Fryzjerzy mówią, że to najbezpieczniejsze cięcie na lato. „Soft midi bob” dodaje objętości i nie wymaga codziennego układania
„Soft midi bob” to cięcie dla osób, które chcą skrócić włosy, ale nie są gotowe na radykalną zmianę. Kończy się zwykle w okolicy ramion albo obojczyków, dlatego daje lekkość, podbija objętość i nadal pozwala związać włosy w mały kucyk.

- Redakcja ELLE
Bob, ale bez ostrego cięcia
Latem wiele osób ma ochotę skrócić włosy, ale krótki bob do linii żuchwy bywa zbyt dużą decyzją. „Soft midi bob” jest bezpieczniejszy, bo nie wymaga układania co rano na szczotkę, a pasma nadal można w razie potrzeby spiąć lub związać.
Najważniejsza jest miękka linia cięcia. Końce nie powinny być ciężkie i równe jak od linijki. Fryzjer może dodać delikatne warstwy albo subtelne cieniowanie przy końcach, żeby włosy lepiej się układały i nie opadały płasko przy twarzy. Dzięki temu fryzura ma tę zjawiskową lekkość – zwłaszcza przy suszeniu na powietrzu. W tym przypadku nie mówimy jednak o tak intensywnym cieniowaniu jak w przypadku równie modnego „wolf cut”.
Dlaczego dodaje objętości?
Włosy do połowy pleców często tracą lekkość, zwłaszcza latem. Są cięższe, szybciej się przetłuszczają przy nasadzie i łatwiej opadają po kilku godzinach. Midi bob pozwala odzyskać pasmom lekkość i sprężystość, ale jednocześnie nie zamienia codziennej stylizacji w karkołomny obowiązek.
To cięcie, odbijające włosy już przy nasadzie, eksperci polecają zwłaszcza w przypadku pasm cienkich i średniej gęstości. Przy falowanych efekt może być jeszcze lepszy, bo naturalny skręt jest tu zwykle bardziej widoczny. Zamiast prostować końce, warto je lekko ugnieść i pozwolić fryzurze „pracować”.
Spray z solą morską do efektu „beach waves”
Przy takim cięciu warto sięgnąć po spray z solą morską, który nadaje włosom lekką teksturę i sprawia, że fryzura zyskuje na objętości. Bumble and bumble Surf Spray to mój ideał: daje matowe wykończenie i efekt pasm ułożonych przez wiatr. To klasyk przy fryzurach, które mają wyglądać swobodnie, ale nie chaotycznie.
Jeśli włosy są bardziej suche, lepszym wyborem może być Bumble and bumble Surf Infusion. To dwufazowy spray z solami morskimi i mieszanką olejków, który nadaje fryzurze falującą teksturę, ale przy okazji pomaga zachować miękkość i blask włosów.
Bardzo dobrym produktem na co dzień jest też OUAI Wave Spray. Nie opiera się na klasycznej soli morskiej, tylko na białku z ryżu, ale daje podobny efekt: włosy wyglądają jak po kąpieli w morzu. Spryskuję nim wilgotne włosy, ugniatam długości palcami i zostawiam do wyschnięcia albo dosuszam dyfuzorem.
Do bardziej matowego, plażowego wykończenia można wybrać Björn Axén Salt Water Spray Beach Texture & Volume albo Schwarzkopf Professional Session Label The Salt Spray. Oba produkty podkreślają ruch włosów i „rzeźbią” fenomenalne fale bez sklejania pasm.
Jak układać „soft midi bob”?
Najlepszy przepis na „soft midi bob”? Odsącz włosy ręcznikiem, rozczesz je delikatnie i spryskaj długości sprayem teksturyzującym. Potem ugnieć pasma dłońmi, szczególnie od połowy długości w dół.
Przy prostych włosach można dosuszyć je suszarką, kierując strumień powietrza od nasady. Nie trzeba wyciągać końców na idealnie gładko – w tym cięciu nieco nierówna tekstura jest pożądana. Na koniec można spryskać dłonie odrobiną sprayu i wgnieść go tylko w końce, żeby nie przeciążyć włosów przy skórze głowy.
Najbezpieczniejsze cięcie na lato
Dlaczego fryzjerzy nazywają „soft midi bob” bezpiecznym cięciem na lato? Bo to fryzura, która nie wymaga perfekcyjnego układania – wystarczy sięgnąć po produkt podkreślający fale, żeby włosy wyglądały świeżo bez codziennego stania z prostownicą. Co więcej, nie trzeba jej też regularnie podcinać, jak w przypadku geometrycznego boba, fryzur typu pixie czy krótkich grzywek. Jeśli zetniesz w ten sposób włosy teraz, nawet do końca lata będziesz wyglądać tak, jakbyś chwilę temu wyszła z salonu.

