Nie ma wątpliwości: minimalistyczny manicure na dobre opanował trendy. Od kilku miesięcy wyraziste kolory ustępują miejsca półtransparentnym odcieniom i perfekcyjnie opracowanym kształtom paznokci. I choć wraz z nadejściem jesieni zwykle wracają głębokie bordo, czekoladowe brązy i oliwkowa zieleń, tym razem w mediach społecznościowych coraz większą popularność zdobywa kolor niemal niewidoczny. Mowa o „phantom pink”, czyli subtelnym, mlecznoróżowym odcieniu, który ma szansę stać się jednym z najważniejszych trendów manicure tego sezonu.

WIDEO

player placeholder

„Ghost pink” – manicure, który będziemy nosić tej jesieni

Trend zainspirowany jest lakierem „Ghost Rose” marki Bio Sculpture. Jego kolor plasuje się gdzieś pomiędzy kremowym nude a mlecznym różem i jest tak zbliżony do naturalnego odcienia płytki, że na paznokciach pozostaje niemal niewidoczny.

W rozmowie z brytyjskim „ELLE” manicurzystka Megan Margot Evans, która stworzyła ten odcień we współpracy z marką, przyznaje, że tak subtelny kolor może wydawać się zaskakującym wyborem na sezon zdominowany zazwyczaj przez ciemniejsze barwy. Jej zdaniem właśnie na początku jesieni wyjątkowo szykownie prezentują się jednak zadbane, dyskretne paznokcie. O tej porze roku nasze garderoby naturalnie stają się cięższe, pojawiają się w nich grubsze tkaniny i bardziej nasycone kolory. Delikatny, mleczny róż stanowi dla nich idealny kontrast – jest lekki, niewymuszony i elegancki.

Zobacz także:

Dlaczego pudrowy róż pasuje do każdych dłoni?

Największą zaletą tego odcienia jest jego uniwersalność. Jak wyjaśnia Megan Margot Evans, jedna cienka warstwa pozostawia na paznokciach jedynie subtelną, różową poświatę. Dwie warstwy zapewniają nieco pełniejsze krycie, ale nadal zachowują charakterystyczną półtransparentność. Intensywność koloru można więc łatwo dopasować do własnych upodobań.

Ponieważ lakier podkreśla naturalny wygląd płytki, zamiast całkowicie ją zakrywać, dobrze prezentuje się niezależnie od długości i kształtu paznokci czy odcienia skóry. Ma też jeszcze jedną istotną zaletę: dzięki temu, że jego kolor jest zbliżony do naturalnej płytki, odrost jest znacznie mniej widoczny niż w przypadku ciemnych lakierów. W efekcie kolejną wizytę w salonie można odłożyć nawet o cztery tygodnie.

Podobne lakiery 

Minimalistyczny efekt nie oznacza jednak, że taki manicure jest bezproblemowy. Wręcz przeciwnie – przy transparentnym odcieniu nude to właśnie staranne przygotowanie płytki, skórek i nadanie paznokciom idealnego kształtu wysuwają się na pierwszy plan.

Artykuł w oryginale został opublikowany w ELLE.Fr