Kiedy nadchodzą pierwsze jesienne chłody, w świecie beauty zwykle zaczynamy skłaniać się ku głębszym, bardziej nasyconym kolorom – jaskrawe odcienie na paznokciach ustępują miejsca czekoladowym brązom, a we włosach coraz częściej wybieramy tonacje espresso. Angelina Jolie należy jednak do coraz większego grona gwiazd, które w tym sezonie idą pod prąd. Podczas swojego ostatniego pojawienia się na czerwonym dywanie aktorka zaprezentowała najjaśniejszy dotąd kolor włosów – świetlisty „kaszmirowy” blond.

WIDEO

player placeholder

Zamiast chłodnej platyny czy rozjaśnionych letnim słońcem końcówek jej nowa fryzura opiera się na subtelniejszym, niezwykle eleganckim odcieniu określanym jako „cashmere blonde”, czyli kaszmirowy blond. Julie Harper, kolorystka z salonu Hershesons Belgravia, opisuje go jako „kremowy, idealnie połączony blond na całej długości włosów, z delikatnym zróżnicowaniem tonów”. Uzyskanie takiego efektu wymaga dużej precyzji. „Pasemka lub babylights są niezwykle cienkie. Pozostawia się też część naturalnego odrostu – albo zachowuje się go bez zmian, albo później delikatnie przyciemnia u nasady. Można również dodać ciemniejsze pasma, które nadadzą kolorowi wielowymiarowości”.

person in a black suit posing in front of a maroon step and repeat with "without blood" text.

Zobacz także:

Nie chodzi więc o uzyskanie chłodnej platyny wymagającej ciągłych wizyt u fryzjera, lecz o możliwie naturalny efekt. „To propozycja dla osób, które chcą, aby blond wyglądał bardzo naturalnie, a włosy sprawiały wrażenie luksusowych, kremowych i pełnych blasku” – wyjaśnia Harper. Jak dodaje, najważniejsze jest tutaj subtelne rozświetlenie włosów, a nie maksymalnie jasny kolor.

Zdaniem Harper rosnąca popularność tego odcienia wynika zarówno z jego uniwersalności, jak i łatwości noszenia. „Odrost łagodnie łączy się z resztą koloru, a włosy wyglądają zdrowo i luksusowo. Odcienie blondu są również łagodniejsze dla cery, dlatego dobrze współgrają z wieloma typami urody”. Kolor Jolie jest tego doskonałym przykładem. „Angelina ma piękny, kremowy kaszmirowy blond. Poszczególne tony bardzo płynnie się ze sobą łączą, zamiast dawać efekt wyrazistego miodowego blondu” – mówi Harper. „Pasemka są niezwykle subtelne i już od nasady nie tworzą grubych, mocno odcinających się refleksów”.

To również kolor, który może pasować wielu osobom. „Ten blond świetnie sprawdza się u klientek, których naturalny kolor włosów mieści się między średnim a ciemnym blondem, a które chcą je odświeżyć i rozświetlić, zachowując przy tym elegancki, pełen blasku efekt na całej długości” – zauważa kolorystka. Aby włosy pozostały miękkie i lśniące, na długości i końcówkach można zastosować maskę Gisou Honey Gloss Ceramide Therapy Hair Mask. Następnie na wilgotne włosy warto nałożyć regenerujący spray Hair By Sam McKnight Stronger Love Rejuvenate and Repair Spray, a stylizację wykończyć olejkiem Gisou Honey Gloss Collagen Drops Hair Oil. Efekt to naturalnie miękki, maślany blond, który okazuje się zaskakująco uniwersalnym wyborem na jesień.

Artykuł w oryginale ukazał się w ELLE.Uk