Cztery luksusowe marki, sześć głośnych nowości i jeden wspólny mianownik: ambicja, by wyznaczać kierunek na nadchodzący sezon. Od makijażu, przez zapach, po pielęgnację – to premiery, które właśnie teraz warto mieć na radarze.

WIDEO

player placeholder

Lancôme

Lancôme, jedna z największych i najbardziej rozpoznawalnych marek kosmetycznych na świecie, ma na koncie kultowe Rénergie H.C.F. Triple Serum. Tym razem jednak w centrum uwagi są nowości – a dokładnie dwie premiery, które właśnie debiutują: mascara Lash Idôle Curl Goddess oraz zapach Idôle Peach’N Roses.

Do mascar podchodzę z zawodową surowością. Jeśli używam tuszu, ma być idealny. Oczekuję spektakularnego efektu: zero osypywania, zero grudek, maksymalne podkręcenie i trwałość, która przetrwa cały dzień. Dlatego zapowiedź Lash Idôle Curl Goddess wzbudziła moją ciekawość.

Obietnica wyraźnie uniesionych rzęs, utrwalonego skrętu i imponującej objętości brzmi jak pożądana deklaracja. Szczoteczka wygięta pod kątem, zaprojektowana tak, by docierać do najkrótszych rzęs i podnosić je od samej nasady, zapowiada precyzję, której zawsze szukam. Jeśli formuła rzeczywiście utrwala efekt bez obciążania i utraty lekkości – może to być jeden z ciekawszych debiutów sezonu.