Matthieu Blazy zaprezentował swoją trzecią kolekcję prêt-à-porter dla domu mody Chanel. Inspiracją dla kolekcji była sama Gabrielle Chanel i jej „wiele żyć” – od młodości i pierwszych doświadczeń z krawiectwem po kobietę, która po wojnie na nowo zdefiniowała damski garnitur. Projektant potraktował historię założycielki nie jak archiwum do odtworzenia, ale jak materiał, który można nieustannie przekształcać. „Chodzi o kobiety, które kryją się w każdej kobiecie” – tłumaczył.

WIDEO…

player placeholder
Chanel
Spotlight Launchmetrics

Motywem przewodnim stały się ptaki – przede wszystkim jaskółki i jerzyki – jako symbol wolności, przemiany i ruchu. W Grand Palais zawisła monumentalna instalacja latających ptaków, której towarzyszył księżyc, a pod stopami modelek pojawiła się połyskująca, niemal kosmiczna scenografia w odcieniach zieleni i rdzawych tonów. Całość tworzyła teatralną oprawę dla idei „odlatywania” od dosłownego rozumienia kodów Chanel. Nawet ścieżka dźwiękowa prowadziła przez różne epoki – od „You Don’t Own Me” i „Take On Me” po finałowe „Gimme More” Britney Spears. 

Zobacz także:
Chanel
Spotlight Launchmetrics

Dziedzictwo Coco Chanel w nowej odsłonie

Kolekcja liczyła 83 sylwetki i była niezwykle różnorodna, choć Blazy konsekwentnie powracał do kilku podstawowych kodów Chanel: tweedu, żakietu, spódnicy i garnituru. Pokaz otworzyła zwiewna, półtransparentna biała sukienka na cienkich ramiączkach, ozdobiona przy biuście aplikacją przypominającą pióra i zestawiona z kultową torebką 2.55. Dalej pojawiły się miękkie, rozluźnione tweedy, krótkie plisowane spódnice, mini żakiety, męskie płaszcze i garnitury noszone niemal bezpośrednio na ciele.

Chanel
Spotlight Launchmetrics
Chanel
Spotlight Launchmetrics
Chanel
Spotlight Launchmetrics

Blazy wyraźnie grał kontrastem między konstrukcją a lekkością. I tak obok wełny pojawiały się transparentne materiały, szyfon, jedwab, siateczka i frędzle. W palecie kolorystycznej znalazły się biel, czerń, krem, szarości i głęboka czerwień, ale także bardziej świetliste żółcie, błękity oraz kolory inspirowane niebem. Szczególnie mocne były motywy ptaków, kwiatów, nieba i konstelacji, które widoczne były nie tylko na wzorach, ale też w aplikacjach i zdobieniach. 

Chanel
Spotlight Launchmetrics
Chanel
Spotlight Launchmetrics

Chanel
Spotlight Launchmetrics

Znajome twarze i wielki finał 

Na pokaz przybyła cała plejada ambasadorów i przyjaciół domu. W pierwszym rzędzie znaleźli się m.in. Nicole Kidman, Dua Lipa, Pedro Pascal, Ayo Edebiri, Marion Cotillard, Alexa Demie, Olivia Wilde, Rosie Huntington- Whiteley czy Sandra Hüller.

Chanel
Getty Images

Pokaz otworzyła i zamknęła modelka Dyanira Hurbuscher, która w finale niosła archiwalną torebkę Chanel 2.55 należącą do zbiorów domu. To właśnie ten szczegół był symbolicznym domknięciem całej opowieści: kolekcja zaczęła się od Gabrielle Chanel i jej osobistego 2.55, przeszła przez kolejne wcielenia projektantki i współczesne reinterpretacje jej kodów, by na końcu powrócić do punktu wyjścia. Matthieu Blazy nie próbuje więc stworzyć „nowego Chanel” poprzez odcięcie się od przeszłości. Jego ambicją jest sprawić, by dziedzictwo domu znów zaczęło żyć – i znowu dostało skrzydeł. 

Chanel
Spotlight Launchmetrics