Reklama

Skin tinty z SPF to prosty sposób, by zapewnić skórze codzienną dawkę ochrony przeciwsłonecznej i jednocześnie podbić jej naturalny glow. Podczas gdy SPF chroni cerę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych, tonujący krem nawilżający łączy zalety codziennego kremu z lekkim kryciem podkładu. Nawilża skórę i wyrównuje koloryt cery.

Stosowanie tonującego kremu nawilżającego z SPF jest jeszcze lepszym rozwiązaniem, bo oszczędzamy czas, używając trzech produktów w jednym” – mówi dermatolożka, dr Jessie Cheung. Tonujące kremy nawilżające pomagają też ominąć problem związany ze znalezieniem filtrów, które nie zostawiają na skórze białej poświaty. „Mogą wyglądać bardziej naturalnie niż podkład, a ich odcienie są bardziej wyrozumiałe, zwłaszcza wtedy, gdy nasza skóra znajduje się gdzieś pomiędzy letnią a zimową karnacją” – dodaje Cheung.

Najlepsze tonujące kremy nawilżające z SPF w 2026 roku

Najlepszy dla skóry skłonnej do trądziku: EltaMD UV Daily Tinted Sunscreen
Najlepsza formuła serum: Ilia Beauty Super Serum Skin Tint
Najlepszy dla skóry suchej: Saie Slip Tint Tinted Moisturizer

Niezależnie od pory roku SPF jest kluczowy dla utrzymania skóry w dobrej kondycji. Jednak dla osób, które mają trudność ze znalezieniem filtrów bez białej poświaty albo nie lubią uczucia ciężkich produktów na twarzy, włączenie tonującego kremu nawilżającego do codziennej pielęgnacji może być prostym trikiem na nawilżoną, promienną i wyrównaną cerę.

W ELLE nasze redaktorki beauty testują tonujące kremy nawilżające w imponującym tempie, dlatego dobrze wiemy, jak żmudne bywa znalezienie tego idealnego. Aby ułatwić ten proces, poprosiłyśmy o pomoc ekspertów od pielęgnacji skóry i przeanalizowałyśmy dziesiątki opinii klientek. Tak powstała lista 12 najlepszych skin tintów z SPF, które warto dodać do swojej kosmetyczki. Nasze wybory znajdziesz poniżej.

EltaMD UV Daily Tinted Sunscreen

Materiały prasowe

To najlepszy wybór dla cery trądzikowej, ale polubią go także osoby ze skórą wrażliwą. Jego największym plusem jest delikatna, dobrze tolerowana formuła, która sprawdzi się przy cerze skłonnej do podrażnień. Minusem pozostaje ograniczona gama odcieni. Oprócz standardowych korzyści wynikających ze stosowania SPF, ten ochronny kosmetyk pomaga widocznie przeciwdziałać oznakom starzenia spowodowanym uszkodzeniami słonecznymi. Skin tint będzie dobrym wyborem dla osób, które zmagają się z drobnymi liniami albo nierówną teksturą skóry, ponieważ wzbogacono go o składniki takie jak witamina E i kwas hialuronowy.

Jak mówi redaktorka ELLE: „Choć ochrona przeciwsłoneczna jest niezwykle ważna, noszenie przez cały dzień tłustych filtrów może budzić obawy, zwłaszcza gdy ma się cerę trądzikową, tak jak ja. Właśnie dlatego zawsze wybieram ten tonujący krem z filtrem. Jest lekki, nawilżający, rekomendowany przez dermatologów, zapewnia idealną dawkę świetlistego krycia i, co najważniejsze, nigdy mnie nie zapchał. To absolutny must-have w moim letnim makijażu” — Emma Aerin Becker, associate beauty commerce writer.

Ilia Beauty Super Serum Skin Tint

To najlepsza propozycja dla fanek formuł serum i świetlistego wykończenia. Jego dużym plusem jest szeroka gama odcieni, minusem, że produkt potrzebuje chwili, by w pełni zastygnąć na skórze. Jeśli lubisz efekt dewy skin, ten wodny skin tint może być dla ciebie. Formuła z niacynamidem, masłem shea i skwalanem nawilża skórę oraz pomaga zatrzymać wilgoć, zapewniając jej komfort przez cały dzień. Kosmetyk nie zawiera substancji zapachowych, silikonu ani glutenu, dlatego będzie też dobrym wyborem dla skóry wrażliwej.

Jak mówi redaktorka ELLE: „Myślę o tym skin tincie Ilia jak o moim makijażu na farmers market. W weekendowe poranki lubię mieć na sobie odrobinę makijażu, ale nie za dużo. W idealnym świecie moja skóra miałaby glow świeżo zerwanego pomidora odmiany heirloom. Ten przyjemny, świetlisty skin tint przybliża mnie do tego ideału i daje całkiem niezłe krycie, które wygładza zaczerwienienia oraz przebarwienia. Naprawdę ma też konsystencję serum, więc jeśli jesteś minimalistką w pielęgnacji i szukasz produktu typu one-and-done, będziesz zachwycona. Gama odcieni jest również całkiem dobra, co w przypadku skin tintów zdarza się rzadko” — Kathleen Hou, beauty director.

Saie Slip Tint Tinted Moisturizer

Materiały prasowe

To najlepszy wybór dla suchej skóry. Jego największym plusem jest gładka, łatwa aplikacja, minusem, że formuła nie będzie idealna dla cery tłustej. Ten lekki krem tonujący zawiera kwas hialuronowy i korzeń lukrecji, dzięki czemu nawilża, rozświetla skórę i zapewnia komfort noszenia przez cały dzień. Mineralny filtr z tlenkiem cynku SPF 35 chroni cerę przed promieniami słonecznymi, a łatwo blendująca się gama 14 odcieni pomaga wyrównać koloryt skóry i zostawia naturalne wykończenie.

Jak mówi redaktorka ELLE: „Nie jestem wielką fanką podkładów. Lubię skin tinty, które dają wystarczające krycie, ale wciąż wyglądają jak skóra. Saie Slip Tint był pierwszym tonującym kremem nawilżającym, którego zużyłam całe opakowanie. Sprawia, że skóra wygląda bardzo naturalnie i świetliście, a jednocześnie zakrywa nierówny koloryt oraz niedoskonałości. Mam też suchą skórę, więc ta formuła utrzymuje nawilżenie przez cały dzień i nigdy nie wygląda nierówno na suchych partiach” — Katie Berohn, beauty editor.

Fenty Skin Hydra Vizor Huez Tinted Moisturizer

To propozycja dla osób, które szukają lekkiego kremu tonującego z SPF i lubią marki oferujące szeroką gamę odcieni oraz komfortowe, nawilżające formuły. Jego największym plusem jest opakowanie z możliwością uzupełniania, minusem, że dla niektórych może być ono niewygodne w użyciu. Najnowszy krem tonujący Fenty dostępny jest w 10 odcieniach i pielęgnuje skórę dzięki zawartości niacynamidu oraz aloesu. Te kojące składniki wspólnie wygładzają i chronią cerę, poprawiają jej elastyczność oraz widocznie zmniejszają wygląd porów i przebarwień. SPF: 30.

Jak mówi redaktorka ELLE: „Jestem dziewczyną od full glamu i zwykle wybieram matowe formuły o pełnym kryciu, ale ostatnio najczęściej sięgam właśnie po ten produkt. Krycie jest lekkie, ale można je budować, a formuła bezproblemowo zakrywa ciemne plamki, których tak bardzo staram się pozbyć” — Nerisha Penrose, beauty commerce editor.

Supergoop! Protec(tint) Daily SPF Tint

To propozycja z najwyższym filtrem w zestawieniu. Jego największym plusem jest wykończenie przypominające naturalną skórę, minusem, że formuła nie będzie idealna dla skóry wrażliwej. Marka Supergoop!, znana przede wszystkim z kultowego i viralowego filtra Unseen Sunscreen, stworzyła skin tint, który szybko może stać się jednym z najczęściej używanych kosmetyków w letniej kosmetyczce. Dzięki SPF 50 formuła zapewnia lekkie, możliwe do budowania krycie, wygładza koloryt skóry i zostawia nieskazitelne, naturalne wykończenie. SPF: 50.

Jak mówi redaktorka ELLE: „To jedyny tint, który trafił na moją twarz zeszłego lata. Jest nie tylko lekki i oddychający, ale też zapewnia wystarczające krycie oraz zostawia subtelny glow, prawie jak filtr Paris. Czasami zapominam, że to tak naprawdę krem z filtrem, bo wygląda tak dobrze” — Nerisha Penrose, beauty commerce editor.

Tower 28 Beauty SunnyDays SPF 30 Tinted Sunscreen Foundation

Materiały prasowe

To najlepszy wybór, jeśli zależy ci na większym kryciu. Jego największym plusem jest naturalne wykończenie, minusem, że u niektórych formuła może lekko przesuszać skórę. Jeśli szukasz produktu łączącego makijaż i pielęgnację, który poprawi wygląd cery, ten tint z filtrem od Tower 28 Beauty będzie dobrym tropem. Sprawdzi się przy cerze trądzikowej i wrażliwej, ponieważ nie zawiera składników zapychających pory, dzięki czemu skóra może „oddychać” przez cały dzień. Formuła pomaga też wyrównać koloryt, redukuje zaczerwienienia oraz koi przesuszoną, zestresowaną skórę. SPF: 30.

Jak mówi redaktorka ELLE: „Kiedy w ciągu dnia zależy mi na większym kryciu, zawsze sięgam po tę hybrydę podkładu i kremu z filtrem. Zdecydowanie zapewnia większe krycie niż przeciętny skin tint, bo bliżej jej do podkładu, ale uwielbiam to, że zawiera SPF 30, który daje dodatkową dawkę ochrony przeciwsłonecznej. To też bardzo rozświetlająca formuła, sprawia, że wyglądasz tak, jakbyś właśnie zrobiła maskę w płachcie” — Katie Berohn, beauty editor.

IT Cosmetics CC+ Cream Natural Matte Foundation

Materiały prasowe

To najlepsza propozycja dla osób z przebarwieniami i cerą bardziej skłonną do przetłuszczania. Jego największym plusem jest działanie korygujące koloryt, minusem, że przy nałożeniu zbyt dużej ilości może wyglądać ciężko i ciastkować się na skórze. Tonujące kremy nawilżające nie są rozwiązaniem uniwersalnym dla każdego typu cery, dlatego przy bardziej tłustej skórze warto sięgnąć po formułę o naturalnie matowym wykończeniu, która pomaga wyrównać koloryt bez nadmiernego błyszczenia. Produkt zawiera serum balansujące skórę oraz SPF 40, dzięki czemu chroni cerę, zapewnia nawilżające, pełniejsze krycie i kontrolę świecenia do 16 godzin. SPF: 40.

Jak mówi redaktorka ELLE: „Nazywanie go tonującym kremem nawilżającym jest trochę mylące, bo daje krycie jak podkład. Świetnie radzi sobie jednak z zakrywaniem niedoskonałości, zaczerwienień i innych mankamentów skóry. Po wyciśnięciu z opakowania wygląda niemal niepokojąco gęsto, ale rozprowadza się niewiarygodnie szybko. To świetna opcja dla osób, które chcą czegoś, co w odczuciu przypomina skin tint, ale wygląda bardziej jak podkład” — Kathleen Hou, beauty director.

Nars Pure Radiant Tinted Moisturizer

To najlepsza propozycja do warstwowania, szczególnie jeśli lubisz lekkie formuły i naturalnie promienne wykończenie. Jego największym plusem jest lekkość, minusem, że nie będzie idealnym wyborem dla cery trądzikowej. Jeśli lubisz rozświetlające formuły Nars, ten tonujący krem nawilżający prawdopodobnie już znajduje się na twoim radarze. Rozświetlający tint zawiera witaminę C, która pomaga poprawiać wygląd nierównego kolorytu skóry i chronić ją przed promieniami słonecznymi. Formułę wzbogacono także o koparę z Polinezji Francuskiej, naturalny cukier, który wspiera nawilżenie skóry i odnowę komórkową, pozostawiając cerę bardziej miękką i gładką. SPF: 30. Ocena na Sephora: 4,3/5 gwiazdek.

Jak mówi redaktorka ELLE: „Od lat jestem fanką korektora Nars Pure Radiant, a ten skin tint jest jego idealnym uzupełnieniem. Uwielbiam efekt skin tintu w cieplejszych miesiącach, a używanie go jako alternatywy dla podkładów daje mojej skórze bardzo naturalny glow, co świetnie sprawdza się przy mojej suchej cerze” — Tasha Nicole Smith, beauty assistant.

Rare Beauty Positive Light Tinted Moisturizer

Materiały prasowe

To najlepsza propozycja, jeśli zależy ci na efekcie blur i optycznym wygładzeniu skóry. Jego największym plusem jest to, że dobrze zakrywa ciemniejsze ślady i przebarwienia, minusem, że nie należy do najłatwiejszych w blendowaniu. Formuła z filtrem została wzbogacona o witaminę E, dzięki czemu zapewnia komfort noszenia przez cały dzień. Zostawia na skórze promienne, świetliste wykończenie bez lepkiego uczucia, a przy tym z łatwością rozprasza widoczność niedoskonałości. SPF: 20.

Jak mówi klientka: „Mam cerę skłonną do trądziku i to jeden z niewielu tonujących kremów nawilżających, który mnie nie zapchał. Bardzo dobrze zakrywa też moje blizny potrądzikowe”.

Innbeauty Mineral Sun Glow

Materiały prasowe

To najlepszy wybór, jeśli zależy ci na formule, która łatwo stapia się ze skórą. Jego największym plusem jest bezproblemowe blendowanie, minusem, że według niektórych konsystencja może być nieco zbyt rzadka. Innbeauty dobrze rozumie potrzebę idealnego letniego glow, dlatego stworzyło lekką, promienną formułę odpowiednią dla wszystkich typów skóry. Hipoalergiczny krem chroni przed szkodliwym promieniowaniem UV, a także zabezpiecza skórę przed negatywnym wpływem niebieskiego światła emitowanego przez telefony i ekrany laptopów. Formuła została wzbogacona o kompleks peptydów, który pomaga wypełnić i wygładzić skórę, nadając jej widocznie młodzieńczy blask. SPF: 43.

Jak mówi klientka: „Uwielbiam ten krem z filtrem. Ma idealną konsystencję, nie jest tłusty ani zbyt gęsty. Łatwo rozprowadza się na skórze i zostawia delikatny glow. Wygląda pięknie solo albo pod makijażem”.

Kosas DreamBeam Silicone-Free Mineral Sunscreen

To najlepsza propozycja dla osób, które lubią świetliste, dewy wykończenie. Jego największym plusem jest efekt glow na skórze, minusem, że formuła może mieć lekko ziarnistą konsystencję. Skin tinty, bardziej niż cięższe podkłady, pomagają podkreślić cerę, jednocześnie pozwalając naturalnemu pięknu pozostać na pierwszym planie. DreamBeam od Kosas w złocistych i opalizujących odcieniach zostawia na skórze promienny blask, ale bez efektu tłustości. Bogata konsystencja wtapia się w skórę, a SPF 40 chroni przed oznakami starzenia i podrażnieniami spowodowanymi promieniami słonecznymi. SPF: 40.

Jak mówi klientka: „Od dawna szukałam dobrego tonującego SPF, który utrzymuje się na skórze, daje lekkie krycie i w razie potrzeby dobrze współpracuje z makijażem. Kupiłam mniejsze opakowanie na próbę, ale gdy je skończyłam, od razu przerzuciłam się na większe. Bardzo polecam każdemu, kto lubi tonujące kremy nawilżające, ale chce włączyć do rutyny SPF. Do tego w ogóle mnie nie zapycha, co jest ogromnym plusem”.

Bare Minerals Complexion Rescue Tinted Moisturizer

Materiały prasowe

To najlepszy „clean” wybór w zestawieniu. Jego największym plusem są składniki pochodzenia naturalnego, minusem, że dla uzyskania większego krycia trzeba użyć dość dużej ilości produktu. Bare Minerals, marka znana z podejścia do makijażu skoncentrowanego na skórze, stworzyła skin tint, który wyrównuje koloryt dzięki transparentnej, lekkiej formule i zostawia cerę ze zdrowym blaskiem. Formuła w 98 proc. składa się ze składników pochodzenia naturalnego, chroni skórę filtrem SPF 30, jest hipoalergiczna i beztłuszczowa. SPF: 30.

Jak mówi klientka: „Używam tego produktu od kilku lat i regularnie dostaję komplementy dotyczące mojej skóry. Nie tylko idealnie stapia się z moim odcieniem cery, ale też wyrównuje te uciążliwe miejsca z przebarwieniami. Dużym plusem dla kobiety w moim wieku (po siedemdziesiątce) jest też to, że nie osadza się w zmarszczkach. Podoba mi się, że mogę używać go codziennie dla lekkiego wykończenia, a przy specjalnych okazjach nałożyć go więcej, kiedy chcę podbić cały makijaż”.

Tekst w oryginale ukazały się w ELLE.com

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...