w formule, bo to właśnie ta synergia decyduje o tym, do jakiej skóry dany produkt będzie najlepiej dopasowany.

HPR w połączeniu z krzemem organicznym, peptydami (Syn®-Tacks, Syn®-Coll) i emolientami (olej z dzikiej róży, olej migdałowy) to formuła stworzona z myślą o skórze dojrzałej, suchej, ze zmarszczkami i utratą jędrności owalu twarzy – emolienty zapobiegają utracie wody, a peptydy wspierają regenerację i zmiękczenie skóry.

HPR z olejem cacay – bogatym w kwasy tłuszczowe i naturalny retinol, o silnym działaniu kojącym i antyoksydacyjnym - dedykowany jesy osobom z widocznymi, głębokimi i mimicznymi zmarszczkami, ale też skórze wrażliwej, skłonnej do podrażnień czy zmagającej się z AZS, łuszczycą lub szorstkością.

Są też kosmetyki, które zawierają aż 5 retinoidów w formie liposomowej (m.in. HPR, retinol i innowacyjny hialuronian retinoilu sodu), połączonych z ceramidami, niacynamidem i kwasem hialuronowym. Takie zestawienie ma kompleksowe działanie przeciwzmarszczkowe, wygładzające i ujednolicające koloryt – dzięki technologii liposomowej można ją stosować przez cały rok, bez ryzyka podrażnień, nawet w skórze wrażliwej, idealny również dla skór tłustych i trądzikowych.