Stella McCartney pokazała na wybiegu futra i skóry - piękne i oczywiście wegańskie, w ramach manifestu, że da się. Dołączyła do nich sylwetki o wygodnych, opływowych krojach, które przywodzą na myśl współczesnego wagabundę, a część z nich pokryła kratą i wzorami czerpiącymi z natury. "Moda może być wegańska i nie oznaczać cierpienia zwierząt, a to wcale nie jest trudne" zdaje się mówić projektantka, która dla wzmocnienia przekazu pokazała w finale modeli w kostiumach zwierząt.

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree

Imaxtree
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.