Reklama

„Blur lips effect” to makijaż ust w swobodnej wersji. Spodoba Ci się, jeśli miałaś już dość dominacji perfekcyjnie wyrysowanych konturówką ust inspirowanych latami 2000. W tym makeupie kolor jest miękko roztarty, dzięki czemu usta wyglądają świeżo i naturalnie.

Do takiego efektu najlepiej nadają się produkty, które łączą pielęgnację z kolorem. Klasyczna pomadka będzie zbyt definiująca, a błyszczyk da za mokre wykończenie. Koloryzujący balsam plasuje się gdzieś pośrodku: wygładza, zmiękcza i zostawia na ustach delikatny tint.

Makijaż ust bez ostrych granic

blur lips effect
HEAN Rosy Touch mat. prasowe

Dobrym przykładem jest koloryzujący balsam do ust HEAN Rosy Touch. Ma masełkową, lekką konsystencję, nawilża, wygładza i regeneruje usta, a przy tym daje kolor, który łatwo rozetrzeć do efektu miękkiej plamy. To dokładnie ten typ produktu, który można nałożyć bez lusterka, a potem lekko wklepać palcem. Zawsze tak robię, kiedy chcę uzyskać inspirowany francuskim podejściem do makeupu efekt.

Możesz też pomalować się jak Hailey Bieber - przed nałożeniem balsamu zaznacz kontur ust kredką o miękkiej formule i delikatnie rozetrzyj linię opuszką palca, kierując się ku środkowi. Jeśli masz suche skórki na ustach, użyj wcześniej peelingu albo grubszej warstwy balsamu pielęgnacyjnego na noc – rozmyty makijaż najlepiej wygląda na gładkiej powierzchni.

blur lips effect
mat. prasowe

Trzy kosmetyki, które możesz polubić

Po jakie jeszcze produkty warto sięgnąć? Jeśli lubisz błyszczące wykończenie, sprawdź EVERYBODY Peptide Lip Tint. To lekki balsam z delikatnym tintem, który zostawia subtelny kolor oraz intensywny blask. W składzie ma m.in. peptydy, witaminę E, kwas hialuronowy oraz oleje roślinne. Usta wyglądają po nim na pełniejsze i bardziej wygładzone.

Bardziej wygodną opcją do torebki jest NYX Professional Makeup Fat Oil Slick Click. To balsam do ust w klikanym opakowaniu, który delikatnie koloryzuje, wygładza i pielęgnuje usta. Półtransparentna formuła jest tu dużą zaletą – nie tworzy ostrej granicy i łatwo rozetrzeć ją palcem. W składzie m.in. olejki z awokadoi i malin, które wspierają odżywienie ust.

blur lips effect
Golden Rose Glow Kiss mat. prasowe

Trzeci trop to Golden Rose Glow Kiss, czyli koloryzujący balsam w formie tintu, który daje świeży kolor i naturalny blask. Formuła została wzbogacona o kwas hialuronowy i witaminę E, a dodatkowo ma SPF15.

Francuzki robią to prościej

W francuskim makijażu ust rzadko chodzi o perfekcyjny kontur i pełne krycie od rana do wieczora. Dużo częściej liczy się efekt koloru wklepanego opuszką palca – lekko niedokładnego, ale nadal bardzo eleganckiego. „Blur lips effect” tak dobrze pasuje do tej estetyki: usta wyglądają świeżo, miękko i naturalnie, bez wrażenia dopracowywania ich przez kilka minut.

Do takiego makijażu nie potrzeba wielu produktów. Koloryzujący balsam do ust, cera wyrównana kremem CC, odrobina różu i brwi przeczesane szczoteczką wystarczą, żeby całość wyglądała lekko. Jeśli chcesz bardziej wieczorowy efekt, możesz dodać trochę więcej koloru na środek ust, ale kontur nadal zostawić rozmyty.

Największy plus? „Blur lips effect” nie wymaga precyzji. Nawet gdy kolor lekko zniknie po kawie, nadal wygląda naturalnie. To makijaż ust, który nie udaje perfekcji – i właśnie dlatego tak dobrze sprawdza się na co dzień.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...